Julia Popiel Ksiażki MK Czytuje Obyczajowe Romans

Ryzykowny pocałunek – Julia Popiel

„Ava jest pierwszą kobietą od bardzo dawna, przy której czuję się komfortowo. Sam poszukuję jej towarzystwa i chyba pragnę się dowiedzieć, co to właściwie oznacza.”

Sięgając po „Ryzykowny pocałunek” – pierwszy tom serii Niedostępny prawnik – Julii Popiel nie spodziewałabym się, iż będzie to tak dobrze napisany debiut literacki. Kończąc pierwszy tom byłam odrobinę poirytowana, że nie ma już drugiego i zaskoczona tym jak dobrze się przy nim bawiłam. Ta opowieść zawiera w sobie wszystko, co istotne – charyzmatyczne i ciekawe główne postaci z przeszłością, które dają się poznać od różnych stron. Pełna jest zabawnych tekstów, sarkazmu i ironii. Nie brakuje w niej także zdrowej i powoli rozwijającej się – mimo iskrzenia od samego początku – relacji. Podoba mi się także to, że autorka w wątkach obyczajowych wplotła tematykę raka piersi i mastektomii. To ważne by o tym mówić i pisać.

„- Jesteś prawdziwym dżentelmenem, Carterze Underwood – mówi, łapiąc w końcu za moją dłoń, po czym wysiada z samochodu […]. Gdyby tylko zdawała sobie sprawę, wokół czego wciąż krążą moje fantazje, na pewno nie określiłaby mnie mianem dżentelmena.”

Podczas lektury bawiłam się naprawdę rewelacyjnie. Z pewnością zapamiętam tę opowieść, jako taką, która spowodowała, że czytając ją parskałam ze śmiechu, dobrze się bawiłam i była ona niczym cieplutki kocyk, który zapewnia komfort. Zabawnie było wniknąć do głów Avy i Cartera oraz poznać ich sposób postrzegania świata, reakcje na innych bohaterów tej historii czy ich słowa.

„Nie kontroluję czasu. Chcę, żeby się zatrzymał właśnie przy niej, bo od teraz każda chwila spędzona samemu będzie dla mnie udręką.”

Z pewnością możecie spodziewać się w tej opowieści sporej dawki iskrzenia między bohaterami, które ich samych wytrąca z równowagi. Spodziewajcie się także cudownej chemii między nimi i tekstów, które wywołują uśmiech na twarzy. To typ powieści dla kobiet – romans slow burn. Jest dużo ognia, ale ta opowieść nie jest erotykiem.

„Za każdym razem, gdy nasz wzrok się spotyka, próbuję udawać, że nie robi to na mnie żadnego wrażenia, podczas gdy fale paraliżujących dreszczy stawiają na baczność każdy pojedynczy włosek na moim ciele. Nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz czułam tak cholernie silne przyciąganie do mężczyzny i nie umiałabym wyjaśnić, skąd się ono wzięło i dlaczego aż tak bardzo mam ochotę ponownie się do niego zbliżyć.”

Jeśli chodzi o postaci to podoba mi się ich upór w dążeniu do celu, fakt, że mają zasady, ale i dobre serca, choć może na pierwszy rzut oka tego nie widać. Naprawdę Polubiłam Cartera i Avę – wręcz się z nimi zżyłam i jak na szpilkach czekam na kolejny tom. Autorka zrobiła czytelnikom prawdziwego psikusa kończąc tę część tak a nie inaczej.  Czekam na spotkanie z rodziną Cartera, ślub rodziców Avy i oczywiście rozwinięcie wątku z obrazami.

„Ta dziewczyna stała się przystanią mojego spokoju i jedyną odskocznią od mdłej codzienności. Niespodziewanie dotarło do mnie, że w tym wszystkim nie chodzi tylko o fizyczne przyciąganie, któremu wciąż nie pozwalam się oddać. Pragnę nie tylko jej jędrnego ciała, kształtnych ust i cichych westchnięć, przez których dźwięk natychmiast się rozpływam. Bez przerwy myślę o jej radosnym uśmiechu, poczuciu humoru, uszczypliwych pytaniach i promiennych rumieńcach rozświetlających tę cholernie anielską twarz za każdym razem, gdy ją zawstydzam. Chcę obserwować, jak podczas snu marszczy uroczo nos i dbać o nią, bo już samo otulenie jej kocem sprawiło, że poczułem się jak pieprzony superbohater .”

Podobało mi się to, że Julia Popiel dobrze dostosowała typ języka do postaci. Było lekko, zabawnie. „Ryzykowny pocałunek” to dobrze napisany romans, w którym autorka bardzo szczegółowo nakreśliła sylwetki postaci. Fabularnie jesteśmy dopiero na początku ich historii. Jednocześnie jest to opowieść pełna dobrej chemii, zdrowej, szczerej relacji oraz ognia między bohaterami, którzy nie szczędzą sobie sarkazmu i ironii. Polecam

„-Tylko że ja nie bawię się w randki. – Ostatnie słowo wypowiada z tak nieprzyjemnym akcentem, że aż się wzdrygam. -Nie tworzę związków. Nie mam na to czasu. Miłość nie jest moim priorytetem, nigdy nie będzie… – Prosiłam, żeby zaczął do mnie mówić, a teraz chcę błagać, żeby przestał. -Nie wiem, czego ode mnie oczekiwałaś, ale nie potrafię ci zapewnić tyle, na ile zasługujesz, bo jak sama przyznałaś, zasługujesz na wiele. Na więcej niż dał ci ten idiota i na więcej, niż jestem w stanie dać ci ja.”
Współpraca barterowa z księgarnią Tania Książka.
Translate »