in Fantastyka, Murakami, Paranormal, Przygodowe, SF

Kafka nad morzem – Haruki Murakami

at
kafka-nad-morzem-haruki-murakami
Są zdarzenia, które niczym trąba powietrzna – nagle i bezpowrotnie zmieniają Nasze życie. Nie mamy żadnego wyboru – są niczym podmuch przeznaczenia, które określa każdy nas krok. Mimo gróźb, gryzienia, krzyku, drapania i płaczu – ono pozostaje niewzruszone i powtarza: „Takie jest życie”. Tego nie zmieni nikt, dlatego to co przynosi Nam los musimy brać pełnymi garściami – bez zastanowienia – nie wahać się. Druga szansa może nie być Nam dana. A kotwicą Nas samych winna być rodzina i najbliżsi.
Zawsze pamiętamy dobre wspomnienia, ale to te złe – powodujące cierpienie pozostają w Nas najdłużej – niczym drzazga – niby niewielka, ale jak uciążliwa.
Kafka nad morzem to opowieść o 15-letnim chłopcu imieniem Kafka, który ucieka z domu przed przepowiednią ojca. Od wielu lat przygotowywał się na ten dzień i od razu podąża na wyspę Shikoku, gdzie trafia do tajemniczej prywatnej biblioteki z niezwykle interesującymi gospodarzami i duchem dziewczyny, która nocą zjawia się w jego pokoju. Jednocześnie na tę wyspę kieruje się pan Nakata – niezwykły staruszek analfabeta umiejący rozmawiać z kotami. Nasi bohaterowie spotkają wiele różnych osobowości, zmierzą się z różnymi dziwnościami. Na czy polega ta przepowiedni? Jakim cudem Pan Nakata umie rozmawiać z kotami? Oraz kim jest Johnnie Walker? o tym dowiecie się, bądź nie-  czytając Kafkę nad morzem.

Nie zdradzę Wam już więcej, gdyż każda informacja jest dość istotna i może popsuć efekt końcowy. Jestem jednocześnie zachwycona i skonfundowana tą książką. Już teraz wiem, iż mimo przeczytania niektórych fragmentów wielokrotnie i przetrawiania ich nie jestem w 100% pewna czy właściwie odebrałam tę książkę. Dla mnie to opowieść, która przez fantastykę, metaforę i kulturę japońską próbuje nam pokazać czym jest dorastanie i jak wielkim bólem może być odrzucenie. Ukazuje nam,iż każdy potrzebuje drugiego człowieka. Samotność nie jest lekarstwem, a chorobą, która wyciąga z Nas delikatnie kawałek po kawałku moc i siłę, którą w sobie mamy – pożerając na końcu to co z Nas pozostaje. To także opowieść o znalezieniu swojego miejsca na świecie i dokonywaniu wyborów. Każdy z nas pragnie swojego miejsca na ziemi, ale tym miejscem nie musi być budowla czy skrawek terenu. Takim miejscem może być bliska Nam osoba, dzięki której każdy krajobraz jest piękny, a każda przeszkoda jest łatwa do pokonania. A wybory? To one nas kreują, wzbogacają, zmieniają… Każdy z Nas może odebrać Kafkę nad morzem inaczej.
Jakby to powiedział Yeats: „In dreams begin the responsibilities” (W snach zaczyna się odpowiedzialność). To one obrazują Nasze pragnienia, lęki, troski – Nasze życie. Sny mogą być niezwykle realne – śniąc nie wiemy czy to jawa czy sen. Książka niezwykle metaforyczna oraz ambitna. Polecę ją każdemu, kto lubi taką literaturę, lubi zawiłe historie lub szuka czegoś nowego, innowacyjnego w powieściach, ale uwaga: „Świat dziwów to inaczej ciemność naszych serc”, więc czytacie na własną odpowiedzialność.Na koniec mała dygresja. Książkę tę polecił mi mój brat, który dodatkowo interesuje się kulturą japońską i mam zamiar z nim porządnie ją przedyskutować. Opowiedział mi, iż wiele faktów i sytuacji w tej książce ma wymiar symboliczny i mówi o wiele więcej, gdy znamy tę kulturę i język. Jestem bardzo zadowolona, iż to własnie mój brat tym razem polecił mi książkę. Jako starsza siostra to ja zaraziłam go czytaniem i razem z mamą musiałyśmy tłumaczyć jego pani z polskiego czemu chce pisać opowiadania na podstawie powieści Kinga;), a nie np. Ani z zielonego wzgórza;P Nieważne co czytamy. Ważne, że czytamy. Książki – każda bez wyjątku czegoś Nas uczą. Mają w sobie „czystą naturalną moc- przemawiają wprost do serc”Już na samiutki koniec mój ulubiony cytat z Kafki nad morzem:

 
„…W pewnych przypadkach los przypomina burzę piaskową o niewielkim zasięgu,
 która nieustannie zmienia kierunek. Chcąc przed nią uciec ruszasz w inna stronę. 
A wtedy burza, jakby się do ciebie dopasowywała  rusza za tobą.
 Jeszcze raz zmieniasz kierunek. Burza ponownie idzie twoim śladem. 
Powtarza się to wiele, wiele razy, jak złowróżbny taniec ze śmiercią przed świtem. 
A to dlatego  że ta burza nie pojawiła się nie wiadomo skąd, 
nie jest czymś oderwanym od ciebie. 
Ona po prostu jest tobą. Masz ją w sobie…”
EdiT! Z chęcią bym podyskutowała na temat tej pozycji. Interesuje mnie przede wszystkim Wasze zdanie na temat rodziny Kafki, Kawki i Johnniego Walker’a. Jeśli chcecie podyskutować w komentarzach to proszę tylko o napis na samym początku spoiler;)

*wszystkie cytaty pochodzą z opisywane książki

 
Tytuł: Kafka nad morzem
Autor: Haruki Murakami
Data i miejsce wydania: Warszawa, 2011
Wydawnictwo: Muza
Ilość Stron: 623
Share:
Translate »