Historyk – Elizabeth Kostova

Print Friendly
Przeglądając książki w bibliotece natrafiamy przypadkiem na księgę – pięknie zdobioną i z pewnością starą. Przyciąga nas do niej jakaś siła. Budzi się w nas chęć poznania jej każdego elementu. Otwieramy ją  – studiujemy, lecz jest pusta – jedyne co w niej znajdujemy to symbol drzeworytu i smoka oraz magiczne i niesamowite słowo „Drakulya”. Ogarnięci ciekawością idziemy tropem symboli i trafiamy na mapy – studiując je dokładnie zauważamy na nich napis w obcym języku, na szczęście znamy go i przerażają nas te słowa, czytamy je po cichu: „W tym miejscu znalazłem przytułek w złu. Czytelniku odkup go za pomocą słowa” Ogarnia nas niemoc i niepokój. W pomieszczeniu robi się duszno, a przed nami pojawia się nagle mężczyzna, który informuje nas, iż nie powinniśmy studiować tych dokumentów i mamy je oddać, ponieważ trafiły do biblioteki przypadkiem. Mimo przerażenia hardo obstajemy przy swoim chcąc zatrzymać dokumentację. Wtedy nasz przybysz obraca się nieznacznie bokiem i dalej próbuje nas przekonać do swoich racji, ale my go już nie słuchamy – tylko wpatrujemy się w dwie niewielkie ranki na jego szyi. Oblewa nas zimny pot, ale racjonalnie próbujemy przekonać sami siebie, że to nie może być prawda. Zadaniem tajemniczej osobowości było nas przerazić i spowodować, abyśmy nie kontynuowali dalszych badań księgi i mapy…i w tym miejscu powinniśmy zadać sobie pytanie czy pójdziemy w tym kierunku – w nieznane i z pewnością niebezpieczne tereny, które mogą doprowadzić nas do obłędu, a nawet do śmierci czy zostawimy tę sprawę i wrócimy do dawnego życia?

Bo w tej historii nie są najbardziej straszne mity i zabobony, a prawda – wydarzenia, które miały miejsce i przerażające osoby, które naprawdę istniały w naszym świecie i szerzyły zło. Vlad Tepes zwany Vladem Palownikiem oraz Drakulą był prawdziwy. To człowiek, który rządził Wołoszczyzną w niezwykle okrutny sposób. Tortur, które stosował podobno nauczył się od Turków, u których był więziony przez pewien czas. Faktem jest, iż zakopywał poddanych do pępka i strzelał do nich z łuku. Jego najbardziej znaną torturą było palowanie – od którego otrzymał swój przydomek – polegające na wbijaniu zaostrzonego pala w ludzkie ciało przez odbyt lub genitalia, który  przebijał się przez usta, a nawet czaszki, lecz nie była to najokrutniejsza z jego tortur. Dlatego najbardziej przerażają nas nie potwory z szafy, a postacie realne i rzeczywiste wydarzenia. Możemy sobie zadawać pytania – skąd w nim było tyle okrucieństwa? Skąd chęć sprawiania bólu? Nie jest więc niczym dziwnym, iż legendy o nim jako o krwiożerczym potworze przetrwały do dziś…tylko czy możemy je nazwać legendami – gdy za życia był on osobistością żądną hektolitrów krwi, a ludzie rzeczywiście ginęli?
Historyk to połączenie faktów i fantastyki. To historia wielu ludzi powiązanych ze sobą w różny sposób, który tak jak ich poprzednicy podążają śladami Drakuli – chcąc się dowiedzieć czy istnieje naprawdę jako nieumarły? a jeśli tak to: gdzie go pochowano? I w efekcie – jak go zniszczyć...Historyk opowiadany jest fragmentami poprzez listy, opowieści, i relacje składane – młodej dziewczynie, która znajduje księgę przeszukując bibliotekę ojca.
Jest to pierwsza tego typu książka, którą przeczytałam. Mamy w niej tak wiele autentycznych wydarzeń i faktów, ale mimo to cała opowieść jest niezwykle wciągająca, a dodanie do tego odrobiny fantazji wzbogaca ją i pozwala w ciekawy sposób budować napięcie. Sama autorka opowiada iż jest to jej „cri de coeur” i przekonuje nas, że część tych wydarzeń miała miejsce, że jest to cześć jej życia, a właściwie życia jej ojca. Co jest prawdą, a co fikcją trudno mi orzec, gdyż nie interesowałam się tą dziedzina i tym okresem w Europie. Jednak nadal to dość niepokojąca historia, ale zdecydowanie warta przeczytania. To także Węgry, Bułgaria, Wołoszczyzna, Rumunia czy Stambuł – ich zabytki i część historii – dotyczącej wampiryzmu i Drakuli oraz opowieści z nim związanych. To także opowieść o historii i historykach oraz niezwykłe przemyślenia na temat badań, które skłoniły mnie do marzeń o podróżach i poznaniu innych kultur i państw dla czystej przyjemności. Oto dwa niezwykle trafne cytaty:

„Tylko sama historia może człowieka czegoś nauczyć. Ale kiedy pozna się prawdę…rzeczywiście się ją zrozumie…nie ma odwrotu…” s.35
 
„Ale tak naprawdę historia jest czymś zupełnie innym. Historia to rozbryzgi krwi. Nie wysychają z dnia na dzień. Nie wysychają nawet po stuleciach” s.59

Na koniec chciałam zapytać jak podobał się wam wstęp, do którego pomysł częściowo zaczerpnęłam z niektórych elementów w książce oraz chciałam zaprezentować wam dwa fragmenty pieśni popularnych na Węgrzech czy w Rumunii – i muszę szczerze przyznać, iż są one niezwykle interesujące. Skłaniają do analizy oraz powodują prawdziwy niepokój – szczególnie podczas lektury.

 
„I POJECHALI DO BRAM, DO BRAM WIELKIEGO MIASTA.
DOTARLI TAM Z KRAIN, GDZIE RZĄDZIŁA ŚMIERĆ.
JESTEŚMY LUDŹMI BOGA, MNICHAMI Z GÓR KARPACKICH,
ŚWIĘTYMI MĘŻAMI, KTÓRZY WIESZCZĄ ZŁO.
NIESIEMY DO MIASTA WIEŚĆ O STRASZNEJ PLADZE
MY, SŁUDZY SWEGO PANA, OPŁAKUJĄCY JEGO ŚMIERĆ.
I WJECHALI DO MIASTA, KTÓRE Z NIMI ŁKAŁO,
ŁKAŁO JUŻ OD CHWILI, GDY SIĘ POJAWILI” S.420
 
SMOK POJAWIŁ SIĘ W NASZEJ DOLINIE. 
SPALIŁ ZASIEW I PORWAŁ DZIEWCZĘTA.
PORAZIŁ NIEWIERNYCH TURKÓW I CHRONIŁ NASZE WIOSKI.
ODDECHEM SUSZYŁ RZEKI, PRZEZ KTÓRE CHODZIMY.
TERAZ MUSIMY SIĘ BRONIĆ.
SMOK DŁUGO NAS CHRONIŁ,
LECZ TERAZ MUSIMY JUŻ PRZED NIM SIĘ BRONIĆ„S.536
Tytuł: Historyk
Autor: Elizabeth Kostova
Data i miejsce wydania: Warszawa 2006
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość Stron: 631
  • Domki nad morzem Balfala

    Znajduje się w moim Top 10. Napisana pięknym językiem i za to chyba daję jej największy plus. To nie tylko książka dla miłośników fantasy, Ale przede wszystkim dla tych którzy kochają historię, podróże. Połączenie teraźniejszości z przeszłością, niesamowicie barwnie opisana sceneria wraz z nawiązaniem do tradycji, kultury miejsc opisywanych przez autorkę daje niesamowity efekt. Vlad jest tu postacią negatywną, dla tych którzy chcieliby dodatkowo dowiedzieć się o jego życiu, polecam także doskonałą fabularyzowana biografie – Prawdziwa historia Vlada Palownika.

  • a dzięki dzięki! jestem strasznie ciekawa Twojej opinii, bo z książkami mamy różnie…są takie co obydwie uwielbiamy i takie w których opiniach się róznimy

  • Swoją droga tak to opisałaś, że aż ciarki mnie przeszły brrr.

  • Mój must read! Mam i przeczytam!

  • czytałam inne źródła i wiem że takie tortury i metody kiedyś istniały i się je stosowało…więc nie zdziwiłabym się gdyby wszystko było prawdą;)ale „wampirze” wstawki i historie bohaterów oraz poszukiwania to fikcja;)

  • pewnie! już Ci o niej wspominałam! historia, Bałkany itp itd ;PP

  • dzięki! wiem co czujesz to także nie moje klimaty, ale cieszę się że ją przeczytałam

  • Książka jest wprost dla mnie Marto 🙂

  • Książka bardzo ciekawa, aczkolwiek nie wierzę, że Vlad Tepes był aż tak straszny jak się go opisuje 🙂 Część tych historii może być prawdą, ale większość to według mnie czarny PR 😉

  • Jakoś nie kusi mnie ta książka. Czytam tutaj, że swego czasu panował na nią szał, ale w blogosferze jestem od niedawna, i chyba mnie to ominęło:) Nie mniej jednak ta książka to nie moje klimaty, i jej zapewne nie przeczytam.
    Chociaż muszę przyznać, że na początku wstęp mnie trochę przeraził, i go nie rozumiałam:DD
    pozdrawiam
    http://czytelniadominiki.blogspot.com/

  • Slyszalam o tym szale ale na blogosferze mnie wtedy jeszcze nie bylo…polecono mi i sprezentowano ja i choc nie jest to cos co czytam ogolnie to ciekawa odskocznia:) xxx

  • Swego czasu na tę książkę panował szał. 🙂 Ale mnie niestety nie skusiła…