Psychodeliczna opowieść o wielu odcieniach miłości – niekoniecznie tych pozytywnych, czyli słów kilka o powieści: Miłość za wszelką cenę – Louisy Reid [opinia/recenzja]

Print Friendly

20161120_185207_hdr-01-01Są takie książki, które zaskakują Nas na każdym kroku. Tak było z powieścią Miłość za wszelką cenę – Louisy Reid. Sięgając po nią spodziewałam się historii miłosnej dla nastolatków – literatury YA, nie pomogło nawet zakwalifikowanie jej przez wydawcę do kategorii thriller psychologiczny. Opis i okładka krzyczały, że będzie to typowa młodzieżówka. Tymczasem zanurzyłam się w historii tak psychodelicznej i realnej, że czytając ją miałam ciarki. Już wcześniej miałam do czynienia z tego typu opowieściami, ale były to zawsze publikacje z działu literatury faktu. W przeżywaniu tej opowieści zdecydowanie pomogła mi późna pora jej czytania oraz forma narracji. Świat przedstawiony poznajemy oczyma głównej bohaterki Audrey, która wraz z matką i bratem przeprowadza się do nowego miasta. Już na początku dowiadujemy się, iż te przenosiny to rodzaj ucieczki. Czy nowe miejsce oraz mieszkający nieopodal nastolatek Leo okażą się lekarstwem na jej problemy?

Jak widzicie opis historii, a właściwie to, co mogę Wam zdradzić, by nie spoilerować to coś, co określiłabym mianem schematycznego love story. Jednakże Miłość za wszelką cenę oferuje coś całkiem innego. Wiele rodzajów miłości – tej dobrej i tej złej. Tutaj wątek miłosny Aud i Leo jest niczym zasłona dymna, dla czegoś głębszego z obszernym wątkiem psychologicznym. Ze względu na fakt, iż jak już wspomniałam z wieloma tego typu opowieściami spotkałam się już wcześniej praktycznie od samego początku domyślałam się o co w niej chodzi. Ni mniej czytałam z zapartym tchem, mając nadzieję, że się mylę. Bardzo niepokojąca publikacja, świetny research problemu, przemyślane i logiczne wątki. Klimat niepewności towarzyszył mi przez całą lekturę. To naprawdę mocna i ciężka opowieść. Wydawca określa, że nadaje się dla młodzieży od 15 lat wzwyż, ale myślę, że podniosłabym spokojnie ten wiek przynajmniej o dwa lata.

Ogromnym plusem tej książki są także świetnie nakreślone portrety psychologiczne postaci. Dość pesymistyczny klimat także podkręca atmosferę. Główna bohaterka gotowa jest na wiele poświęceń, ale tytuł nie odnosi się tylko do niej, bo w tej powieści rodzina i przyjaciele są niezwykle ważni. Skończyłam czytać te opowieść kilka dni temu, a mimo to nadal we mnie siedzi, może, dlatego, że ta historia mogłaby wydarzyć się naprawdę, a wiele podobnych do niej już się wydarzyło?

Wszystkie te elementy powodują, że Miłość za wszelką cenę intryguje, wciąga i zaskakuje. Nie znajdziecie w niej dłużyzn, zbyt obszernych opisów czy drewnianych dialogów. To swego rodzaju wołanie o pomoc cierpiącej osoby. Historia, która porusza każdą strunę. Nie spodziewałam się po niej tego typu wrażeń, a jednak. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty. Miano thrillera psychologicznego jak najbardziej do niej pasuje. Polecam każdemu, kto ma ochotę przeczytać nieoczywistą opowieść, która trzyma w napięciu od początku do końca. Poza tym jest boleśnie realna i smutna. Przeraża, pobudza wyobraźnię i nie jest sztampowa. Jednocześnie ukazuje jak bardzo pragniemy miłości, jak jej potrzebujemy i ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić. Czy aby nie za wiele?


_ _ _ _ _ _ _ _ _ 

Louisa Reid jest zamężna, ma dwie córki i obecnie uczy angielskiego w żeńskiej szkole w Cambridge. Pochodzi z Hale w Cheshire, studiowała literaturę angielską wHertford w Oxfordzie, a mieszkała w Londynie i Zurychu. „Miłość za wszelką cenę” to jej druga powieść po, uznanej przez krytyków, „Black Heart Blue”.Znajdziecie ją na Twitterze: @Louisareid.

  • Marta

    O ile Twa recenzja mnie zachęca do lektury, o tyle psychodelizm niekoniecznie…

  • Obraz wielu miłości, zarówno tych dobrych i złych, bardzo mnie kusi. Widzę, że książka potrafi namieszać w głowie i znacząco zaskoczyć. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam! 🙂

    • tutaj jest więcej tych negatywnych, tych które mieszają w głowie. Bardzo ciekawa sytuacja 🙂

  • Przyznam, że mnie zaintrygowałaś. Lubię takie kompletnie nieprzewidywalne książki. Piękne zdjęcie!

    • taki miałam zamiar, jednocześnie ciężko się ją opisuje nie zdradzając nic istotnego

  • Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Co prawda na co dzień nie sięgam po thrillery psychologiczne, jednak zaintrygowałaś mnie na tyle tą książką, że jeśli na nią trafię, z pewnością przeczytam :).
    Pozdrawiam serdecznie

    • to nie jest typowy thriller, w którym ktoś kogoś zabija 🙂 więc warto spróbować 🙂

      • No ja właśnie wolę takie typowe thrillery. Psychologiczne tak mi nie wchodzą jak właśnie uganianie się za mordercami ;-P. Ale jak mi się zmieni to wiem po jaki tytuł sięgnę 😉

  • monalisap

    O zachęciłaś mnie, jestem ciekawa tego głębszego wątku psychologicznego.

  • Meg Sheti

    Kurde, wiele osób już ją pozytywnie oceniło 🙂 Może się skuszę 😀

    • najlepsze jest to, że zdradzając fabułę czy opisując pewne zjawiska czy problematykę spoilerowałabym. Naprawdę dobra książka 🙂

  • No proszę. Fajnie jest się tak zdziwić podczas lektury☺ Tytul zapisuję.

  • Skoro to taka mocna i intrygująca historia to postaram się z nią zapoznać. Masz rację, że z samego opisu fabuły nie można wywnioskować nic ponad oparcie się na schematach, ale miło, że to jednak dobra książka.

    • Jestem pewna, że tematyka w Twoim guście. Nie wiem tylko czy wykonanie Ci podpasuje, bo czytyjesz jednak więcej tego typu książek. Mnie urzekła, a tematyka mną wstrząsa i tym bardziej na mnie działa, bo sporo o tym czytałam i kilka lat temu miałam z nią styczność w realu

      • Sprawdzę i przekonam się jak to ze mną będzie. Ale nie ukrywam, że jestem mocno zaintrygowana.

Translate »