O dwóch takich, co postanowili spisać baśnie, czyli Baśnie Braci Grimm dla dorosłych i młodzieży bez cenzury prezentuje Philip Pullman

Print Friendly

grimmpulman

Czy baśnie mają określone funkcje? Czemu służyły? Jak sprawdzają się jako opowieści? Między innymi na te pytania próbuje odpowiedzieć Philip Pullman. Wykładowca literatury angielskiej oraz wielokrotnie nagradzany autor, którego możecie znać ze świetnej młodzieżowej serii – Mroczne Materie [jej pierwsza część – Złoty Kompas została zekranizowana w 2007] wybrał 50 baśni spisanych przez Braci Grimm i opowiedział je w ich najczystszej formie. Wstęp do tego zbioru oraz komentarze do każdej baśni pozwalają odpowiedzieć na zadane powyżej pytania.

„W baśni nie ma psychologii. Bohaterowie mają ubogie życie wewnętrzne, a ich motywy są jasne i oczywiste”s.12

Postacie w baśniach braci Grimm są złe lub dobre, mądre lub głupie, brzydkie lub piękne. W opowieściach nie znajdziemy pełnej gamy ludzkich cech, niuansów czy tajemnic ludzkiej psychiki. Macocha jest zła, a Kopciuszek dobry. Piękna i brzydka siostra – przykładów można podawać wiele.
Bardzo ograniczona ilość informacji sprawia, iż tempo narracji w opowieściach jest błyskawiczne, a historie – krótkie i konkretne. Muszą jedynie spełnić swoje zadanie – nieść morał, ukazywać pochwalane lub ganione zachowania. Jeśli mielibyśmy porównać zaprezentowane przez Pullmana wersje historii ze znanymi powszechnie bajkami Disney’a [przykładowo takimi jak Kopciuszek, Śpiąca Królewna czy Królewna Śnieżka] możemy zaobserwować wiele różnic. Nie każda opowieść kończy się dobrze, tak jak to bywa przy znanych Nam współczesnych wersjach. Baśnie braci Grimm bez cenzury ukazują niewygładzone i ostre opowiadania, w których bohaterowie są okaleczani, giną. Okrucieństwo, ból i strach są w nich na porządku dziennym, podobnie jak odwaga, prawość czy spryt.
Za to cechą wspólną pierwowzorów i współczesnych „bajek” jest magia. Fantastyczna otoczka baśni. Wiara w nadprzyrodzone wydarzenia, magiczne istoty [dobre i złe] oraz wiara w Boga. Baśnie pełne są magicznych zwierząt [Flądra z Rybaka i jego żony], roślin [leszczyna z Kopciuszka], przedmiotów czy postaci m.in.: wiedźm, elfów, krasnoludów czy olbrzymów.

„Żył raz ubogi człowiek, który nie był już w stanie utrzymać swojego jedynego syna. Kiedy chłopak to zrozumiał, powiedział:
-Ojcze, nie ma sensu, żebym tu dłużej mieszkał. Jestem dla Ciebie ciężarem. Opuszczam dom i zobaczę, czy potrafię sam na siebie zarobić.
Ojciec dał mu swoje błogosławieństwo i rozstali się w smutku”s.116 Trzy wężowe liście

Baśnie spisane przez braci Grimm posiadają wiele wydań i wersji, które ewoluowały [przykładowo matki stawały się macochami, w kolejnych wydaniach danej opowieści].
Autor zauważa także wiele motywów, które po dzień dzisiejszy wykorzystuje się w filmach czy opowieściach. Przykładowo grupa postaci z różnymi specjalnościami z historii O sześciu takich, co świat zawojowało jest swego rodzaju pierwowzorem dla grupy specjalistów z filmu Ocean’s Eleven [2001].
Opowieści zawarte w tym zbiorze, w zależności od potrzeb są żywe, szybkie, groteskowe, pobożne, proste, realistyczne czy fantastyczne. Osoby, które opowiedziały te historie pragnęły w prosty sposób przekazać morał danej opowieści, nauczyć słuchacza wybierać prawidowo. Ukazywały wzorce kulturowe, systemy wierzeń czy konieczność odpokutowania grzechów.

„Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za złe karze” Prawdy wiary

Niektórym opowieściom brak spójności, jednak autor zaznaczył, iż  wolał pozostawić je w pierwotnej formie, by nie zaburzyć ich przekazu, co uważam za logiczne. W umiejętny i przyjemny sposób prezentuje opowieści, nie udziwnia języka, nie unowocześnia go, a wygładza, przez co każdą z historii czytało mi się bardzo dobrze. Komentarze Pullmana pozwalają spojrzeć na baśnie w szerszym zakresie i zauważyć ewolucji jaka na przestrzeni lat dokonała się w każdej z nich.

Moimi ulubionymi baśniami w tym zbiorze okazały się: Jałowiec, który w przepiękny i rzadko spotykany w baśniach sposób opisuje kobiecą ciążę oraz opowieść Trzy wężowe liście, które odznaczały się sporą fantazją i pomysłowością. Zdecydowanie zaskoczyły mnie te niecenzurowane wersje Kopciuszka czy Roszpunki – bezwzględne i okrutne. Rewelacyjnym przekazem odznaczała się także historia Rybak i jego żona, która na pewno miała coś wspólnego ze znaną wszystkim Złotą rybką. Rozbawiła mnie 15 opowieść w zbiorze o tytule: Mysz, ptak i kiełbasa, której mądrość sprawdza się w dzisiejszych czasach.
Baśnie te jak sugeruje okładka będą idealne dla młodzieży i dorosłych zainteresowanych taką formą literatury. Mnie zachwyciły swoim wydźwiękiem i barwnością, mimo prostoty. Możliwość porównania znanych przekazów z tymi, które zaproponował Pullman była przygodą, której życzę każdemu, kto kocha baśnie. To także podróż w przeszłość – spojrzenie na ludzi i ich obyczaje w czasach Nam nieznanych z autopsji. Bojaźliwość boża, wiara w magię i zjawiska nadprzyrodzone, głód, strach i swego rodzaju ciemnota. Baśnie braci Grimm ukazują nie tylko wartości i moralność, które liczyły się w dawnych czasach, ale i obyczaje oraz podejście do życia ludzi tworzących je. Polecam!

Baśnie braci Grimm dla dorosłych i młodzieży – bez cenzury, Philip Pullman, 2014, Albatros, s. 463

Motyw przewodni: dobro kontra zło

Ocena wg gatunku: 9,5/10

Mitologia w Literaturze,Czytamy Fantastykę,Wyzwanie KryminalneElfie Oblicza,W 200 książek dookoła świata,Europa da się lubićMotyw zdrady w literaturze

  • Zasadniczo zgadzam się, że ta książka jest dobra, bo świetne są baśnie Grimmów, których ta książka jest kopią, gdybym to wiedziała, zadowoliłabym się moim starym wydaniem. Bo to co dodaje autor nie jest warte tej ceny

    • tak! zdecydowanie jeśli ktoś posiada już baśnie w oryginale bez cenzury to same komentarze nie są warte ceny

      • Ja właśnie miałam tylko wydania „bez cenzury”, ja nie wiem czy Baśnie Grimmów są gdzieś cenzurowane. Zresztą pisałam u siebie, tłumaczenie też nie leżało 😛

  • Katarzyna Nowak

    O jej, o jej, jaka fantastyczna ta książka. Marzy mi się i to bardzo! 🙂

  • Czekałam na tę recenzję 🙂
    Jak widzę, mogę się śmiało zapoznać z książką 🙂

  • Och, zazdroszczę ci ich strasznie. Takie wersje bez cenzury ogromnie mnie pociągają.

  • Oglądałam Złoty Kompas i pokochałam ten film.
    Przeczytam 🙂

  • Bardzo lubię Baśnie braci Grimm. Chętnie przeczytałabym wersje tych utworów bez cenzury 😉

  • Napisałam do Mikołaja z prośbą o tę książkę. 🙂 Cieszy mnie zatem tak wysoka ocena (gdyby była niższa, i tak bym przeczytała, bo uwielbiam baśnie, ale wiadomo – entuzjazm znajomych blogerek cieszy). Ten dopisek „bez cenzury” trochę mnie irytuje, kojarzy mi się z artykulikami w gazetach, z takim poszukiwaniem sensacji za wszelką cenę, ale ogólnie okładka wydaje się ładna (a jestem raczej wymagająca ;).

  • monalisap

    Nawet bym nie pomyślała o tej pozycji- ale po Twojej recenzji kto wie…

  • Nie planowałam się zapoznawać z tym wydaniem baśni, ale udało mi się wygrać je w wersji ebook i na pewno dam im szansę, gdy będę miała czas :).

  • Chyba kupię to wydanie… W każdym razie to rozważę. Oryginalne wersje baśni zebrane w jednym miejscu? Świetne;)

  • Pięknie wydanie te baśnie…Przydałoby mi się trochę je sobie przypomnieć 😉

  • Tak myślałam, że to będzie ta wersja baśni, która znam z dzieciństwa 🙂 Niestety ten stary egzemplarz gdzieś się zapodział w moim rodzinnym domu w trakcie kilku przeprowadzek i już nigdy więcej nie trafiłam na taką wersję baśni. Aż do teraz! Kupię sobie je kiedyś na 100%! Zawsze mi brakowało tej ostrości i dosłownośni w baśniach, tego, co pamiętałam z dzieciństwa.

  • martucha180

    Czyżbym w końcu doczekała się prawdziwych wersji baśni braci Grimm? Od dawna wiedziałam, że w oryginale są bardzo okrutne, a na potrzeby dzieci ich wersje zostały ugładzone… choć częściowo, bo przecież wilk zjada Czerwonego Kapturka i babcię 😉

  • Martyna K.

    Nie kojarzę niektórych wymienionych wyżej baśni. Z chęcią poznałabym je w oryginalnym wydaniu. Poza tym tak sądziłam, że warto skusić się na tę książkę od chwili, gdy ujrzałam ją w zapowiedziach 🙂

  • Dopiero niedawno sobie uświadomiłam, że większość baśni znam w wersji skróconej i to bardzo. Jestem bardzo ciekawa, jak wyglądają w oryginale. W przyszłości chętnie zapoznam się z tą książką.

  • Jestem zainteresowana tą publikacją. Kuszą mnie zwłaszcza analizy i te wersje prawdziwe, nieocenzurowane, których pewnie w większości nie znam.

  • Zasadzam się na tę książkę, odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawniczych 🙂 Czytałam kiedyś „Potęgę mitu” Campbella i mam kilka spostrzeżeń, które chciałabym zweryfikować, a książka Pullmana może być przydatna 🙂 No i odzywa się mój nos filologiczny zainteresowany tym, jak Pullman poradził sobie z analizą. A poza tym ja po prostu uwielbiam wszelkie baśnie, zwłaszcza takie, których wujek Disney nie wygładził 😀
    Nie kojarzyłam „Jałowca”, ale już sobie znalazłam w sieci i sprawdzę, czy i mnie się spodoba:) Miłego dnia!

    • Jałowiec w sieci jest i ja go z ciekawości przejrzałam, ale wersja Pullmana bardziej mi się podoba…o wiele ciekawiej ubrał to w słowa! Z ciekawości poszukam tej Potęgi Mitu!

      • Właśnie skończyłam. Ten „Jałowiec” z sieci jest ciekawy i kusi, żeby w nim pogrzebać i poszukać elementów znanych z innych baśni, niektóre zresztą są widoczne na pierwszy rzut oka, prawda? 🙂 Ale skoro Pullman oskrobał baśnie z późniejszych naleciałości, to na pewno jest lepsze. Jestem jeszcze bardziej zaciekawiona 🙂

  • Miziol Janek

    książka. którą ostatnio często widzę na Insta 😉 Wydaje się być pozycją wartą uwagi jeśli jest tak niekonwencjonalna ! Dołącza do listu do Mikołaja 😛