in Cody McFadyen, Książki, Thriller/Kryminał

Powieść, która sprawiła, że pokochałam thrillery psychologiczne - mocna, elektryzująca i zapadająca w pamięć.

at
cien-bestii-cody-mcfadyen

Cień Bestii – Cody McFadyen

Dzisiejsza opinia nie będzie w żadnym stopniu obiektywna i będzie bardzo emocjonalna, gdyż opowiadać będę o mojej ukochanej książce. Wielu z Was pewnie wie, że zawsze, gdy ktoś się mnie pyta, jaki jest mój ulubiony thriller psychologiczny odpowiadam Cień – Codego McFadyen. Dzięki Filia Mroczna Strona seria ta została wznowiona. Wiele osób na to czekało, szczególnie, że Cień, Maska śmierci i Dewiant są praktycznie nie do zdobycia w starym wydaniu. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda nie tylko je, ale i pozostałe książki z serii o agentce specjalnej FBI Smoky Barrett. By wszystko usystematyzować: w tym tekście opowiem Wam, za co tak bardzo lubię tę serię, opowiem odrobinę o bohaterach powieści Cień Bestii, o stylu autora oraz emocjach, które potrafi przekazać.

„Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać, choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim, jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie.” Phil Bosmans

 

Krótko o fabule powieści „Cień Bestii”

Cień Bestii to thriller psychologiczny, w którym główną bohaterką jest agentka Smoky Barrett dowodząca specjalną jednostką zajmującą się tropieniem seryjnych morderców. Smoky straciła wszystko, gdy psychopata Sands zamordował jej rodzinę, a ją potwornie okaleczył. Teraz inny zbrodniarz wkrada się w jej życie i zaprasza do „zabawy”. Rzuca jej wyzwanie, a ona ze względu na to, co zrobił i na nagranie, które zostawił nie może odpuścić. Rusza w pościg za bestią, jednocześnie walcząc o swoje życie.

Świat przedstawiony oraz styl autora

Jaki jest świat w tej opowieści? Z pewnością mroczny, duszny, czasem odrobinę psychodeliczny. Cień Bestii jest bardzo mocną, wyrazistą i skłaniającą do myślenia opowieścią. Zawiera drastyczne sceny, w trakcie, których panuje duszny i ostry klimat. Czytając powtórnie pewne opisy nadal odczuwałam strach głównej bohaterki, w niektórych momentach nawet uroniłam łzę. McFadyen oddaje idealnie uczucia i emocje bohaterów. Razem z nimi boimy się, śmiejemy, jesteśmy w gotowości czy budzimy się z koszmarów. Jednocześnie mimo wszystkich tych elementów Cień Bestii czyta się jednym tchem. Uwielbiam także realizm tej opowieści to, że bohaterowie tutaj naprawdę cierpią, cieszą się, smucą czy boją. Nie są nieustraszeni, a ściganie potworów jest dla nich wyzwaniem, czymś, co muszą potem odchorować – zarówno fizycznie jak i psychicznie. Potrzebują światła w swoim życiu by to przetrwać i nadal pracować w tym zawodzie. I na koniec to, co wręcz w niej kocham – profilowanie. Każdy z członków grupy specjalnej w pewnym stopniu wchodzi w umysł mordercy i ukazuje Nam jego obraz. Dowiadujemy się wielu rzeczy, rozkminiamy zagadki, drążymy razem z nimi i zachodzimy w głowę: „kto to robi?”

„Czuję jak krew uderza mi do głowy i robi mi się słabo. Bąbel powietrza wreszcie wydostaje się z mojego przełyku, cichy, ale obrzydliwy. Wyczuwam jego kwaśny smak w ustach. Przykładam dłoń do czoła.”s.76

Wyjątkowi bohaterowie

Cień Bestii posiada bardzo różnorodnych bohaterów, ale łączy ich jedno – wewnętrzna siła, która objawia się w różny sposób. Każda z tych postaci nie miała lub nie ma łatwo w życiu, choć na różnych poziomach. Część pogodziła się z tym i stała silniejsza, inni nadal to przetwarzają. Smoky jest według mnie najlepiej skonstruowaną postacią damską w thrillerach, jaką spotkałam – jednocześnie silna i słaba, ludzka, gotowa do poświęceń, piekielnie inteligentna. Siły, charakteru i czasem kłopotów dodają jej także blizny, które zostawił Sands. Postać naprawdę warta poznania, gdyż jest złożona, świetnie scharakteryzowana i nie będzie chyba spoilerem, jeśli napiszę, że jest dla mnie jeszcze bardziej prawdziwa, ponieważ autor nie „uzdrowił”’ jej od razu w tej części. Nadal ma blizny na ciele i duszy.

„Ludzie, kiedy się wreszcie odważą, czasem pytają, jak to jest stracić ukochaną osobę. Odpowiadam, że to bardzo trudne, i na tym poprzestaję. Mogłabym im powiedzieć, że to ukrzyżowanie serca, że większość dni po jego śmierci krzyczałam bez przerwy, nawet, gdy przechodziłam przez miasto z zamkniętymi ustami, nie wydając z siebie żadnego dźwięku. Mogłabym im powiedzieć, że każdej nocy miewam sen o nim i co rano znów go tracę.”s.10-11

Kilka słów o przeciwniku agentki Smoky

Co do naszej „bestii” to jest to potwornie realistyczna postać, idealnie maskująca się, bardzo przebiegła. Z pewnością zdziwicie się, kiedy odkryjecie na jak wielu frontach on „gra’ i „bawi się” z naszymi bohaterami. Jego filmy są przerażające, tak jak i zbrodnie, ale to sceny twarzą w twarz najbardziej mnie poruszyły. Jego brutalność, brak ludzkich odruchów i perfidność są bardzo dobrze przedstawione. Ma gościu moc i daj Boże by w realnym świecie taki człowiek się nie pojawił. Jednocześnie autor świetnie go scharakteryzował – dowiemy się, co, jak i dlaczego. Co go takim uczyniło, jakie są jego pobudki, cele i plany? Makabryczny typ. Myślę, że wielu z wielbicieli kryminałów i thrillerów lubi takie postacie – wyraziste i zapadające w pamięć. Smoky i tytułowa „Bestia” są niczym Holmes i Moriarty czy Kuba Rozpruwacz i Abberline.

 

Wrażenia po lekturze oraz garść przemyśleń

Wow! Wow! Wow! Cień Bestii (poprzednie wydanie Cień) nadal jest moim ulubionym thrillerem mimo upływu lat. Uwielbiam go za to jak jest napisany, za złożoną i skomplikowaną intrygę. Za to, że jest spójny, przemyślany, logiczny i utrzymany w dusznym klimacie. Za jego rozmach, mniej lub bardziej brawurowe zagrania i różnorodnych bohaterów. Zarówno dosadny język i emocjonalność tej opowieści, jak i moc oraz przekaz w tej książce bardzo na mnie działają. Bo Cień Bestii ma drugie dno. Jest nim ukazanie walki o przetrwanie, walki umysłu i ciała, walki z własnymi ułomnościami oraz opowieść o nadziei, która umiera, jako ostatnia. Jak pisałam wcześniej mimo tego, że czytałam tę opowieść już 10 raz nadal bardzo mocno ją przeżywam. Jednocześnie tęsknię za takimi książkami – historiami, które tak mocno oddziaływają na czytelnika. Powieści, w których dwie bardzo dobrze scharakteryzowane i realistyczne osobowości stają do pojedynku i w tym starciu liczy się każdy szczegół. Od ich wyglądu, przez reakcję na stres, spryt czy emocjonalność po umiejętność zachowania zimnej krwi, inteligencję czy przewidzenie ruchu wroga. Bardzo trudno mi ubrać wiele emocji w słowa. Powiem jedno: MUSICIE przeczytać, jeśli lubicie ten gatunek!

cody mcfayden cień bestii cień opinia recenzja thriller psychologiczny dobra książka

 

Co tę wyróżnia Cień Bestii?

  • świetnie skonstruowana i poprowadzona postać kobieca
  • realistyczny portret seryjnego mordercy
  • emocjonalność, ostrość i realizm historii oraz bohaterów
  • misternie utkana intryga
  • starcie ludzkich, ale i bardzo silnych oraz piekielnie inteligentnych osobowości – jedno nie ustępuje drugiemu
  • ukazuje jak potworny ból może przeżywać człowiek i jak wielka walkę trzeba podjąć z samym sobą, aby przeżyć
  • świetnie i różnorodnie skonstruowane postacie drugo- i trzecio- planowe. Każda z nich jest inna i idealnie wpisuje się w klimat tej opowieści

 

Dla kogo Cień Bestii będzie idealny?

Cień Bestii jest powieścią dla osób, które lubią dosadne, mocne i ostre thrillery psychologiczne, w których akcja szybko płynie, intryga jest misternie utkana i dopracowana w najdrobniejszym szczególe, a bohaterowie to osoby z krwi i kości – mające swoje wady, zalety, dobre i złe strony. Dla osób lubiących postacie, które zapadają w pamięć i mają w sobie różne odmiany siły oraz są charakterne. Wreszcie to opowieść dla czytelników, którzy lubią inteligentne, realistyczne i skłaniające do myślenia książki, które wywołują sporą dawkę emocji i zawierają niepowtarzalny gorzko-duszny klimat.

Polecam Wam ją gorąco! I czekam na kolejne części serii!

 

Cody McFadyen – o tym autorze mówi się, iż osiągnął sukces przekraczając granice, których nikt nie przekroczył do tej pory. Wszystkie jego książki są według mnie rewelacyjne, lecz ta pierwsza jest tą, która mną wstrząsnęła i ukazała jak potworny ból może przeżywać człowiek i jak wielka walkę trzeba podjąć z samym sobą, aby przeżyć. „Cień” Codego, porównywany jest z Milczeniem Owiec i Hannibalem Tomasa Harrisa.

Poniżej podsyłam Wam linki do moich tekstów z 2013 roku na temat tej serii. Jak możecie zaobserwować odrobinę poprawiłam swój styl 😉

|Cień| Maska Śmierci| Dewiant|

Cień bestii [Cody McFadyen] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Share:
  • alice

    Czy Cień i Cień bestii to jest ta sama ksiązka?

    • tak jak pisałam na początku tekstu Cień bestii to wznowienie książki Cień, a Oblicza śmierci, które wyszły niedawno to wznowienie Maski śmierci tego autora, czyli tak 🙂

  • Gosiaczek

    thrillery psychologiczne bardzo lubię, więc może się skuszę 🙂

  • Thrillery psychologiczne lubimy, ale trafiają się też takie, które nie bardzo przypadają nam do gustu. Dobrze, że ta powieść pomimo upływu lat nadal zachwyca.

  • monalisap

    Raczej nic tego pisarza nie czytałam ( a może jednak jakieś stare wydanie, bo bohterka Smoky brzmi znajomo). Fajnie, że wydawnictwo wznawia tak dobrą serię.

Translate »