in Informacyjnie

Portal CzytamPierwszy.pl – w pytaniach i odpowiedziach.

at
czytampierwszy-pl-prawda-o-portalu-w-pytaniach-i-odpowiedziach

Dziś będę dzielić* OkiemMK.com z Kingą Maszotą – osobą zajmującą się działem promocji w Wydawnictwie SQN, zawiadującą portalem CzytamPierwszy.pl oraz blogerką i bookstagramerką. Obydwie znajdziemy się w krzyżowym ogniu pytań i solennie obiecujemy, że odpowiemy szczerze. Będziecie mogli spojrzeć na stronę czytampierwszy.pl z dwóch stron: mojej, jako użytkownika, i Kingi, jako osoby zarządzającej tym miejscem. Mam nadzieję, iż wyjaśnimy każdą nurtującą Was kwestię, a jeśli nie to pytajcie – po to tutaj jesteśmy.

 

Na początku w kilku słowach chcę Wam napisać, czym jest CzytamPierwszy. To portal dla czytelników, którzy w zamian za opinie o książkach mogą otrzymywać (przedpremierowo) egzemplarze książek bez konieczności nawiązywania barterowych umów. Wystarczy posiadać swoje miejsce w sieci – może to być blog, kanał na YT, media społecznościowe czy konto na portalach typu granica.pl lub lubimy czytać. Za zamieszczone opinie użytkownicy otrzymują punkty, które mogą wymienić na kolejne książki. To tak pokrótce. Więcej mam nadzieję dowiecie się z naszej rozmowy.

MK: Zauważyłam, że w Sieci możemy odnaleźć wiele pozytywnych jak i negatywnych opinii na temat portalu. Przejrzałam kilka artykułów i wybrałam najbardziej nurtujące mnie i innych internautów kwestie. Na pierwszą z nich znam już odpowiedź, ale myślę, że jeśli czytelnicy tego posta „usłyszą” to od Ciebie poczują się spokojnie: Regulamin portalu – czy CzytamPierwszy.pl odbiera Nam prawa autorskie do naszych opinii?

KM: Oczywiście, że nie. Do portalu wrzucacie linki z recenzją, a my musimy jakoś je odnaleźć w czeluściach Internetu, bezpłatna licencja nam na to pozwala. Nie wrzucacie bezpośrednio tekstu, abyśmy wam odbierali prawa autorskie. Taki sam zapis w swoim regulaminie ma LubimyCzytać.

MK: Od siebie mogę dodać tylko, iż nie warto powielać niesprawdzonych informacji. Sama sporo na ten temat czytałam i oto moje wnioski:

Porównując CzytamPierwszy do LubimyCzytać. Z pozoru te dwa miejsca mogą Wam wydawać się inne, ale prawda jest taka, że nie różnią się zanadto w kluczowych kwestiach. Ktoś w dyskusji zarzucił mi, że na LC zamieszczamy nasze opinie dobrowolnie, nie otrzymujemy za nie książek, ale portal ten prowadzi nabór na recenzentów i oni już piszą recenzje/opinie dla LC za książki, a obowiązuje ich cały czas regulamin tej strony.

Cytat z regulaminu CzytamPierwszy: „…Użytkownik udziela eRKR nieodpłatnej, wyłącznej i bezterminowej licencji na korzystanie z utworów jego autorstwa powstałych w trakcie i w związku z korzystaniem z serwisu Czytampierwszy.pl ” i cytat z regulaminu LubimyCzytać: „…Oświadcza, że udziela nieodwołalnej Administratorowi bezterminowej i nieodpłatnej licencji na korzystanie, utrwalanie i zwielokrotnianie zamieszczanych przez Użytkownika Zarejestrowanego treści, ich utrwalanie i zwielokrotnianie dowolną techniką, w celach marketingowych, informacyjnych, statystycznych oraz publikacji w takich mediach jak Internet, sieci telekomunikacyjne, prasa, radio, telewizja, telefonia komórkowa i stacjonarna”

I na koniec różnica między licencją, a prawami autorskimi w formie przykładu:

Jeśli otrzymujecie licencję na program antywirusowy czy to oznacza, że macie prawo zrobić z nim wszystko? Powielać, rozprowadzać, podawać się za jego twórcę? Nie – możecie tylko z niego skorzystać, ale właścicielem nadal jest autor.

Nasze opinie objęte są prawe autorskim i możemy je przekazać na rzecz kogoś innego, ale tylko na podstawie umowy i poprzez dokładne określenie tego w zapisie. Tego typu zapisów np., że autor opinii zrzeka się jej na rzecz portalu nie znajdziecie w tym regulaminie.

 

MK: CzytamPierwszy pozwala Nam (użytkownikom) zamawiać książki w dwóch formatach – elektronicznym i papierowym, co bardzo mi odpowiada, ale w tej chwili forma elektroniczna dostępna jest tylko za pomocą ISSUU. Muszę przyznać, iż dla mnie ta forma jest nie do przyjęcia, gdyż nie mam możliwości czytania na komputerze. Czy w tej kwestii coś się zmieni?

KM: Tak, kontaktujemy się z jedna znaną firmą, która udostępnia książki na czytniki. Jesteśmy na dobrej drodze, aby zrezygnować z ISSU. Warto pamiętać, że robimy mnóstwo promocji na wersje papierowe i wtedy stać każdego:)

MK: Tym razem zapytam o punkty przydzielane za recenzje/opinie. Sporej ilości osób nie podoba się system przyznawania punktów i konieczność zamieszczania opinii w wielu miejscach, jeśli są małymi blogerami/czytelnikami z niewielką ilością miejsc w Sieci. Dla mnie jest to czymś naturalnym. Nie wyobrażam sobie by ktoś, kto pisze bloga pół roku miał te same udogodnienia, co ja pracująca na swoją markę 6 lat, ale czy Ci mniejsi blogerzy/vlogerzy/instagramerzy/czytelnicy mają jakieś dodatkowe możliwości by książki nie kosztowały tyle ISBN-ów?

KM: Robimy wiele akcji – teraz podwajamy punkty za przeczytanie The Perfect Game #1. Rozgrywka. Cały czas dochodzą kolejne promocje, w minionym tygodniu przeceniliśmy prawie wszystkie książki Czwartej Strony i każdy mógł zamówić egzemplarz. Tańsze są wersje przedpremierowe, tzw. szczotki, które można otrzymać przed premierą – najczęściej są za 49 ISBN:) Na początku to wszystko może wydawać się trudne, lecz po przeczytaniu i zrecenzowaniu pierwszego tytułu jest już z górki. Mamy dziewczynę, która po pierwszym tygodniu naszej działalności nazbierała ponad 200 ISBN-ów. Jak? Była kreatywna.

 

MK: Następne pytanie to ukłon w stronę współpracujących z wydawcami recenzentów. Czy możliwa jest współpraca z tymi wydawnictwami jak dotychczas? Czy portal to jedyna opcja?

KM: Portal działa niezależnie od działów promocyjnych wydawnictw. Jesteśmy kolejną opcją – portal jest kierowany dla mikroinfluencerów, którzy nie mają możliwości rozpoczęcia współpracy. Poniżej znajdziecie oświadczenie jednego z wydawców. 

 

MK: Ostatnią kwestią, o którą chcę zapytać jest rozwój portalu. Czego się możemy spodziewać? Jakie perspektywy mają użytkownicy? Co chcielibyście wprowadzić?

KM: Z mojej strony i ekipy CzytamPierwszy mogę obiecać, że nigdy nie spoczniemy na laurach. Już teraz dochodzi trzecie wydawnictwo, kontaktujemy się z kolejnymi. W tej chwili jest ponad 1300 aktywnych użytkowników. Naszą największą zgrozą są wersje elektroniczne, lecz nad tym pracujemy – to niestety nie jest łatwy proces, ale nie poddajemy się. Chcielibyśmy wprowadzić poradniki dla początkujących recenzentów – jak pisać, o czym pisać. Wydaje mi się, że portal mógłby też nauczać i to mój priorytet na kolejne miesiące. Chcemy dzielić się swoją wiedzą. Nasz plan na następne tygodnie jest prosty – rozwijać siebie i was:) i czytać, dużo czytać.

 

Teraz przejdźmy do pytań dla mnie.

KM: Jak wyglądało pierwsze zamówienie książek i wysyłka?

MK: Na początku zarejestrowałam się i zostały mi przyznane punkty. Skontaktowałam się z wydawcą i ze względu na stałą współpracę dostałam dodatkowe ISBNy. Za pomocą kilku kliknięć zamówiłam książki, które mnie interesowały. Otrzymałam je w przeciągu dwóch tygodni. Co było w paczce i jak wyglądała możecie zobaczyć na poniższym filmiku.

 

KM: W ilu miejscach wstawiłaś opinie i jak wyglądało przyznawanie punktów? Czy sam proces dodawania recenzji jest prosty?

MK: Proces dodawania recenzji jest dla mnie prosty – wystarczy podać link do miejsca udostępnienia recenzji, ocenić i zatwierdzić. Opinię wstawiłam na razie na blogu, fanpage’u, instagramie, twitterze czy facebooku prywatnym. Nie miałam czasu dodawać jeszcze opinii w grupach facebookowych, do których należę, ale zamieszczenie opinii o dwóch pozycjach pozwoliło mi na „zakup” kolejnych dwóch pozycji.

rys.:Przykładowy mailing z promocjami

 

KM: Co byś zmieniła/ulepszyła w funkcjonowaniu portalu?

MK: W tej chwili wszystko mi odpowiada poza formą e-booków. Myślę, że portal będzie wtedy atrakcyjniejszy.

KM: Czy będziesz korzystała z portalu w przyszłości i widzisz w nim sens?

MK: Oczywiście. Widać, iż platforma ta rozwija się i jestem ciekawa, co jeszcze nowego dodacie oraz jakie wydawnictwa dołączą do programu. Mam nadzieję, iż wprowadzicie także porady dla recenzentów. Takich artykułów jest bardzo niewiele, a okazałyby się pomocne dla osób chcących się doskonalić. Ponadto portal ten pozwolił mi usprawnić i ułatwić kontakt z wydawcą. Wszystkie potrzebne mu dane – adres, o jaką książkę/książki chodzi oraz linki znajdują się w jednym miejscu.

rys.:Przykładowy box do recenzji

 

Dziękuję za rozmowę. Jeśli macie jakieś pytania – czekamy.

——-

CzytamPierwszy.pl w mediach: |Instagram| FB|

Kinga Maszota w mediach: |www|Instagram| FB|YT|

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl
*Artykuł powstał we współpracy z portalem CzytamPierwszy.pl

Share:
  • Dawno się rejestrowałam, ale szkoda, że za 50 pkt są tylko ebooki.. Albo takie książki, które mnie nie interesują…

    • warto się odezwać do osób z portalu – jak zobaczą, że jest zainteresowanie możliwe, że zrobią promocje na te książki 🙂

  • Marta

    Dziś zaczęłam się rejestrować, to prąd zabrali. ALe mam zamiar to nadrobić i się osobiście przekonać.

  • monalisap

    Zarejestrowałam się. Na razie mają mało książek- szkoda, ale liczę, że portal się rozwinie.

    • ja też na to liczę. Portal ma dopiero 3 miesiące i musi trochę „pobyć” na rynku by wydawcy chcieli z niego skorzystać.

  • Zarejestrowałyśmy się na próbę. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Translate »