Życzenie na te święta!
Dziś poniedziałek 22 grudnia. Przygotowania do świat pewnie u wielu z Was trwają pełną parą. U mnie jest podobnie. Dziś mam jeszcze wizytę u lekarza, więc 7 godzin z życiorysu mam wyjęte, a potem jeszcze sporo zajęć w pracy i przygotowania do pierwszej wigilii, w moim domu. Zawsze wyjeżdżałam z mężem do moich rodziców lub teściów. W tym roku jestem pełna radości mimo tego, że pracy nie jest mało. Kocham atmosferę świąt i to jej wam najbardziej życzę na te nadchodzące święta. W planach mam także zrobienie sporej ilości zdjęć, by przedstawić Wam kilka fajnych przepisów, w tym mój ulubiony sernik „łzy teściowej”.
Moje największe życzenie – wręcz marzenie wielu Was zna – pragnę maleństwa, które mogłabym kochać. A Wam przyjaciele, czytelnicy, bibliofile życzę przede wszystkim stabilności i wielu odcieni przyjaźni oraz miłości. W tych jakże trudnych czasach warto pamiętać co tak naprawdę jest ważne. Liczymy się my i to co sobą reprezentujemy. Życzliwość, miłość, altruizm powinny istnieć w naszym życiu i świecie, mimo tego, że indywidualizm i własne ja są niezwykle ważne. Pamiętajmy o sobie, swoich potrzebach, ale i o potrzebach i uczuciach innych. Chciałabym by na świecie, w którym żyję nie było tyle nienawiści, zawiści i złośliwości. Na koniec by ten tekst nie był, aż tak poważny życzę Wam masy prezentów pod choinką – tych, które pragniecie [podejrzewam, że każdy z Was ucieszyłby się z książek czy nowych półek na nie], śniegu za szybą i wielu radości i uśmiechów.
Ślę Wam moc całusów i do zobaczenia po świętach. Oby czasu i możliwości było więcej niż w ostatnich miesiącach [tutaj piszę przede wszystkim o sobie :P]

Na koniec przesyłam Wam zdjęcie mojej świątecznej ozdoby – w takich wypadkach stawiam zawsze na prostotę, a jak to jest u Was?


