in Fantastyka, Susan Dennard, young adult

Prawdodziejka – Susan Dennard, czyli słów kilka o miłym zaskoczeniu.

at
prawdodziejka-susan-dennard-czyli-slow-kilka-o-milym-zaskoczeniu

prawdodziejka recenzja okiemmk.comPrawdodziejki nie oszukasz.

Główna bohaterka – Prawdodziejka Safiya pragnie jedynie wolności, całe życie ukrywała swój dar. Teraz niestety będzie musiała uciekać wraz ze swoją przyjaciółką Iseult, gdyż odkryto jej sekret. Czy w trakcie wyprawy zaczną walczyć o los Czaroziem, nad którymi wisi wojna? Czy odnajdą własną drogę i przeznaczony im los?

Sięgając po Prawdodziejkę Susan Dennard spodziewałam się typowego YA z wątkami miłosnymi i problemami typowymi dla wieku młodzieńczego okraszanymi odrobiną magii – schematycznymi. Ucieszyłam się bardzo, gdy okazało się, iż jest to książka bazująca bardziej na elementach fantastycznych niż rozterkach młodocianych serc. Oczywiście główne bohaterki skupiają na sobie wiele uwagi, ale to świat przedstawiony i wszechobecna w nim magia są na pierwszym miejscu. Powieść niepozbawiona jest także dworskich intryg, propagandy czy tajemniczych i niejednoznacznych postaci. Ciężko jest określić, po której stronie się opowiadają. Pragną wojny czy pokoju? Niektóre z nich nie dają się poznać na żadnej płaszczyźnie lub widzimy tyle ile chcą nam pokazać. Inne są przejrzyste i wpisujące się w schematy: dobry – zły, bohater – złoczyńca, obrońca – agresor.

„Zacznij. Zakończ. To był ich styl walki. Ich sposób na życie.”s.15

Świat magii w tej historii podobał mi się najbardziej. Jest nią przesiąknięty na wskroś. Przeżywałam przygody z magami żywiołów czy krwi. Poznawałam świat, który należy do wiedźm. Świat, w którym magia służy i dobru, i złu. Mimo eklektyczności magii to prawdodziejstwo jest tak pożądaną umiejętnością. Pozwala zdemaskować każde kłamstwo, mag nią władający z pewnością zostanie wykorzystany w trakcie konfliktów czy wiszącej wojny. W tym świecie liczy się władza i wielu chce ją pozyskać niekoniecznie z altruistycznych pobudek.

„Iseult nigdy wcześniej nie widziała krwiodzieja… i nikogo powiązanego magią z Otchłanią. Otchłaniarze byli jedynie przerażającymi bohaterami opowieści, nie istnieli naprawdę.”s.19

To, co mnie ujęło w tej powieści to to, iż główne bohaterki dorastają – ewoluują. Każda z nich znalazła cel w życiu. Z zachowujących się brawurowo i egoistycznych podlotków stały się młodymi kobietami, które zauważają niegodziwości świata, w którym żyją.

„Kiedy jej dar się ujawnił miała dziewięć lat. Serce waliło jej jak oszalałe, gdy rozpadała się pod ciężarem milionów nici Więzi, do tego żadna z nich nie była jej własną. Gdziekolwiek nie spojrzała widziała nici Więzi, które budują, nici Więzi, które wiążą, i nici Więzi, które się rozpadają. Mimo to nie mogła dostrzec własnych – ani tego, jak sama wplata się w ten świat.”s. 21

Poza tym wątków romantycznych nie było w nadmiarze, a cała historia – mitologia Czaroziem i wątki związane z magią są interesujące. Legendy tego świata, przepowiednie czy postacie mityczne intrygują. Seria zapowiada się obiecująco. Mam nadzieję, że kolejne tomy utrzymają dotychczasowy poziom, a ja będę miała okazję dowiedzieć się więcej o tym rozległym świecie przepełnionym magią na wskroś.

Język powieści jest prosty, raczej nastawiony na młodzież. Dialogi nie są zbyt długie, opisy przyrody i otoczenia są dość oszczędne. Wszystko to powoduje, iż książkę czyta się płynnie i szybko. Wszechwiedzący narrator także pomaga w ekspresowym rozeznaniu się w otaczającym świecie. Historia jest spójna, logiczna i brak w niej przypadkowości. Z pewnością przypadnie do gustu fanom takich książek jak: Summoner. Zaklinacz, Próby ognia, Miecz Shannary czy Serii o Maxine Kiss. Pozycja dla fanów dobrego, lekkiego i wciągającego fantasy. Wciągająca rozrywka na kilka wieczorów.

Podsumowując Prawdodziejka to opowieść fantasy skierowana przede wszystkim do młodzieży, ale i starszy czytelnik może odnaleźć w niej coś dla siebie, gdyż bohaterowie są różnorodni i idealnie wpisani w otoczenia, świat stworzony jest z rozmachem, a losy bohaterek zawierają w sobie sporo intrygujących tajemnic. Polecam!

To nie wolności pragnęła. Pragnęła w coś wierzyć, w coś, dla czego mogłaby biec na złamanie karku i walczyć z narażeniem życia, ku czemu mogłaby wyciągnąć ręce w każdej sekundzie” s. 374

polecam także, aby zerknąć na interaktywną mapę Witchlands, czyli Czaroziem>>

Share:
Translate »