Niespodzianki losu, czyli kilka słów o moim zdrowiu i powrocie

Print Friendly

a0143-jawobiektywieŻycie czasem bywa przewrotne. Pisze różne scenariusze. Pisząc ten post sama nie wiem, od czego zacząć, ponieważ mam kompletny mętlik w głowie. Ostatnie dwa miesiące były dość ciężkie, ale jednocześnie obfitowały w różne niespodzianki. Wszystko miałam zaplanowane – w lipcu wyjazd na upragnione wakacje. Chwile odpoczynku przed wrześniem i in vitro. Niespodziewanie 10 lipca, w piątą rocznicę ślubu musiałam odwołać słoneczny urlop w Turcji. Jednak największym szokiem było to, iż w tym dniu dowiedziałam się, iż moje złe samopoczucie to nie endometrioza i związane z nią bolączki, a ciąża! Bez lekarzy, leków, kalendarzyków i in vitro. I nie tylko ja byłam w szoku, ale i cała rodzina oraz lekarze. Do tej pory momentami w to nie wierzę, ale jednocześnie powstrzymuję łzy wzruszenia, gdy oglądam moją małą i ruchliwą fasolkę na USG. I trymestr za mną i mam nadzieje, że wszystkie negatywne dolegliwości szczególnie omdlenia i mdłości (nie wiem, czemu nazywają je porannymi ja mam całodzienne) wreszcie ustąpią, a ja będę mogła wrócić do blogowania i czytania, bo tęsknie za tym. Tęsknie za tym światem i za wami. Mimo sporej fali hej tu, ja miałam to szczęście, że trafiłam na wiele wspaniałych osób, które od początku mnie wspierały i teraz chciałam Wam podziękować za dobre słowa, komentarze, e-maile i wiadomości na portalach społecznościowych. Odrobinę zamknęłam się w sobie zmęczona 4 letnią walką, ale doceniałam każdy gest. Bardzo, bardzo dziękuję za to, że jesteście i przesyłacie mi pozytywne wibracje. I cieszę się, że minął „najgorszy i najbardziej niepewny okres”ciąży, a ja mogę się z Wami podzielić swoim szczęściem. Chciałoby się zaśpiewać: „Wszystko się może zdarzyć…” Ślę buziaki i uściski, przesyłając obiecane kilku osobom zdjęcie bez retuszu w nowych okularach; P

ja

Ze względu na mój stan na blogu nastąpi kilka zmian. Nie stanie się on blogiem parentingowym czy ciążowym, ale na pewno przemycę kilka postów dotyczących gadżetów, których teraz używam. Chciałabym napisać takie kilka postów o niepłodności odwołując się do przeczytanych książek i własnych doświadczeń. Napisać o błędach jakie się popełnia i tych, które ja popełniłam. Co o tym myślicie? Poza tym okiemMK nadal będzie blogiem książkowo-kuchennym. Nie wiem tylko, co zrobić z wyzwaniami, ponieważ naprawdę nie mam na nie czasu. Jeśli ktoś chciałby je przejąć to niech się zgłosi. Wyzwanie biblioteczne postaram się nadrobić, ale nie będzie kontynuowane w przyszłym roku. Inne pewnie zlikwiduję w najbliższym czasie.

To tyle, jeśli chodzi o mnie. Jak widać niewiele się dzieje 😀 A co tam u Was? Osobom, które musiały udać się dziś do szkoły życzę udanego roku szkolnego.

Pozdrawiamy Was serdecznie ja i skaczący fasolek, zapraszając do wysłuchania jednej z moich ulubionych piosenek na tę okazję.

P.S. Czuję się coraz lepiej dlatego spodziewajcie się dawki opinii o książkach i przepisu na tureckie kofty, których możliwe, iż będę miała okazje spróbować w Turcji w październiku.

  • Cudowna informacja :))) daje nadzieje:)))

  • Gratulacje! Trzymam kciuki za szybki powrót do braku nudności 🙂

  • Uwielbiam uwielbiam takie historie!! Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! bardzo bardzo się cieszę razem z Tobą! Rośnijcie zdrowo i bez dolegliwości!

  • O jeju jeju!!! Co ja czytam!! 🙂 Gratulacje razy 100 🙂 Teraz będzie już tylko lepiej. Ja też spodziewam się dzidziusia 🙂 Obecnie 12 tydzień. Z niecierpliwością czekam na koniec tego pierwszego trymestru. Z nudnościami mam to samo 😀 całodniowe 😉 Z apetytem wielki problem, ale powoli wszystko wraca do normy. Życzę zdrowia i powodzenia 🙂 Będzie dobrze 🙂 P.S musimy teraz o siebie dbać 😀 A niech nas mężowie rozpieszczają 😉

    • Zapomniałam dodać, że test zrobiłam 27 lipca. A z 27 na 28 lipca mijała nam akurat 8 rocznica związku 🙂 Dzień później jechaliśmy nad morze i to był chyba najbardziej radosny wyjazd i najlepsza rocznica kiedykolwiek 🙂

  • Moje gratulacje! Aż łzy mi w oczach stanęły. Cieszę się Twoim szczęście. Los potrafi płatać całkiem przyjemne figle 🙂

  • Magdalena Sz L

    życzę Wam dużo zdrowia, odpoczywaj !!

  • naczytane.blog.pl

    O matko, gratuluję! Nowy bloger rośnie pod Twoim sercem 🙂

  • Evik

    To jest fasolek, czy fasolka?
    A Twoich wpisów jestem ciekawa.

  • Paulina Stachyra

    Gratuluję!!! 🙂

  • Gratulacje 🙂

  • Evik

    Bardzo się cieszę 😀
    Dużo zdrowia dla was dwojga 😀

  • Gratuluję i cieszę się wraz z Tobą twoim szczęściem 🙂

  • Wow, gratulacje! Świetną niespodziankę wakacyjną łamane przez prezent rocznicowy dostałaś. 🙂

  • Joanna Szarek

    Gratulacje i dużo zdrowia 🙂

  • martucha180

    Martuś, piękny prezent od losu po Twej ciężkiej walce, Waszej walce, i to w rocznicę ślubu! Dbaj o siebie i fasolkę! Duuużoooo zdrUFka życzę 😉

  • Kochana! Nawet nie wiesz jak strasznie się cieszę, że wreszcie Ci się udało! Najserdeczniejsze gratulacje! Swoją drogą, ja jak byłam w ciąży z córką to początkowo wszystkie dolegliwości zwalałam na wszystkie inne rzeczy, ale ciąża nie przyszła mi nawet raz do głowy. Dopiero gdy zmuszono mnie do wykonania testu, wszystko wyszło 😛 Okazało się też, że to był już 9 tydzień 😛

    Jeszcze raz serdecznie gratuluję 😀 Dajesz mi nadzieję, że może i nam się wreszcie poszczęści 🙂

  • Gratuluję ponownie. Kochana ja miałam nudności głównie wieczorne 😉 Wyglądasz pięknie i kwitnąco. Buziaczki dla ciebie i fasolki. Byłam w ciąży i pojechałam na koncert Anity Lipnickiej. Pamiętam, że podpisała mi moją płytę: dla Basi, Ziemka i Fasolki 😉

    • A ostatni trymestr miałam non stop zgagę. Nawet po wodzie 🙂

      • I życzę szczęśliwego rozwiązania. Obyś ty i dzidziunia przeszły wszystko zdrowo. Dużo zdrówka dla was obojga. Mąż pewnie dumny. Gratulacje i dla niego, oczywiście. Przecież miał w tym swój udział 😉

  • Niesamowita historia, ale tak pozytywna, że aż brak słów 🙂 Gratuluję i szczerze cieszę się waszym szczęściem, mimo że znamy się „tylko” z bloga 🙂

  • !!! Super! Bosz, tak się cieszę, że aż oczy mi się zaszkliły, kiedy czytałam Twój post!
    Jestem z Tobą całym serduchem i mocno, mocno ściskam! :*

  • Martusia ale się cieszę!!! Ściskam Was mocno i serdecznie gratuluję :* Każdej około ciążowej notki będę wypatrywać z wielkim entuzjazmem 🙂

  • Beti G.

    Marta jak super! Gratuluję:) To taki mały wielki cud co?:) Jasne, że dodaj kilka postów „ciążowych” – to przede mną więc naprawdę z chęcią poczytam. No i w końcu wiem jak wyglądasz:)

  • Bardzo się cieszę. Macierzyństwo (nawet ciąża z nudnościami) to niesamowita sprawa.
    Trzymam kciuki za to abyś lepiej się czuła, bo wtedy w pełni będziesz mogła cieszyć się tym wyjątkowym stanem.
    Gratuluję, oczywiście Tobie, ale i Twojemu mężowi 🙂
    Nie przemęczaj się i dużo odpoczywaj.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Wysyłam e-mail…

  • Sylwia Węgielewska

    No kochana 😀 Moje gratulacje 😀 Ciąża to czas niezwykły. Ciesz się każdym kolejnym dniem, nieważne czy czujesz się akurat dobrze czy źle, bo to niezapomniane chwile 🙂
    Pozdrawiam i ściskam mocno 😀

    • I ja ściskam i dziękuje! Tak to niezapomniane chwile! Czekam na wyczuwalne ruchy. Teraz zazhwycam się USG

      • Sylwia Węgielewska

        Pierwsze ruchy możesz przegapić :)) Są tak delikatne, że można ich nie zauważyć 🙂 Ale kiedy już zrozumiesz, że to jest akurat TO… zabraknie Ci słów 😀 Coś cudownego ^_^

  • monalisap

    Gratulacje, trzymam kciuki by było wszystko dobrze 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  • Wow, jaka cudna wiadomość. Życzę Ci aby urodziło się Wam zdrowe dziecko!!! Będę trzymać kciuki, a Ty odpoczywaj kochana!

  • Marlena

    Ogromne gratulacje!!!

  • Jak wspaniale 🙂 Gratulacje!!! Cieszę się z Tobą. Teraz nie przejmuj się aż tak wyzwaniami czy blogiem, ale odpoczywaj.

  • Zaczytanamimi

    Bardzo ale to bardzo gratuluje takiego szczęścia zawsze trzeba wierzyć że to co najlepsze jest przed nami i każdy zasługuje na szczęście.Przed tobą cudowny czas oczekiwania umilaj sobie go do woli i odpoczywaj bo potem będziesz miała co robić. Pozdrawiam i życzę tobie i twojej rodzinie wszystkiego najlepszego. Ty za to Marto wyglądasz kwitnąco widać że jesteś szczęśliwa i zasługujesz na to. Pięknych chwil i podziel się z nami swoimi wrażeniami z życia fasolki. Jeszcze raz GRATULACJE

  • Dominika Bruzda

    Ojejj ‚♥’ Wielkie gratulacje z całego serca! To cudowna nowina. Strasznie się cieszę Twoim szczęściem, bo jesteś świetną osobą :3
    Ps bardzo ładne okularki 😉

  • Moje gratulacje! Naprawdę się cieszę, że Wam się udało! Mam nadzieję, że dotrwacie wspólnie do tego czasu, w trójeczkę i dzieciątko będzie zdrowe. 🙂 Życzę Wam wszystkiego dobrego!

  • Katarzyna Nowak

    AAAAAAAAA!
    Wiesz, jak to się nazywa? Po prostu cud – wspaniały, piękny, one istnieją! Aż się popłakałam czytając ten wpis 🙂
    Kochani przyszli rodzice wszystkiego najlepszego, wielkie gratulacje, cieszcie się tym pięknym okresem. Zdrowia dla maluszka i dla Ciebie Martuś! Wytrwałość i cierpienie się opłaciło – nie wyobrażam sobie nawet, jak wielkie jest Wasze szczęście :))

    • Tak cud i połączenie wielu zależnych! Sama jeszcze teraz tego nie ogarniam 🙂 dziękujemy pięknie!

  • Miziol Janek

    Marta moje gratulacje !!!
    Aż mi się łezka w oku zakręciła ! ( a prawdziwy potok spowodowałoby to już odtworzenie piosenki więc pozwolę sobie na to poza miejscem pracy 😛 )
    wyglądasz przepięknie, widać, że promieniejesz !

    Będę trzymać kciuki za zdrówko Twoje i fasolki !
    Czytaj jej dużo 😛

    • Dziękuję! Mnie się oczy szklą jak czytam Wasze komentarze! Oj czytać to jej będę dużo!

  • Kochanie tak się cieszę!!! aż mi oczy zmokły jak czytałam!! Odpoczywajcie z Fasoleńką i nabierajcie siły i ciałka. :*

  • Tyle ciepłych słów, zapewnień o modlitwie i trzymaniu kciuków przez Twoich czytelników nie mogło pójść na marne 🙂 Cieszę się razem z Tobą i domyślam się ile to dla Ciebie znaczy, bo choć nasz okres oczekiwania nie trwał tak długo, to swoje musieliśmy niestety przejść, żeby móc cieszyć się widokiem brykającego maluszka 🙂
    Gratuluję i życzę Wam wszystkiego dobrego 🙂

  • Kasia Roszczenko

    Jeju Kochana jak ja się cieszę twoim szczęściem <3 Bo wiem co to znaczy tak długo się starać o maluszka. Trzymam kciuki za kolejne miesiące a fasolka niech się zdrowo rozwija <3 <3 <3

  • Tusiu, wyglądasz kwitnąco, mimo tych ciążowych dolegliwości! 🙂 Gratuluję Ci z całego serca i życzę dużo dużo zdrowia 🙂 No i czekam niecierpliwie aż fasolka ujawni swoją płeć (może się podzielisz tą nowiną) 😉 A za kilka miesięcy wielka impreza na blogu z okazji urodzin! 😀

    • Na pewno się podzielę nie wiem co prawda czy na blogu;) a zdjęcie z początku lipca jeszcze bez dolegliwości było??

  • Moje gratulacje! Będziesz nadzieją dla każdego, kto ma problem podobny do Twojego 😉

    • Mam nadzieje, że moja historia i posty, które chcę napisać pomogą choć jednej osobie 😉

  • Wielkie gratulacje! Tym bardziej, że wyczytałam, iż lekko nie było. Trzymam kciuki za dalsze pomyślności, z chęcią poczytam małe co nieco, związane z tematyką dzieci/rodziców, bo sama jestem mamą. Pozdrawiam, szczególnie małą Fasolkę:)

    • na pewno pojawi się kilka postów jak zdobędę odrobinę doświadczenia, bo teoria teorią, ale z praktyką bywa różnie 😉 dziękuję i pozdrawiam

  • jesienny deszcz

    Życzę wszystkiego dobrego Tobie i maleństwu! 🙂

    • dziękujemy 😉 dziś poszła do Ciebie paczuszka! jeszcze raz przepraszam za zwlokę. ;*

  • Aaaaa, to fantastyczna wiadomość! GRATULUJEMY z całego serca!

    • tak właśnie widziałam wasz komentarz z zapytaniem, ale musiałam twardo czekać, by ze spokojem podzielić się dobrą wiadomością 😉 dziękuję 😉

  • Tusia, gratuluję z całego serca i cieszę się Twoim szczęściem. Przesyłam moc pozytywnych wibracji i obiecuję czytać bloga nawet jeśli będzie książkowo-kuchenno-parentingowy! :*

    • dziękuje Aniu! Zawsze się cieszę na takie wsparcie! Teraz muszę tylko wrócić do równowagi! Podobno II trymestr jest lepszy, więc pewnie i wrócę do aktywniejszego życia na innych blogach, bo wstyd się przyznać, ale te mdłości są tak okropne, skupić się nie mogę i nie przeczytałam ani zdania od ponad miesiąca, ni mniej nie przeszkadza mi to być szczęśliwą ;D

      • Za każdym razem spróbuj sobie przypomnieć, jak bardzo czekałaś na te mdłości. No dobra, może niekoniecznie na nie, ale to już „tylko” efekt uboczny szczęścia. Zdrówka! 🙂

        • Tak sobie wmawiam;) Nie przeszkadzały by mi w ogóle gdyby nie fakt, iż mam pewne zobowiązania, ale i to już mam ułożone. Cieszę się każdego dnia, choć od niedawna w to wierzę. To coś naprawdę niezwykłego. Kilka dni temu byliśmy na badaniach prenatalnych i dziecko fikało w środku koziołki. Przewracało się z pleców na brzuch niesamowity widok. 😀 Znowu się rozklejam i rozgaduje ;D mua ;**

          • Rozklejaj się, rozgaduj, wolno Ci! 🙂

  • Super, że się udało – gratuluję. Teraz musi być dobrze 🙂

  • Gratuluję! <3
    I wiesz, ja tam bym się nie obraziła, gdyby pojawiła się kategoria "parenting" i kilka postów z tym związanych. Bardzo lubię czytać tego typu blogi.
    Szkoda, że musisz porzucić wyzwania, ale dobrze, że nie odchodzisz całkowicie.

    • nie odpuszczam tego tematu, może sporadycznie będzie się pojawiał, ale na razie doświadczenie mam zerowe. Za to przebrnęłam przez setki gadżetów dla przyszłych mam i zakupiłam 3 i uważam, że one w 100% wystarczą i są najbardziej praktyczne, poza tym chronią maluszka. Jeśli chodzi o niepłodność to mam 4 letnią praktykę i masę spotkań, przeczytanych książek, więc na pewno będę coś pisać. Z wyzwań rezygnuję, bo tak naprawdę nie znoszę robić czegoś na pól gwizdka, a tak to teraz wygląda. Blog jest częścią mojego życia, ale niewielką przy rodzinie 😉 Dziękuję <3

      • Skoro już wróciłam do blogosfery, to Twój blog będę teraz obserwować z podwójną przyjemnością. 😀

  • Z całego serca gratuluję! 🙂

  • Ola

    Marto – serdecznie gratuluję! Cieszę się z Twojego powrotu (i to jakiego!). Będę chętnie wpadała na Twoje wpisy – czegokolwiek nie będą dotyczyły. Pisz, dziewczyno na zdrowie – co Ci w duszy gra 🙂
    Bardzo się cieszę z pozytywnych wiadomości, to piękne i wzruszające 🙂 I miło Cię wreszcie zobaczyć.
    Życzę dużo zdrowia, pozytywnych myśli i pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Dziękuję zdrowie na razie dopisuje, zarówno mi jak i maluszkowi 😉 Tak to prawdziwa rewolucja w moim życiu, a przyszła niespodziewanie i naprawdę wzruszam się na każde dobre słowa. W ogóle kiedyś płakałam rzadko, ostatnie 4 lata w ogóle, a teraz płaczę jak tylko zobaczę czyjeś łzy 😀

Translate »