Bibliotekarz – Michaił Jelizarow

Print Friendly
Socrealizm, czyli metoda twórcza istniejąca od 1934 roku występowała w sztuce w krajach socjalistycznych. Zakładał, iż dzieło sztuki winno posiadać realistyczną formę i socjalistyczną treść. Ze względu na swoje idee mógł zmieniać ludzi – ich serca i umysły. W tej powieści te założenia stają się prawdą. Zapomniane powieści radzieckiego trzeciorzędnego pisarza Gromowa stają się Księgami – obiektami uwielbienia ludzi z różnych klas społecznych. Pozostało niewiele oryginalnych egzemplarzy, a w każdym z nich drzemie niespożyta siła, która potrafi obudzić w ludziach przeróżne emocje. Czytając księgi ludzie zapominają o smutku, stają się silni czy władcy, wpadają w niekontrolowany gniew… Aby „uratować” i znaleźć jak najwięcej Ksiąg łącza się oni w zgrupowania zwane Bibliotekami, a na ich czele stają Bibliotekarze czyli hersztowie tych band. Ich zadania to bronić świętych ksiąg przed wrogami, a wrogiem jest każdy kto chce danej Bibliotece odebrać egzemplarze powieści. Księga Pamięci, Księga Cierpienia, Księga Gniewu, Księga Radości, Księga Siły, Księga Władzy i Najrzadsza Księga Sensu –  według Bibliotek mogą dać czytającemu je wszystkie nieśmiertelność oraz niemożliwość odczuwania bólu fizycznego czy np. cierpienia. Wprowadzają czytelnika w odpowiedni stan. Oczywiście do głosu dochodzi chęć władzy i posiadania wszystkich ksiąg. Dlatego doświadczamy wielu starć, które mogą zmrozić krew w żyłach. Nie liczy się tylko siła, ale także spryt czy inteligencja. Bibliotekarze to nie tylko mężczyźni, ale także kobiety. Nie zapominajmy, iż w nich także istnieją niespożyte siły i masa emocji oraz potrzeb.

Jak pisała Basia książka ta wywołuje sporo kontrowersji związanych z jej treścią. W 2008 roku została nagrodzona Prestiżową nagrodą Rosyjskiego Bookera. Nie wstrząsnęła ona moim światem (przykro mi Basiu xxx), ale spowodowała, że patrzę na niektóre rzeczy inaczej, a inne sobie uświadomiłam. Książka na początkowych stronach jest dość nużąca – opowiadając pokrótce życie Gromowa czy poszczególnych Bibliotekarzy i Bibliotek oraz Czytelni, jednak z każdą kartką wciąga i tu nachodzi mnie myśl, iż jest podoba do dzieł Gromowa, które nie oddziaływały na czytelników od razu tylko po jakimś czasie…W Bibliotekach mieliśmy ludzi, którzy cierpieli, byli samotni, mieli nałogi czy np. świat o nich zapomniał i dzięki tym ich „wadom” można było nimi lepiej sterować…Po prostu Księgi jak i ich przekaz dawały im możliwości, marzenia czy cel w życiu. A tego im najbardziej brakowało w życiu. Ludzie zaprawieni w bojach, weterani, lekarze tracący licencje z powodu nałogów…To opowieść o ludzkich serca, sile i wytrwałości. To dla mnie także swego rodzaju opowieść o specyficznych sektach i ich obiektach kultu. Bo sam fakt czczenia magicznych Ksiąg i wręcz nabożna chęć oddawania za nie życia są i będą dla mnie zatrważające.  Według mnie Książki Nas zmieniają – każda to troszeczku i wierzę, że mają magiczną moc – moc sprawiającą, iż przenosimy się (oczywiście metaforycznie;)) do innych światów, widzimy inne życia i czasy. Wzruszają Nas. Rozśmieszają czy powodują Cierpienie i Złość, lecz o tym jak to wygląda w tej powieści musicie ocenić sami. Na pewno jest wstrząsająca i dająca do myślenia. Bibliotekarz niesamowicie mi się spodobał i polecę tę pozycję osobom lubiącym literaturę rosyjską, socrealizm w literaturze oraz osobom lubiącym literaturę ambitną – choć to dla mnie pojęcie względne, ale każdy wie o co chodzi.

Bibliotekarz, Michaił Jelizarow, Wydawnictwo Muza SA, Warszawa 2012, s.411
  • Jest taki film. Na Pulsie chyba w wakacje leciał… „Bibliotekarz” i „Bibliotekarz II”… „Zemsta bibliotekarza”? 😉 Film z serii „wysoce nieambitny”. Co do książki… fantastyka nie jest moją mocną stroną, więc szczerze wątpię, czy przeczytam. Ale dobrze wiedzieć, że coś takiego istnieje 🙂

  • już pozmieniam;)

  • Martunia tak jak radziłaś – porobiłam oddzielne stronki do wyzwań – sorki za bałagan, zmień u siebie podlinkowania, ok?

  • Jarku już Cię dodaję:)

  • Informuję, że recenzja została dodana do wyzwania „Czytam Fantastykę” 🙂
    serdecznie pozdrawiam!

  • widziałam ten fil i to coś zdecydowanie innego. Choć film był b.dobry. Ta książka to dla mnie fantastyka, ale nie taka jak np. Wiedźmin czy WP to raczej realizm połączony z elementami fantastyki;)

  • sama jestem tego ciekawa;)

  • u mnie w bibliotece nie było, ale udało mi się wyrwać na allegro za 18zł z kosztami przesyłki, a książka była jak nowa;)

  • Najpierw muszę tą książkę zdobyć!

  • O, na pewno przeczytam, choć zapewne nie w najbliższym czasie. Ciekawe, czy mój świat zostanie wstrząśnięty jak Basi. 🙂

  • Nie wiem, czy to kolejna moja ekstrawagancja, ale przyszedł mi do głowy film „Book of Eli”, czy coś takiego 😀 Był tam podobny motyw z księgą mającą zmienić ludzkość, tyle że w tamtym przypadku okazało się, że była to biblia. Cóż – socrealizm to raczej nie jest mój „konik”, ale książkę być może przeczytam, bo czuję raczej kawał dobrej fantastyki 🙂

  • ależ mój Drogi to Wyzwanie Basi 😉 klik na banerek i już jesteś u niej;) poza tym czekam na komentarz posta;P

  • Zgłaszam uczestnictwo w „Rosyjsko mi” ;-)) Fajne wyzwanie! Wciąż męczę pamiętniki cesarzowej Katarzyny II

  • i szczerze to dla mnie dużo znaczy;)

  • a jak Ci się podobają wklejki z LC?? nie dawałam zdjęć a dostosowałam sobie na tej stronie to co chcę y się wyświetlało;) nie przesadnie??

  • dzięki…to teraz ja jestem ciekawa Twojej opinii;)

  • Bardzo dobrze napisane! Czytałam z przyjemnością, no i, choć już post Basi mnie zachęcił, Twój chęć poznania „Bibliotekarza” pogłębił 🙂

  • dobrze po zamieszczam wszystko i pododaje linki u Ciebie;))

  • Fajnie by było jakbyś mi przypominała o swoich linkach do postów w komentarzach. Dodałam reguły, żeby było bardziej … rozumnie:)

  • Dodaję link do Rosyjsko mi. xx

  • dziękuję! staram się Was doścignąć;))

  • dzięki ślicznie xxxx staram się jak mogę;)

  • tak zdecydowanie nie jest łatwa i według mnie nie porywa, ale ma coś w sobie- coś co rośnie w zalążku i przyciąga z każdą stroną;) więc Cię nie zlinczuję;))

  • Choć do książki ciągoty nie czuję to popieram Basię – świetny tekst. 🙂

  • P.S.: Świetny tekst, chyba jeden z Twoich najlepszych, o ile nie najlepszy. Piszesz coraz bardziej „dojrzale”. Nie to co ja:P

  • Przeczytałam jednym tchem! Wspaniale to opisałaś i tak dla mnie innowacyjnie, fajnie spojrzeć na to z innego punktu widzenia. Tak, tak jak mówiłam pierwsza część książki jest niebywale nudna, ale rozkręca się później. A najbardziej się cieszę ze zdania: „Bibliotekarz niesamowicie mi się podobał…” bo myślałam, że mnie zajedziesz, że może nie dostrzegasz tego, że ta książka jest wspaniała i wyjątkowa i że tylko widzę to ja i Fraa Farara, ale udało się. Nie jesteśmy same – nawet jeżeli nie była to Twoja ulubiona lektura, to cieszę się, że nie rzuciłaś jej w kąt i się nie poddałaś czytając ją, bo wiem, że nie należy do łatwych lektur. lowam Cię xx