Konkursy

Konkurs z okazji Dnia Miłośników Książek – wygraj Moją Lady Jane

by -
konkurs-z-okazji-dnia-milosnikow-ksiazek-wygraj-moja-lady-jane

Konkurs z okazji Dnia Miłośników Książek.

Jako nagrodę postanowiłam wybrać powieść Moja Lady Jane. Główna bohaterka kocha książki, więc myślę, że to powieść idealna do tego konkursu.

Moją opinię możecie znaleźć tutaj>>

A teraz szczegółowe zasady:

Aby wziąć udział w konkursie:

  1. Należy obserwować okiemmk.com w jakiś mediach społecznościowych, poprzez bloglovin, YT, lubimy czytać, goodreads lub dodać do siebie na stronę baner konkursu. Jeśli nie macie takiej możliwości proszę o skomentowanie posta dotyczącego książki lub dowolnego innego postu na tej stronie. Wszystkie linki macie w prawym górnym rogu, w prawej kolumnie lub w menu – kontakt. Będę wdzięczna za każde udostępnienie tego posta.
  2. Zgłosić się w komentarzu i odpowiedzieć na pytanie konkursowe. Jest ściśle związane z książką, więc polecam przeczytać opinie.

A Ty jeśli posiadałbyś/posiadałabyś magię zwierzęcą jakim zwierzęciem i dlaczego chciałbyś/chciałabyś być?

  1. Konkurs trwa 09.08.17-23.08.17
  2. Wyniki ogłoszę do 7 dni od zakończenia konkursu zarówno na blogu jak i na FB.
  3. Pozostałe zasady i sposób wysyłki znajdziecie w tym linku>>

P.S. Oczywiście poza książką powędrują do Was zakładeczki i jeszcze kilka innych drobiazgów.

Jeszcze raz Wszystkiego naj z okazji naszego święta i do dzieła, gdyż nagroda jest zacna 🙂

 

Przypominam także o konkursie na FB, gdzie możecie wygrać dwie pierwsze części cyklu Piętno Pielgrzyma>>

Share:
  • Świnką. Słodką, różowiutką świnką. Dlaczego? Po pierwsze byłabym różowa. <3 Po drugie na pewno wzbudzałabym sensację, kiedy truchtałabym z godnością po ulicy. Po trzecie, w końcu miałabym wytłumaczenie, dlaczego w moim pokoju panuje artystyczny nieład (który ktoś mógłby chcieć nazwać chlewikiem). I po czwarte – świnki inteligentne są, ponoć nawet bardzo inteligentne. A to jak wiadomo całkiem przydatna cecha.

  • Lexie

    Chciałabym być feniksem. Zawsze pasjonowały mnie ogniste zwierzęta 🙂 Mogłabym się regularnie odradzać (to lepsze niż postanowienia noworoczne), wreszcie umiałabym pięknie śpiewać, a moje łzy leczyłyby rany. Czy może być lepszy pakiet? 🙂

  • Gosiaczek

    Ja chciałabym być czarną pumą, którą kojarzy mi się z elegancją, klasą i szykiem!
    Niebezpieczne, zwinne i bardzo szybkie zwierze! Ale jakże piękne!

  • Marta

    Skoro ma się „nóżki jak u sarenki” (nie wiem, kto to mi kiedyś powiedział), to wypada być tylko smukłą, długonogą łanią, hasającą po lesie w poczuciu wolności i zieloności.

  • Tak poza konkursem: kotem. Bo jak patrzę na mojego gada, to stwierdzam, że mu jest zdecydowanie za dobrze w życiu. 😛

  • Karolina Magdalena

    Jak mówi mój znak zodiaku jestem lwem. I tym zwierzęciem chciałabym być, bo jest odważny, nigdy nie ustępuje i stawia czoła niebezpieczneństwom. Lwy cechuje ponadprzeciętna inteligencja. I jak wiadomo są królami zwierząt.

  • Zuzialina

    Labradoodlem 🙂 Choć w sumie nie tyle co bym chciała a napewno bym była 😉 Ta rasa psa przez wzgląd na swój charakter a przede wszystkim aparycję (ich sierść i moje włosy) idealnie do mnie pasuje 😉

  • Lubie i obserwuję wszędzie 🙂
    Zdecydowanie ptakiem i chyba obojętnie jakim. Chciałabym móc poczuć tę wolność bez żadnych ograniczeń.

  • Chciałabym być kotem, bo chodzą swoimi ścieżkami i są naprawdę słodkie 🙂

  • Smokiem oczywiście. Latałabym, ziała ogniem, miała supertwardą łuskę i silny ogon. No ogólnie siałabym zniszczenie i śmierć na swojej drodze 😀
    A jeśli nie można wybierać smoków (które oczywiście kiedyś istniały naprawdę i nie przyjmę do wiadomości niczego innego!), to pewnie byłabym samotnym wilkiem, bo to takie piękne stworzenia, albo liskiem-chytruskiem, co bardziej pasuje do mojego charakteru . 🙂

    • Ha u ciebie to innej odpowiedzi się nie spodziewałam xD

      • To chyba niedobrze, że jestem tak przewidywalna, no ale cóż poradzić, kiedy smoki są takie cudowne i potężne ^^
        Tak naprawdę to strasznie lubię zwierzęta (oprócz pająków, fujfujfuj!) i nie miałabym nic przeciwko spędzeniu czasu w skórze każdego z nich, choć obawiam się, że jako drapieżnik bym głodowała, bo co innego pobiegać za smukłą sarenką, a co innego zrobić jej krzywdę. A jako mniej groźny zwierzak pewnie szybko skończyłabym jako przekąska. Po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że chyba najbezpieczniej byłoby dla mnie zostać pandą – niezdarny misiek pod ochroną, któremu nigdzie się nie spieszy, a i futerko ma cieplutkie. Choć przyznaję, że przy moich gabarytach trudno mi sobie siebie wyobrazić jako pandę, no chyba że pandkę rudą, która jest równie urocza <3

Translate »