Książki

Moje życie w tytułach książek…

by -
moje-zycie-w-tytulach-ksiazek

moje zycie w tytul ksiazek

Do zabawy zaprosiła mnie Ewa Książkówka>>. Opisujemy pewne elementy Naszego życia poprzez tytuły książek [niekoniecznie te przez nas przeczytane] . Zabawa była przednia, a ja zrobiłam co mogłam, by oddać w pełni te lata;) Niestety nie mam skanera i nie mogłam Was uraczyć moimi zdjęciami z czasów nastoletnich, ale postaram się to w przyszłości nadrobić. Do zabawy zachęcam Andrę D.  oraz Małgorzatę – dziewczyny z chęcią poczytam wasze odpowiedzi.

Jako nastolatka byłam dość wyrywna, pewna siebie, szczera do bólu i bardzo energiczna. Nigdy nie zmagałam się z problemami dotyczącymi wyglądu i zdrowia. W podstawówce przestałam na siłę szukać i uszczęśliwiać znajomych [po tym jak część przestała ze mną rozmawiać, bo nie przyniosłam kolejny raz cukierków 😀 – brutalny świat dziecka]. Albo mnie akceptowali, albo nie. Teraz jestem odrobinę bardziej pogodzona ze światem. Zdałam sobie sprawę [nadal mnie to boli], że samymi chęciami nie naprawię wszystkiego, nie zadowolę każdego, nie rozwiążę każdego problemu. To co do tej pory mnie boli to fakt, iż ludzie nie potrafią rozmawiać. Jako nastolatka święcie wierzyłam, że rozmowa i odpowiednie argumenty przekonają każdego. Niestety w prawdziwym życiu tak nie ma. Jest w Nas za dużo wad – pycha, duma, niechęć do przepraszania, przyznawania się do błędu. Nie wszystkich ludzi możemy sobie wybrać, niektórzy po prostu są i pozostaną w naszym życiu. Dlatego czasem odpuszczam, ale nie traktuję tego jako porażki…już nie;) Choroba, z którą się zmagam [niedługo będzie 5 lat] zmieniła mnie. Musiałam zdać sobie sprawę z tego, że choćbym nie wiem jak się starała- tego, że mam endometriozę nie zmienię. Ale o tym przy osobnym tekście, który piszę od dłuższego czasu. Podsumowując ten niewielki wywód – mam wrażenie, że nastoletnie życie było łatwiejsze, a dorosłość jest przereklamowana.

Jak opisałabyś szesnastoletnią siebie?

Gawędziarz i Dyskretny bohater – sssttrasznie dużo gadałam, nadal to robię i uwielbiam, poza tym zdecydowanie stawałam w obronie słabszych

A i zapomniałabym [o, zgrozo!] – Książki Moja Miłość – tak naprawdę najwięcej zaczęłam czytać w liceum, nie przeczytałam wielu lektur szkolnych, za to dziesiątki książek nieobowiązkowych- zaprzyjaźniając się z Paniami w bibliotece szkolnej i miejskiej.

Co widziałaś, patrząc w lustro?własna droga

Energię duchową i  chłopczycę – sporo energii, której starałam się pozbyć w sporcie, przede wszystkim pływaniu i bieganiu oraz długich wędrówkach.

Jakie motto przyświecało szesnastoletniej tobie?

Grunt to pewność siebie oraz Nic nie przychodzi łatwo

Jak inni opisaliby twoją osobowość?

Niewygodna prawda – szczera do bólu

Poza tym zawsze wybierałam Własną Drogę!

Twoja najgorsza cecha z czasów szkolnych?

Zosia Samosia – kilka razy mnie ta cecha zgubiła. Byłam za bardzo dumna by poprosić o pomoc, chciałam sama… Poza tym to powiedzenie idealnie do mnie pasuje, gdyż na drugie imię mam po babci Zosia 😉

Twój największy lęk

Geometria – do tej pory wraz z lekcjami niemieckiego śni mi się w koszmarach 😀

Co Cię wyróżnia?

Śmiech na trudne czasy – dzieje się źle czy dobrze zawsze umiem się śmiać

Zawsze martwiłaś się o…?

Rodzinę i tak już pozostanie.

ŻYCIE UCZUCIOWE

Jak podsumujesz swoje życie uczuciowe z czasów szkolnych?

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki – pełne eksperymentów, jednorazowych spotkań i poszukiwań, aż trafiłam na Łukasza

Opisz swojego najpoważniejszego chłopaka ze szkolnych lat

Przeznaczenie – był i jest nim mój obecny mąż 😉

Opisz swój pierwszy pocałunek

Szybko, dużo, mocno ;D czy muszę coś dodawać ?:Dja

Twoja filozofia dotycząca miłości

Raj na ziemi – zrozumienie, tolerancja, ogień i śmiech

RODZINA

Twoje relacje z mamą, gdy byłaś nastolatką

Jak pies z kotem  – różnica charakterów, a przez to brak zrozumienia, jakiś rodzaj bariery, który teraz powoli się zaciera

Twoje relacje z tatą, gdy byłaś nastolatką

Miłość bez granic – całe dzieciństwo i większość nastoletniego życia byłam wpatrzona w mojego ojca.

Twoje relacje z rodzeństwem

Przepaść między nami – są duużo młodsi ode mnie, dlatego dopiero teraz mając podobne problemy czy zapatrywania na świat dogadujemy się. W dzieciństwie byłam ich Dyskretny bohater i Opiekunką

Co sądziłaś o metodach wychowawczych twoich rodziców?

Szczęśliwi rodzice – szczęśliwe dzieci – nadal tak uważam jeśli rodzice są szczęśliwi przekazują Nam spore pokłady miłości, a to jest najważniejsze i najbardziej potrzebne.

PRZYJACIELE

Opisz siebie i swoją najlepszą przyjaciółkę z czasów, gdy miałaś szesnaście lat

Chłopcy, randki i inne kłopoty oraz Przyjazne porozumiewanie się: wzajemny szacunek, wzajemna akceptacja, radość z kontaktu – w większości przyjaźniłam się z chłopakami, ale mam jedną przyjaciółkę z liceum, której nie zamieniłabym na nikogo we wszechświecie. Moim problemem było to, że nie lubiłam podchodów, byłam prostolinijna w kontaktach i choć lubiłam pogadać o ciuchach niekoniecznie podobały mi się dziewczęce zachowania typu piski czy bojaźń przez zdechłą myszą na boisku.

Twój status społeczny

Outsiderka – nigdy nie lubiłam wpasowywać się w schematy, chadzałam własnymi ścieżkami, ale na moje szczęście trafiłam na sporo świetnych osób.

Opisz swoją grupę przyjaciół

Artyści, wariaci, anarchiści – szaleliśmy, ale z umiarem;) Specyficzne zwariowane charaktery, o różnym nastawieniu do świata i życia.

OBECNE ŻYCIE

Opisz swoje obecne życie uczuciowe

Pełnia szczęścia – kocham i jestem kochana. Mimo wad druga strona rozumie mnie i akceptuje.

Opisz stan swojej przyjaźni z czasów szkolnych

Przyjazne porozumiewanie się: wzajemny szacunek, wzajemna akceptacja, radość z kontaktu w sumie moim przyjacielem stał się także mój mąż, więc ten tytuł pasuje i do niego, i do mojej BFF.

Twoje relacje z rodzicami

Równowaga sił – każdy wyraża swoje zdanie i dyskutujemy.

Największa nauka, jaką wyniosłaś ze szkoły

Naucz się być sobą – i polecam ją każdemu!

Jedna rzecz, której chciałaś się nauczyć

Karate – marzyłam o tym. Jednak co róż się przeprowadzałam, a w mieście gdzie mogłam chodzić na zajęcia 383105_107316772717022_883785121_nnie było takiej szkoły. Podobnie jak Ewa marzyłam także by nauczyć się grać na gitarze, ale straciłam do niej szybko zapał.

Rada, jaką chciałabyś dać nastoletniej sobie

Nigdy nie jest za późno – by poprosić o pomoc, by walczyć o lepsze jutro.

Coś, czego mogłabyś nauczyć się od szesnastoletniej siebie

Życie bez trosk  i Carpe diem – jak człowiek staje się dorosły trosk przybywa i trudno jest żyć pełnią życia. Brakuje mi tej beztroski czasów nastoletnich – tych zmartwień typu: „czy zaliczę tę klasówkę?”. Może czas olać pewne sprawy. Robić wszystko by żyć na własnych warunkach?

Mam nadzieję, że bawiliście się dobrze i choć raz się uśmiechnęliście – to zawsze największa nagroda. Pozdrawiam ciepło!

Share:
  • Tak, uśmiechnęłam się podczas czytania;) Przykro mi z powodu Twoich kłopotów ze zdrowiem. Ale jednocześnie nie sposób się nie uśmiechnąć, czytając o Twojej rodzinie i innych bliskich osobach, o Twoim szesnastoletnim wydaniu i o tym, czego możesz się od samej siebie nauczyć.
    Ach, gdyby naprawdę można było powrócić do tego dawnego sposobu myślenia – że wszystko jest możliwe (sama miałam taką zasadę „expect the unexpected” – i to się rzeczywiście sprawdzało!) i że niektórymi rzeczami nie warto się przejmować, trzeba po prostu cieszyć się życiem.

  • Dominika Bruzda

    Woow co za kreatywność 🙂

  • Martyna K.

    Mam nadzieję, że mimo wszystko całość ułoży się tak, jakbyś chciała.

  • Katarzyna Nowak

    Ale świetnie odpowiedziałaś! Podziwiam kreatywność i konsekwencję w wyborze tytułów 🙂 Oj, pogodzenie się z chorobą nie jest łatwe. Najgorsze jest to, że przez początkową fazę jej trwania myśli się: „Nie, wcale tego nie mam. To minie”. Szkoda, że nie mija… Doskonale Cię rozumiem, mimo że nie mam tej samej choroby, mimo tego, że wiem, jak jest Ci z nią trudno. I trzymam za Ciebie kciuki. Zawsze kiedy coś mi nowego dolega albo jestem u lekarza i brak mi sił to sobie myślę o Tobie, i to mnie motywuje, bo wiem, że choć nigdy nie rozmawiałyśmy to jakoś czuję z Tobą więź – telepatycznie 🙂

  • Ja za to mam dużo starszego brata i też czuję, że jest przepaść między nami. Może kiedyś się dogadamy.

  • Intryguje mnie ta Twoja szalona strona 😀

  • Jestem pod wrażeniem tego, jak znakomicie wybrnęłaś z tej zabawy i co najważniejsze, świetnie podsumowałaś siebie i swoje życie. Ja bym tak nie potrafiła i mam nadzieję, że nie będę musiała:)

  • Ola

    Miło było zaglądnąć przez „dziurkę od klucza”:) Wiem, że idą święta, ale nie mogłabyś się ciut wychylić zza tej choinki? 😉

  • ksiazkowka

    Ha! I poradziłaś sobie koncertowo z zadaniem. 🙂 Świetnie. 🙂 I ja geometrii nie lubiłam… Brrr… 😉 Taki urok humanistów Tusiu. 🙂

    • za to informatyka, całki, różniczki i rachunek prawdopodobieństwa to praktycznie na 5 zaliczałam 😉 A dziękuję! Fajna zabawa z wyszukiwaniem tytułów…można poszaleć ;P Choć z wymienionych książek czytałam Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki, Zosię Samosię i Niewygodną Prawdę!

Translate »