Dewiant – Cody McFadyen

Print Friendly
„Umieramy samotnie. Ale przecież żyjemy też samotnie…[…]…Niezależnie od tego ile łączy nas z tymi, których kochamy, zawsze coś przed nimi ukrywamy. Czasami są to drobiazgi…[…]…Czasami chodzi o coś wielkiego, o potężnego potwora, który przytula i liże nas po plecach…[…]…Chłopak na studiach był świadkiem gwałtu, ale nie ruszył się by pomóc dziewczynie. Wiele lat później rodzi mu się córka. Im bardziej ją kocha tym, tym większą czuję winę, ale nigdy, przenigdy jej o tym nie powie…[…]…Późno w nocy, kiedy jesteśmy już sami, te sekrety pukają do naszych drzwi…niektóre pukają głośno, inne stukają delikatnie, ale zawsze pojawiają się, szepcząc lub zgrzytając. Nie powstrzymają je żadne zamki, bo do każdego mają klucz…”s.1 
Tymi fragmentami zaczyna się 3 i ostatni jak do tej pory tom Serii o Agentce Smoky Barrett. Tym razem nasza bohaterka będzie miała do czynienia z zabójcą, który nazwał siebie Kaznodzieją…przyznaje się do zamordowania ponad 140 osób pozostawiając w ich ciele krzyżyki z numerami…Smoky wraz ze swoja grupą zostaje wezwana do ofiary z dość wpływowej rodziny. Agencji nie są w stanie znaleźć żadnych dowodów i wtedy nasz Morderca umieszcza w sieci filmiki w których widzimy ofiary – ich cierpienia, ale przede wszystkim spowiedź pod przymusem z największych grzechów, które popełnili w życiu. Kto jest zabójcą? W jaki sposób tak wiele wie o ofiarach? Jak jest jego misja? O tym naprawdę warto się dowiedzieć…

Wracając do Wstępu muszę się z nim zgodzić i nie zgodzić jednocześnie. Faktem jest, iż każdy z nas ma własne sekreciki i tajemnice, ale to czy umieramy i żyjemy samotnie to już nasz wybór i to my go tak naprawdę dokonujemy. Ktoś stwierdzi łatwo powiedzieć, ale prawda jest taka, że to właśnie my sami ograniczamy siebie w tej materii. To my zamykamy się w sobie. Jesteśmy zranieni, boimy się, jesteśmy krzywdzeni i często nie jesteśmy w stanie pokonać tych trudności. I czasem naprawdę nam się nie uda, ale walcząc nie mamy poczucia przegranej. Rozmawiają z partnerem czy partnerka o wszystkim – nie możemy sobie zarzucić, że czegoś nie powiedzieliśmy czy nie próbowaliśmy czegoś zrobić – zadziałać. Główna bohaterka jest taką osobą. Stara się ze wszystkich sił. Jest silna mimo swoich słabości. A Sama Historia? Wciąga od pierwszej strony i każe nam się zastanowić nad naszym życiem i naszymi błędami – nad naszymi grzechami. Motywy działania mordercy oraz życie i „grzechy” ofiar są niezwykle przemyślane. A my znajdujemy się w głowie zabójcy, słuchamy ostatnich słów ofiar i śledzimy myśli głównej bohaterki. To naprawdę dobry thriller/kryminał psychologiczny.


Tytuł: Dewiant
Autor: Cody McFadyen
Data i miejsce wydania: Warszawa 2008
Wydawnictwo: Amber
Seria: ostatnia część seria o Agentce Smoky Barrett 
Zobacz również:
Cień
Maska Śmierci

O tym autorze mówi się, iż osiągnął sukces przekraczając granice, których nikt nie przekroczył do tej pory. Wszystkie jego książki są według mnie rewelacyjne, lecz ta pierwsza jest tą która mną wstrząsnęła i ukazała jak potworny ból może przeżywać człowiek i jak wielka walkę trzeba podjąć z samym sobą, aby przeżyć. Cień Code’go, porównywany jest z Milczeniem Owiec i Hannibalem Tomasa Harrisa.


Wyzwania: –
Na koniec małą informacja z okazji 3 miesięcy istnienia tego bloga oraz aby nagrodzić najbardziej aktywną osobę. Postanowiłam zrobić taką nie oczekiwaną rozdawajkę, gdyż wpadł mi w ręce drugi egzemplarz Cienia – pierwszej części serii o Smoky. I z czystym sumieniem wręczam go Basi wraz z małymi dodatkami. Na razie nie planuje większych rozdawajek…chce, aby ludzie lepiej mnie poznali i to dla mnie odwiedzali bloga. Także Basi dzięki za sporo konkretnych komentarzy, pamięć i wytrwałość, którą jak słyszałam opłaciła Ci się. Dlatego gratulację. I Proszę o Trochę Twojego Zapału i Energii. Mojemu Podupadającemu Zdrowiu Aż Zanadto Się Przyda. Ponadto Czekam Na Wrażenia z Lektury.

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad lub/i zaczniesz obserwować MK Czytuje i MK Gotuje w Google lub na FB. Ponadto zapraszam Wszystkich do wzięcia udziału w Wyzwaniach na MK Czytuje: Czytamy Polecane Książki oraz Czytamy Norę Roberts. Konkursy na blogu znajdziesz tutajJeśli jesteś na mojej stronie pierwszy raz został namiary na swojego bloga. 
Pozdrawiam Ciepło Marta Kor – MK Czytuje
  • dzięki bardzo

  • idzie Ci świetnie;)

  • pewnie dodam 😉 dzięki;)

  • Wytrwałości i kolejnych miesięcy! 🙂

  • Ja również gratuluję trzech miesięcy i wytrwałości w pisaniu!
    Fajnie ta stopka wygląda. 😉 Dodałabym ilość stron (zawsze lubię wiedzieć, czy czeka na mnie opasłe tomiszcze, czy niepozorna książeczka).

  • To dobrze:) Może tylko mi się tak wydaje 🙂

  • Nie zauważyłam. 😉

  • Mi początki wychodzą właśnie niestety takie toporne 🙁 Tak mi się przynajmniej wydaje 🙂

  • Ojej, gratuluję Basi! Też planuję kiedyś coś rozdać u siebie, ale muszę przejść kurs nawiązywania relacji społecznych z paniami z poczty tak, by nie przypłacić tego atakiem histerii. 😛 Są straszne. Jubileuszu też gratuluję. Co do formy postów; zaczęłam śledzić Twojego bloga akurat jak się zmieniła, ale czytałam parę recenzji ze starą formułą i ta podoba mi się bardziej; tamto wypisywanie informacji na początku jest takie… oklepane i toporne. 😉

  • I zdrówka życzę dużo zdrówka, a jak zaczniesz się dołować, to pamiętaj, żeby wyluzować majty, jak to moja córunia mówi 😀

  • Gratuluję 3 miesięcznicy! Uważam, że piszesz super, bardzo zachęcająco, gdyby mi się nie podobał Twój styl, to pewnie tak często bym nie wpadała. Zasługujesz na to totalnie!

    Czy Ty nie przesadzasz z tą ilością postów? 🙂 Ja planuję tak 2 posty w tygodniu, może w pon i zawsze na weekend w pt, bo nie chce mi się codziennie klepać do bloggera:)

    A książka brzmi niesamowicie, bardziej niż zachęcająco!

  • Oczywiście dam znać kochana i dziękuję:) No no no ale ze mnie gaduła, 1 miejsce na liście 🙂 A energii mam pełno i zawsze się odzywam. Jak przeczytam to zrecenzuję książkę, ale to trochę potrwa bo lista książek przeczytanych z mojego kajetu musi trafić do bloggera i jest już ich troszeńkę 🙂