Film, Sensacja/Akcja, Thriller/Kryminał

[opinia] Mocne kino akcji – Con Air – Lot skazańców

by -
opinia-mocne-kino-akcji-con-air-lot-skazancow

conair

Muszę się przyznać, iż jestem niekwestionowaną fanką kina akcji z lat 90 XX wieku. Wychowałam się na tych filmach, mam do nich ogromny sentyment i zawsze z przyjemnością powtórnie po nie sięgam. Gwarantują dobrą zabawę, masę pościgów, walkę dobra ze złem oraz brawurowe popisy kaskaderskie. Do moich ulubionych produkcji zaliczyć można Con air: Lot skazańców. Film, który miał swoją premierę w 1997 roku. Pozycja obowiązkowa dla fanów sensacji. Czemu? Ponieważ zawiera w sobie wszystko, co tego typu historia powinna mieć.

Fabuła. Cameron Poe odsiedział wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci. Zwolniony warunkowo więzień wraca do żony i córeczki samolotem transportującym najniebezpieczniejszych więźniów w kraju. W pewnym momencie przestępcy przejmują kontrolę nad maszyną. Poe – były wojskowy – postanawia powstrzymać kryminalistów.

Świat przedstawiony. Con air – lot skazańców to produkcja, która nie daje widzowi czasu by odetchnąć. Każda akcja wywołuje reakcję. Film sensacyjny z elementami thrillera, obrazujący walkę pozytywnych postaci ze złymi – w schemacie policjanci i złodzieje. W samym centrum zamieszania, wybuchów i diabolicznego planu grupki zwyrodnialców znajduje się postać, która stawia czoło złu, jeden przeciwko wszystkim. Ponadto to bardzo dynamiczna, wciągająca i brawurowa historia przedstawiona z hollywoodzkim rozmachem. Wszystkiego ma być dużo: nagłych zmian akcji, wybuchów, bijatyk, pościgów. Poza tym produkcja wyróżnia się zawartą w niej ironią i dialogami, które śmieszą, bawią – dostarczają sporej dawki rozrywki.  Trzeba przyznać, iż sceny kaskaderskie zostały nakręcone zgodnie z duchem kina akcji. Mamy możliwość podziwiania wnętrza samolotu, pościgów i zasadzek na opuszczonym lotnisku czy ostatecznej bitwy w zatłoczonym mieści. Jednym słowem masa zniszczeń, zamieszania i zabawy przed ekranem telewizora. Warto także wspomnieć o ścieżce dźwiękowej, która podbija emocje w filmie, nadaje mu dynamiki i jest idealnie dopasowana do sytuacji, w których znajdują się bohaterowie.

Bohaterowie. To wręcz mieszanka wybuchowa. Od postaci prawych, po zwyrodnialców, psychopatów, gwałcicieli i morderców. Na szczególną uwagę zasługuję:  Cameron Poe (Nicolas Cage), Cyrus „Wirus” Grissom (John Malkovich), Vince Larkin (John Cusack), Garland „The Marietta Mangler” Greene (Steve Buscemi). Każdego z nich możemy zakwalifikować do jakiejś kategorii: samozwańczy obrońca, złoczyńca – wariat, stróż prawa, złoczyńca- ekscentryk. Nietuzinkowe i realistyczne postacie ze względu na mowę ciała, dialogi i możliwości, którymi dysponują. Ich gra nadawała dynamiki akcji, a całość wypadła bardzo wiarygodnie. Wirusa czy Garlanda żaden widz nie chciałby spotkać, za to Cameron czy jego żona i córeczka wywoływali zawsze uśmiech na mojej twarzy, aż chciało się im dopingować i bić brawo, gdy osiągali zamierzone cele. Według mnie Con air: lot skazańców oraz produkcje takie jak: Twierdza, 60 sekund czy Bez twarzy należą do najlepszych filmów w karierze Nicolasa Cage. W tych filmach triumfował. Są dynamiczne, a jego postacie są odrobinę ekscentryczne, ale jednocześnie wyraziste, ciekawe i idealnie wpasowane w otoczenie.

Sceptycy mogą rzec, iż w tym filmie nie ma nic oryginalnego, a bohaterowie wznoszą się na wyżyny swoich możliwości znosząc więcej niż realni ludzie, ale oglądając mocne kino akcji nie patrzy się na takie szczegóły. Są to elementy, które tylko potęgują efekt i powodują, iż całość wypada bardzo spójnie, a ja, jako widz siedzę z ogromnym uśmiechem na twarzy i czekam, aż dobro wygra ze złem.

Podsumowując Con air: Lot skazańców to trzymający w napięciu thriller sensacyjny ze świetną grą aktorską, wciągającą i widowiskową akcją oraz przekazem, iż dobro zawsze wygra ze złem, nawet, jeśli będzie musiało przy tym rozwalić nie jeden budynek, samolot czy miasto oraz wywołać chaos. Produkcja dla fanów mocnego kina z lat 80-tych i 90-tych XX wieku. Polecam gorąco.

film dostępny na stronie empik.com

 

Share:
  • Dagmara

    Choć ja wielką fanką tego filmu nie jestem, widziałam go już kilka razy i zawsze wywołuje podobne pozytywne emocje :). Najbardziej z tego filmu uwielbiam postać, którą gra Steve Buscemi, rozbraja mnie za każdym razem :D. Ogólnie uważam, że filmy akcji z lat 90 są jedne z najlepszych, pełne akcji, pościgów, zapierających dech w piersiach rewolucji kaskaderskich, a jednocześnie nie przekombinowane jak wiele nowych filmów.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Dagmara

  • naczytane.blog.pl

    Jeden z moich ulubionych filmów 🙂 Mogę go oglądać i oglądać 🙂

Translate »