in David Morrell, Literatura faktu i biografie, Sensacja/Akcja, Thriller/Kryminał

Jak zatwardziała przeciwniczka powieści z wątkami historycznymi zakochała się w jednej z nich.

at
jak-zatwardziala-przeciwniczka-powiesci-z-watkami-historycznymi-zakochala-sie-w-jednej-z-nich

morrell

David Morrell, Morderstwo jako dzieło sztuki, Wydawnictwo Albatros, 2014

Zła sława może podążać za nami przez wieki. Przekonuje się o tym kontrowersyjny pisarz Tomas De Quincey, któremu  nie poświęcano w literaturze angielskiej zbytniej uwagi [mimo szaleństwa jakie ogarnęło Anglię połowy epoki wiktoriańskiej na punkcie powieści sensacyjnych, która się parał]. Prekursor Freuda, człowiek, który wymyślił termin „podświadomość” i autor niezwykle kontrowersyjnej powieści Wyznania angielskiego opiumisty oraz  sugestywnych i krwawych esejów O Morderstwie jako jednej ze sztuk pięknych, które opisują niezwykle bestialskie mordy przy Ratcliffe Highway [w Anglii] z 1811 roku. Zbrodnie te zawładnęły Londynem szerząc strach i panikę. Ich zasięg był tym większy, iż wzbudzały bojaźń u każdego mieszkańca XIX wiecznej Anglii – nie ważne było czy jesteś zamożny, czy biedny, morderca mógł dopaść każdego.

Pisarz David Morrell, którego miałam przyjemność wcześniej poznać poprzez powieści Łowca czy Fenomen postanowił wykorzystać postać kontrowersyjnego pisarza zwanego Opiumistą i stworzyć thriller historyczny. Czy udało mu się oddać realia XIX wiecznej Anglii i w przekonujący sposób nakreślić postacie z tamtych czasów?

Morderca – Wirtuoz sztuki zabijania –  szerzy terror w Londynie 1854 roku, wzorując się na zbrodniach przy ulicy Ratcliffe Highway z 1811 roku, niczym instrukcji. Czy policja śledcza i kontrowersyjny pisarz Tomas De Quincey [znający od podszewki zbrodnie z 1811 roku, które opisał w formie eseju] powstrzymają potwora, który pragnie nieść chaos, strach i zniszczenie?

„Czy wspaniałe dzieło sztuki wymaga wspaniałego tematu? Czy zamordowanie królowej wywiera większe wrażenie niż zabójstwo szarego człowieka? Nie. Celem sztuki mordu jest strach i litość. Nikt nie żałuje zamordowanej królowej albo premiera lub zamożnego człowieka. Pojawia się wtedy natychmiastowe niedowierzanie, że nawet tak wysoko postawieni ludzie ulegają śmiertelnym ciosom. Ale stan szoku utrzymuje się krótko, podczas gdy smutek wynikający z litości trwa długo.”s.15

Po pierwsze nie jestem wielką fanką historii, szczególnie XIX wiecznej Anglii, jednak ta powieść poprzez swoją formę, niezwykle realistyczne i sugestywne opisy oczarowała mnie. Czytają ją miałam wrażenie, iż obserwuję wszystko niczym naoczny widz. Morrell nie przebierał w słowa, nie upiększał tego środowiska i czasów. Jest to jedna z lepszych książek jakie czytałam – łączących w sobie fikcję i prawdziwą historię. Dla mnie to idealne odwzorowanie epoki wiktoriańskiej, postaci i wydarzeń z tamtego okresu.

„Z powodu bliskości Tamizy smród ekskrementów zatykał dech w piersiach. brak systemu kanalizacji powodował, że wszystkie zanieczyszczenia spływały do rzeki lub były do niej wyrzucane” s.27

Kolejnym elementem powodującym, iż jest to powieść nietuzinkowa są to opisy zamieszek, buntu i szaleństwa tłumu. Terror oraz strach narastają z każdą sekundą, a wirtuoz zbrodni, w umiejętny sposób kieruje ludźmi, nadaje bieg wydarzeniom, odkrywając kolejne karty w swojej grze.

„Dzieło sztuki wirtuoza stało się faktem, a dochodzące go odgłosy świadczyły, że było wspanialsze, niż mógł oczekiwać”s.228

Bohaterowie tej historii to niezwykle ciekawe, wręcz ekscentryczne postacie, z których najbardziej barwną jest oczywiście Tomas De Quincey, który przypomina mi postać Sherlocka Holmesa z powieści AC Doyle’a, choć ze względu na swój sposób przekazywania informacji, rozmów czy chęci do eksperymentów bliżej mu do kinowej [niż książkowej] wersji detektywa. Cechują go wszystkowidzący wzrok, bystrość, ekscentryczność czy skłonność do używek. Wyznania angielskiego opiumisty to opowieść o jego uzależnieniu. To także postać, która posiada umiejętność wczuwania się w rolę mordercy. Swoją przebojowością i uporem dorównuje mu jego córka Emily, która nie podąża za istniejącą modą i zawsze ma własne zdanie. Jeśli chodzi o stróżów prawa to odnajdziemy tu postacie inteligentne, obdarzone intuicją jak Irlandczyk Ryan czy Becker, ale i znajdą się osoby całkowicie niedoświadczone czy łatwowierne. Postać zabójcy jest bardzo złożona, inteligentna, lecz w jakimś stopniu zagubiona w szaleństwie, które ją ogarnia. Powieść ta także pełna jest odwołań do filozofii i filozofów m.in. Kanta [twórca filozofii transcendentalnej] , którego zacytował sam De Quincey:

„Filozof ów wyszedł z pytaniem, czy rzeczywistość obiektywna istnieje, czy też jest subiektywną projekcją naszego umysłu” s.274

Postacie, wydarzenia, odwołania do filozofii czy do nauk behawioralnych powodują, iż Morderstwo jako dzieło sztuki samo w sobie jest dla mnie swego rodzaju sztuką. Zachwyca rozmachem i szczegółowością. Ponadto historia poprzez ukazanie nie tylko fikcji, ale i prawdziwych wydarzeń oraz bohaterów oraz różne materiały historyczne, z których korzystał pisarz, powoduje, iż wydaje się ona bardzo autentycznym i realistycznym dziełem. Powieść jest niezwykle sugestywna, a autor nie boi się ukazywać brzydoty XIX wiecznego Londynu czy bestialstwa zbrodni. Jej opisy także pobudzają wyobraźnię i każą zadawać sobie pytanie: Jakie działania powodują, iż staje się on bestią? Szaleństwo, a może czyste zło?

Powieść, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu fanowi kryminałów, nietuzinkowych postaci i łączenia fikcji z prawdą historyczną. Morrell po raz kolejny pokazał na co go stać, pobudzając jednocześnie moją ciekawość, gdyż już poszukuję Wyznań angielskiego opiumistyO Morderstwie jako jednej ze sztuk pięknych.

Motyw przewodni: zbrodnia, XIX-wieczna Anglia

Ocena wg gatunku: 10/10

Wyzwanie KryminalneCzytam literaturę amerykańskąW 200 książek dookoła świataEuropa da się lubićMotyw zdrady w literaturze

Share:
Translate »