Fantastyka, Kerstin Gier, Media Rodzina, Młodzieżowe

Czerwień rubinu – Kerstin Gier, czyli słów kilka o pierwszym tomie Trylogii czasu

by -
czerwien-rubinu-kerstin-gier-czyli-slow-kilka-o-pierwszym-tomie-trylogii-czasu

Kerstin Gier to autorka powieści dla młodzieży. Jej Trylogia snów sprawdzi się dla młodszych dzieciaków, gdyż zawiera w sobie przygodę, postacie, z którymi można się utożsamiać oraz elementy fantastyczne idealne by pobudzić wyobraźnię. Dziś skupię się na innej serii tej autorki, czyli Trylogii czasu, a konkretnie na pierwszym tomie – Czerwieni rubinu, która z pewnością przypadnie do gustu starszej młodzieży. Miałam okazję czytać ją 4 lata temu i muszę przyznać, iż gdy ponownie do niej zasiadłam bawiłam się równie dobrze, ale i zauważyłam o wiele więcej oklepanych wątków.

W Czernieni rubinu mamy zwykłą-niezwykłą nastolatkę nieznającą swojej wartości, choć wyszczekaną. Tajemniczego i niezwykle przystojnego chłopaka, lekko postrzeloną rodzinkę i wkurzające rodzeństwo, a do tego wszystkiego tajemniczą organizację i podróże w czasie. Gwen wkracza w świat pełen niespodzianek, ale i niebezpieczeństw. Jednego możecie być pewni nie będzie stała i patrzyła biernie jak przeznaczenie określa jej los – będzie walczyć. Czerwień rubinu to fantastyka dla młodzieży z wątkami obyczajowymi i przygodowymi. Opisuje także nastoletnie problemy – od tych sercowych przez egzystencjalne po rodzinne. Typowe Young-adult fiction.

Fabuła

Nie jest to mroczna opowieść, więc z pewnością nie będziecie się bać, ale za to poza oczywistymi wątkami fantastycznymi, czyli podróżami w czasie pozwala przeżywać różnego rodzaju przygody z bohaterami. Odwiedzić świat z przeszłości, w którym panuje inna etykieta, inny styl ubioru. Dodaje to tej powieści oryginalności. Nie spotkałam się z takim zabiegiem w żadnej innej historii dla młodzieży. Oczywiście, w opowieści, w której istniej tajna organizacja – istnieje także tajemnica i niebezpieczeństwo z nią związane. I w Czerwieni rubinu jej nie zabraknie. Wątki te są wciągające i co najważniejsze dzięki nim otrzymujemy coś więcej niż typowo nastoletnie problemy jak: kłótnie z rodzicami, napisanie wypracowania do szkoły, brak akceptacji przez kolegów czy pierwsze miłości.

Tym, co zachwyca mnie najbardziej jest mitologia świata przedstawionego i podróży w czasie. Bardzo przemyślane, spójne i ciekawe wątki. To właśnie przez nie po przeczytaniu pierwszej części musiałam sięgnąć po kolejne i nie zawiodłam się. Czytałam z ciekawością i w duchu biłam brawo autorce, iż nie jest to kolejna mało oryginalna opowieść dla młodzieży.

Bohaterowie

Na początku warto wspomnieć o Gwen, czyli głównej bohaterce. Została wrzucona na głęboką wodę i musiała zmierzyć się ze swoimi specyficznymi umiejętnościami bez przygotowania. Na początku nie było łatwo, ale nadrabiała uporem i urokiem osobistym, o którym oczywiście nie ma pojęcia. Postać ta jest dla mnie bardzo przewidywalna, a mimo to lubię ją. Pewnie za tę waleczność i nie robienie z siebie ofiary.Następnym głównym bohaterem jest Gideon, czyli drugi podróżnik w czasie. Chłopak nad wyraz dojrzały, od dziecka szkolony do powierzonego zadania i funkcji. Zna swoje mocne i słabe strony, jest pewny siebie, arogancki i zdystansowany, a mimo to polubiłam go. Ma w sobie to coś.  Czerwień rubinu to także opowieść, gdzie znajdzie sporo postaci pobocznych grających ważne role w tej historii. To one narzucają klimat – od poważnego po ten wesoły czy beztroski. Książka ta zawiera także postacie negatywne, postacie dwulicowe. Te złośliwe i zwariowane czy nietypowe. Mieszanka wybuchowa, ale ciężko ich nie lubić czy uważać, że są zbędne w książce. Każdy jest na swoim miejscu.

Wątek miłosny

Tak w tej historii go odnajdziecie. Na szczęście nie gra pierwszych skrzypiec, ale jest dość ważny. Pewne elementy tego romansu, o których nie mogę Wam powiedzieć, gdyż byłby to spoiler wydały mi się nazbyt banalne, inne były wręcz urocze, choć przewidywalne. Jednak mimo tego historię Gwen i drugiego podróżnik w czasie czytało mi się zaskakująco dobrze. Czasem się śmiałam, innym razem ogarniała mnie frustracja, jeszcze innym nie rozumiałam ich zachowań. Muszę także dodać, iż romans ten z pewnością zaaprobują rodzice szukający książek dla swoich dzieci. Opisy są jak najbardziej odpowiednie dla niepełnoletniej młodzieży.

Czerwień rubinu czyta się błyskawicznie, jest ona napisana prostym i przyjemnym językiem dostosowanym do wieku odbiorcy. Dialogi nie są drewniane, a okładka jest świetna, choć wolałabym by była bardziej czerwona – taki ukłon w stronę tytułu.

Podsumowując, jeśli szukacie czy to dla siebie czy na prezent fantastyki dla młodzieży, z niebanalną, choć przewidywalną historią oraz wątkami obyczajowymi i romantycznymi typowymi dla tego gatunku Czerwień rubinu może wam się spodobać. To opowieść, w której nie brak jest przygody, nastoletnich uniesień oraz przeróżnych osobowości. Nie spoilerując powiem wam, że w Trylogii czasu nie ma gorszych czy lepszych tomów – wszystkie są równe, a akcja z części na część robi się coraz bardziej intensywna. Można się i pośmiać, i pokibicować bohaterom czy na nich pozłościć. Pełna gama emocji dla nastolatka. Naprawdę warto sięgnąć po tę serię, jeśli lubicie tego typu klimaty. Polecam.

Trylogia czasu | Czerwień rubinu |Błękit szafiru| Zieleń szmaragdu|

Trylogia czasu – opinia o poprzednim wydaniu

Trylogia snów – Silver |Pierwsza i druga księga snów | Trzecia księga snów |

  • Nie czytałam jeszcze, ale od „lat” planuje się z nią zapoznać 🙂

  • Czytałam i… o ile jeśli chodzi o tom pierwszy mam zbliżoną opinię to z kontynuacją już mam spory problem. Niestety, wątek miłosny wyszedł na pierwszy plan i w ciągu tygodnia, czy dwóch bohaterzy kilkukrotnie się rozstawali i do siebie wracali. To wypadło tak głupio, że ledwo mogłam to znieść ;P

    • Wiesz dla mnie to z perspektywy czasu typowo nastoletnie zachowania jak obserwuje nastolatki w moim otoczeniu, więc potraktowałam to jako coś drażliwego, ale normalnego. xD

      • Nie bez powodu zawsze wolałam trzymać się starszych ode mnie 😀

  • Czytałam całą serię w starym wydaniu, ale z chęcią wróciłam do pierwszego tomu w nowej okładce. Już nie mogę doczekać się dalszych wznowień.
    M.

Translate »