Fantastyka, Młodzieżowe, Paranormal, Prószyński i S-ka, Przygodowe, SF, Terry Pratchett

Kolor Magii Terry Pratchett

by -
kolor-magii-terry-pratchett

Swoją Przygodę z tą serią zaczęłam jeszcze w liceum. Teraz powtórnie do niej wracam. Terry miał ciekawy pomysł. Powiedziałabym nawet, iż „W tym szaleństwie jest pomysł”. Bo cała ta seria jest rewelacyjną, szaloną i wariacko wciągającą fantastyką w Świecie Dysku, gdzie na końcu świata mamy krawędź, z której możemy spaść, a świat podtrzymują ogromne słowie i Wielki A’Tuin – żółw.


Historia Koloru Magii zaczyna się w miasteczku Ankh-Morpork, gdzie trafia Dwukwiat – gość z innego bardziej „nudnego” miasta, który pragnie  je zwiedzić  i przyległe mu krainy. Zobaczyć bójkę w barze, poznać bohaterów, rzezimieszków,  zaznać odrobiny niebezpieczeństwa. Zrządzenie losu wynajmuje sobie Rincewind’a maga – nie maga (o którym dowiemy się naprawdę wiele – o jego przeszłości, o pochłonięciu przez niego zaklęcia, o magach i ich urazie do liczby 8) dość tchórzliwego i tak rozpoczyna się ich przygoda, choć dla Rincewind’a to bardziej walka o życie – patrząc na „rozrywki” jakich pragnie Dwukwiat. Ale ale poza Ankh-Morpolk zwiedzimy także Chirm, królestwo Krull, dopłyniemy na krawędź, spotkamy Hrun’a Barbarzyńcę, Driady, gadające miecze, wymyślone smoki i obrazkowe chochliki. Owy chochlik to magiczny aparat Drukwiat’a. Mnie osobiście najbardziej w całej ujęły i zachwyciły 2 postacie: Śmierć, którą po prostu uwielbiam (zresztą z całej serii najbardziej uwielbiam Kosiarza, jedną z dalszych części świata dysku – opowiadającą właśnie o Śmierci) – jej ironia i poczucie humoru są na wagę złota oraz Kufer Dwukwiata – zrobiony z myślącej gruszy – niezwykle cenny i niezwykle wierny – niczym pies. Jak trzeba kłapnie wiekiem delikwenta próbującego skrzywdzić jego pana. Oczywiście kufer ma kilkadziesiąt stupek i biega za swoim panem;) Słodziak! Choć niebezpieczny;P i pełen złota;P
Jak pisała sporo szaleństwa, śmiechu i ironii! Stanowczo brak mi takich książek. I polecę ją każdemu. Dzieciom, młodzieży i dorosłym. Dla ludzi lubiących fantastykę to pozycje, które należy przeczytać! Wręcz na 6+

Na koniec dodam tylko, iż pierwsza część Serii – Kolor Magii – doczekała się dość udanej ekranizacji, którą możemy obejrzeć w postaci 2 odcinkowego mini serialu. I choć różni się w kilku elementach od książki to jest to i tak dobra zabawa.

youtube http://www.youtube.com/watch?v=xcBgGTY0w5k
Kolor Magii Terry Pratchett, I część Serii Świat Dysku, Wydawnictwo Prószyński i Spółka, Warszawa, 1999
Share:
  • DeVi102 .

    Po przeczytaniu rej recenzji az sie czlowiek rwei do bibliotek iby przeczytać, ale czytalam moze z dwie pozycje i mnie jakos nie przekonały – nie wiem czemu: czy czytałam nie poklei czy jak? Ogladalam film bardzo fajny. Moze powinnam wrocic? Czytam tutejsze komentarze i wieeelki zachwyt. Chyba powroce do tego 🙂

  • Piekło pocztowe widziałam także dobre, ale Wiedźmikołaja nie widziałam…muszę to nadrobić….moją ulubioną częścią jest Kosiarz;))

  • A oglądałaś może „Wiedźmikołaja”?:) Ja tak, skoro „Kolor magii” (film) przypadł Ci do gustu, to sądzę, że i z „Wiedźmikołajem” tak będzie. To także całkiem uda adaptacja 🙂
    Ekranizacja „Kolor magii” to połączenie dwóch książek Pratchetta – „Koloru magii” właśnie oraz „Blasku fantastycznego”.
    No i jest jeszcze „Piekło pocztowe” 🙂 Też dobre! 🙂

  • ja teraz czytałam Kot w Stanie Czystym – prześmieszny

  • Pratchetta lubię, czekają na mnie jego dwie książki. Żadna co prawda nie związana ze Światem Dysku, ale takiego Pratchetta też lubię :)Za to już w październiku premiera nowego tomu Świata Dysku! „Raising Steam”! Tylko trzeba będzie poczekać na polskie tłuczenia …

  • Już nie ogarniam swojej kolekcji, bo jest zbyt rozbudowana :D.

    A to polecam serdecznie. Sam posiadam tylko jeden egzemplarz z tej serii, ale poszukuję w pobliskich bibliotekach kolejnych części :).

  • Baśki nie lubię, bo koło nas kieeeeedyś tam dalej na polu stał koń Baśka, prawie wszystkie konie mają tak na imię i piosenka Gawlińskiego: „Baśka miała fajny biust” No fajny, fajny, ale moje imię zostało uprzedmiotowione do piersi!:D:P

  • okładki pownny przyciągać nasz wzrok a nie odpychać, dlatego wiem o czym mówisz;)

  • Tak wiem i wszystko rozumiem, ale ja już tak mam, że czasami okładka i wydanie jakiejś książki zniechęca mnie do sięgnięcia po nią 😛 Ale skoro zachęcasz, to trzeba będzie sięgnąć po Pratchetta 😀

  • ja nie lubię jak ktoś mówi do mnie Marto;PP wolę Marta, Tusia, Martusia, Tuska obojętnie;P ;)) nie wiem czemu na mnie działa tak negatywnie to „o” ;DDDD

  • kurcze, ale Ci się powiększa ta kolekcja do przeczytania;P a myślę, że ta seria spodoba Ci się…ja za to nie słyszałam o Szkole na cmentarzu:PPP!!

  • Jarku, przybij 5tkę!

    I nie mów do mnie Baśka, brrrr:D:P

  • Dlaczego ja jeszcze nie słyszałem o tej serii :P??? Ale chyba powodem jest data wydania… w 1999 miałem… 3 latka :D. Jednak obiecuję, że poszukam w bibliotece. Nie wiem czemu, ale ten cykl strasznie przypomina mi serię „Szkoła przy cmentarzu” ;).

    Spokojnej nocy!
    Melon 😉

  • Recenzja dodana do wyzwania „Czytam Fantastykę”
    pozdrawiam 🙂

  • kolejne wydania mają pewnie inne okładki… często o okładce nie decyduje autor…a ja mogę tylko zachęcić;P

  • Choć słyszałem baaardzo dużo o tym autorze, to jakoś nie sięgnąłem jeszcze po jego żadną powieść. Szczerze mówiąc trochę odciągają mnie okładki tych jego książek, może to dziwne, ale ja mam fioła na punkcie okładem xD
    Kiedyś jednak sięgnę i po jego książki 🙂 w końcu uwielbiam fantastykę 😀

  • tak końcowa scena jest świetna! widzę, że sporo osób lubi Świat Dysku! ;)) To mnie cieszy;PP

  • to polecam Kolor Magii!

  • haha prawda! uwielbiam jej filozofie;P

  • ekranizację warto obejrzeć! oczywiście po przeczytaniu książki;) I życzę więcej czasu na niego;)

  • to jeszcze przed Tobą Kochana:P xxx

  • czas poznać!;))

  • mam identycznie;D

  • przeczytaj Kosiarza, a potem wróć do innych części…od razu będzie lepiej…fakt trzeba się przedrzeć na początku przez to „szaleństwo” ale warto…to inny sposób postrzegania;))

  • Kiedyś zrobiłam podejście do „Koloru magii” i nie dałam rady jakoś, choć talent Pratchetta bardzo cenię. Jeszcze do niego na pewno wrócę. 🙂

  • Ech, też mi się przypominają czasy liceum. Z Prachettem to jest tak, że trochę ciężko przebić się do jego wyjątkowego świata, ale jak już się go odkryje to wiele zabawy przynosi z nim obcowanie

  • Baśka, ja mam tak samo, ten Pan wciąż przede mną 🙂

  • Nie znam Pratchetta, JESZCZE nie!

  • Kocham Pratchetta, chciałabym mieć na niego więcej czasu. Ekranizacji widziałam tylko fragmenty, także innych części.

  • Ciężko nie kochać Pratchetta i te wariactwo w Świecie Dysku 😀 Odrobina absurdu jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a bohaterowie też dają się lubić w tym Śmierć, który ma bardzo filozoficzną naturę i zestaw kos odpowiednich do rozmiaru delikwenta ^^

  • Śmierć jest zdecydowanie najlepszą postacią w całym uniwersum 😀 Chociaż faktycznie, ten kuferek też ma swój urok, chociaż nie spotkałem się z nim w „Kolorze Magii” (bo tej części nie miałem okazji czytac), ale w jakiejś innej.

  • Też muszę sobie przypomnieć Świat Dysku 🙂 A jeśli się nie mylę wspomniana ekranizacja dotyczy dwóch pierwszych tomów, czyli załapał się również Blask Fantastyczny- chyba część pierwsza to Kolor magii, a druga to właśnie blask- końcowa scena z żółwikami jest piękna 🙂

Translate »