Endometrioza, szpital i co właściwie u mnie słychać…..

Print Friendly
Endo...Endo... Endometrioza!
Jutro wybieram się do szpitala na kolejna operację i z tej okazji postanowiłam wam zaserwować garstkę informacji na temat Endometriozy, która jest bardzo uciążliwą i potrafiącą naprawdę zaszkodzić chorobą. Szczególnie, że według statystyk diagnozowanie występuje 5-7 lat po rozpoczęciu choroby. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Ja odwiedzałam ginekologa minimum 1 w roku od liceum, a mimo to wykryto ją u mnie dopiero pod koniec 2012 roku.
Jest to choroba, o której nie wiemy skąd się bierze i nie wierzmy, iż są na nią leki – bo nie ma. Te dostępne na rynku nie gwarantują poprawy, a często o wiele bardziej szkodzą. Jedynie leki hormonalne – antykoncepcyjne – mogą powodować, iż choroba nie będzie dalej się rozprzestrzeniać. Oczywiście przy wczesnym wykryciu choroby – możemy zapobiec powstawaniu zrostów czy torbieli… Ale ale – nie napisałam jeszcze na czym ona polega. Pokrótce to: Jest to zaburzenie funkcjonowania organizmu w obrębie endometrium – czyli komórek błony śluzowej macicy. Choroba zaczyna się, gdy endometrium zaczyna rozwijać się poza macicą.
Mówi się o tym, iż na świecie jest ok. 15% zdiagnozowanych przypadków endometriozy? Ile niezdiagnozowanych nie wiadomo…
Dlatego teraz to co najważniejsze w artykule: Z uwagi na różnorodność objawów, nie zawsze jest właściwie zdiagnozowana, a możliwy bezobjawowy przebieg choroby powoduje brak rozpoczęcia właściwego leczenia i dalszy jej rozwój. Tak było u mnie praktycznie zero bólu…nagle bum!

Jakie objawy mogą oznaczać endometriozę?
1.Pierwszym objawem, który powinien stanowić alarm dla każdej kobiety to bolesne miesiączkowanie. Stwierdzono, iż kobiety, które cierpią z powodu bolesnego miesiączkowania, zdecydowanie częściej chorują na endometriozę, aniżeli kobiety nie cierpiące z tego powodu. W przypadku bolesnego miesiączkowania, prawdopodobieństwo tego schorzenia wzrasta aż do 60 – 70 procent,
2. Bezwzględnie wszelkie bóle podbrzusza,
3.Nieregularne miesiączki, 
4.Ból podczas stosunków płciowych, 
5.Długotrwałe złe samopoczucie, 
6.Permanentne zmęczenie
7.Problemy z zajściem w ciążę.
 
Dziewczyny ta choroba została stwierdzona już wiele wiele lat temu! A kobiety nie powinny odczuwać mocnego bólu przyEndo...Endo... Endometrioza! miesiączce. Nie powinny wymiotować czy mdleć! Babcie i mamy mówiąc, że to musi, aż tak boleć nie koniecznie mają rację! A jeżeli mówi tak lekarz – zmieńcie go! 
Dobrze opowiedziałam smutną część mojego życia, ale przede wszystkim ku przestrodze! Dziewczyny – naprawdę namawiam do poczytania i sprawdzenia się pod tym kątem, gdy nie jest za późno! To ważne, gdyż może rzutować na przyszłość! Objawy nie muszą oznaczać endometriozy. Może to być coś innego np. zwykłe zaburzenia hormonalne, ale szybko reagując mamy szansę określić co nam dolega, minimalizować szkody i czekać, aż naukowcy dowiedzą się skąd bierze się ta choroba i jak ją leczyć bez powodowania depresji i niepłodności.

P.S.Co do mojej biblioteczki „szpitalnej” to posłuchałam Waszych rad i wybrałam odprężające lektury…także sporo wyzwaniowych 😉 Będę Czytać „Smoczą drogę”, „Słońce Słońc”, „Dopóki mamy twarze”, „Mesjasza Diuny”, „Płatek śniegu” – Maxence’a Fermine’a, który zdecydowanie spodobałby się Edycie z Zapisków z pod poduszki;) – francuski autor opowiadający piszący o Japonii, a właściwie haiku oraz na okładce jest zima;) Może sięgnę także po Murakamiego oraz Coelho.
P.S. 2. Jutro recenzja Gambitu Mocy Piotra Muszyńskiego.
P.S.3. Na koniec chciałam Was prosić o odrobinę ciepłych myśli. Wierzących o modlitwę. Niewierzących o kciuki;) W czasie jak będę w szpitalu ukarze się kilka postów z serii: Moja domowa biblioteczka – oczywiście z moimi zbiorami, a ja jeśli będę miała możliwości to oczywiście odwiedzę Was na bieżąco, jeśli nie – nadrobię wszystko po powrocie. Podobnie sprawa ma się z Wyzwaniami;) Buziaki dla Was;)

  • Pingback: Dieta przy endometriozie - OkiemMK - Blog o Książkach, Kulturze i Kuchni()

  • Zabrzmiało jak groźba. 😛

  • dziękuję! dziewczyny słodkie jesteście, a tę kawę/herbatę/ciacho czy drinka to macie w jak w banku!! nie przepuszczę Wam;P

  • naprawdę warto

  • dziękuję Kochana! to naprawdę wiele dla mnie znaczy xxxx

  • kasia23112511

    Trzymam kciuki żeby ten szpitalny czas nie był zbyt uciążliwy choć wiem, że pobyt tam to nic miłego. Przesyłam moc uśmiechów! 🙂

  • Skrawki Myśli

    Wszystkiego dobrego. Trzymaj się dzielnie 🙂 To dobrze, że poruszasz tak ważny temat. Pozdrawiam serdecznie

  • Evik

    Dużo zdrowia 🙂

  • Katarzyna Meres

    Trzymam kciuki i modlę się za Ciebie! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.

    Choroba okropna, to prawda. Miałam do czynienia z torbielem i mam duże problemy ze zdrowiem od kilku lat (tarczyca, hormony, nieregularne czasami miesiączki), więc doskonale Cię rozumiem. Niemniej jednak trzeba zawsze wierzyć, że wszystko się ułoży 🙂

  • natanna

    Paskudna przypadłość.

    Jestem z Toba.

  • Zee L

    Trzymam mocno kciuki
    ciepłe pozdrwienia

  • monalisap

    Objawy tej choroby wymienione przez Ciebie dają do myślenia, a nieraz się je lekceważy. Trzymam kciuki za Ciebie, by było wszystko dobrze 🙂 Pozdrawiam cieplutko.

  • Wiem, że masz inne sprawy na głowie … ale na moim blogu jest konkurs 🙂 Zajrzyj koniecznie jak znajdziesz czas.

  • znalazłam! 😀 Kupiłam za 7 zł na stronie taniaksiazka.pl 😀

  • O dziala mi na komorce cud..to chyba przez Poznań:) nie wiem Dysiu..mam ją dobrych parę lat, ale jeśli okaże się dobra to poszukamy

  • O endometriozie już rozmawiałysmy, więc wiesz, że ja się tez cały czas zastanawiam, czy i ja nie jestem jej „właścicielka”, tyle, że jeszcze niezdiagnozowaną.
    Trzymam za Ciebie kciuki, modlitwę też zmówię niejedną. Nie zaszkodzi Cię wesprzeć na wszelkie mozliwe sposoby! Wiedz, że myślę o Tobie intensywnie. Ściskam ciepło 🙂 :*

    Jeju! Książka o haiku! Trudno ją dostać?

  • Uff, to wsyp mi tej soli, bo ja kawy i tak nie piję 😛

  • Soli Ci wsypię do tej kawy! Tak mnie posądzać… No brak mi słów! Ach, moje złamane serce!

  • hłe hłe hłe – prawie bym ci uwierzyła, gdybym cię lepiej nie znała! Już twój kot pewnie lepiej kłamie niż ty.

  • Gupoku Ty! Chodziło mi o to, że my nie czekamy, bo pobiegłyśmy po kawę i ciacho dla Ciebie. 😛

  • Hmm, Aniula właśnie pakuję zakładkę i tak się zastanawiam, czy nie wysłać ci jej… złamanej, bo aż mi się ręce zatrzęsły! ;P Żartuję oczywiście kochana :DDDD

  • No wiesz, krzesełko czeka, ale o nas nie wspominałam. 😛

  • Niom, to rozumiem. A już chciałam na was krzyczeć: BEZCZELNE!

  • Dużo pozytywnych emocji przesyłam! I życzę słonka na te szpitalne dni 🙂
    Dobre lektury zabierasz ze sobą, więc wszystko będzie w porządku. A jak Cię zaboli, kiepsko się poczujesz – spójrz na książkę i pomyśl o nas. Jest tutaj dużo duszyczek, które trzymają za Ciebie kciuki!
    Buziaki kochana ;**

  • Dużo, dużo pozytywnych myśli przesyłam i mocno trzymam kciuki Marto:)

  • Kasia Roszczenko

    Kochana trzymam kciuki! Wiem co przechodzisz – sama prawie dwa lata temu miałam podobny zabieg. U mnie to 7 objaw z tych przez ciebie wymienionych… ech ileż my musimy przejść….

  • A skąd! Krzesełko w przytulnej kawiarni już na Ciebie czeka. 🙂

  • Co??? Beze mnie? Wypraszam sobie!!!

  • Kochanie, wiem że to choroba do końca życia. I, wiadomo, uciążliwa. A czy to prawda, ze co miesiąc, lub co kilka dni trzeba chodzić na zastrzyki? Pytam, bo mam wykładowczynię na studiach i ona CHYBA też ma endometriozę i podobno co kilka dni musi mieć zastrzyki, czy coś takiego. Zgadza się? czy totalnie pokręciłam?

    Samych pogodnych dni w szpitalu, wiem, możesz się tam poczuć nieswojo. W końcu szpital, to nie dom, ale pomyśl sobie o samych pozytywnych sprawach, czyli:
    1. Odpocznę od pracy (staraj się nie myśleć o niej totalnie).
    2. Tak długo czekałam na swój termin w szpitalu i w końcu się udało- jeeeeeeej!!!!
    3. Mam nadzieję, że po szpitalu będzie lepiej!
    4. Jestem taka fajna, że wszystko musi się udać.
    5. Nie mogę się martwić: mam kochającego męża i rodzinę, naprawdę jestem szczęściarą!
    6. Mogłabym wymyślać i wymyślać, ale pomyśl jeszcze jedno: NARESZCIE mogę czytać ile chcę !!!! Bosko!!!

    Powodzenia kotku, kocham cię xxx.

  • Jestem myślami z Tobą, na pewno wszystko będzie dobrze 🙂 Lektur masz naprawdę sporo!

  • Wiedźma

    Kochana, mocno trzymam kciuki za Ciebie, by operacja była krótka i bezproblemowa, rehabilitacja również krótka i skuteczna i aby była to ostatnia wizyta w szpitalu, by już więcej ich nie było!
    Trzymaj się mocno i myśl pozytywnie!

  • Alenda

    Powodzenia, miłego czytania i na pewno się uda. Ja co prawda mam inną przypadłość (PCOS), dawano mi 30% szans na dziecko, kilu lekarzy mówiło, że raczej w ciążę nie zajdę, udało się dość szybko, więc nie martw się.

  • Madzia

    Życzę dużo zdrowia i dobrej myśli 🙂
    Oczywiście trzymam za Ciebie kciuki i będę się modliła 🙂

  • Miłośniczka Książek

    Powodzenia 🙂 Będzie dobrze 🙂 Nabieraj szybko sił i wracaj do nas 🙂

  • Pauli

    Trzymam kciuki 🙂 powodzenia. Będzie dobrze

  • Niestety o tej chorobie kobiety często się dowiadują, kiedy próbują zajść w ciąże 🙁 Życze zdrowia

  • agakr27

    Życzę dużo, dużo zdrowia i będę trzymać kciuki:)

  • Avrea

    3mam kciuki i wierzę ,że będzie dobrze

  • summon creature

    Trzymamy kciuki. Wracaj do zdrowia. 😉

  • Kiti

    Dużo zdrówka Ci życzę!

  • pandeMonia

    ie dobrze! Wracaj do zdrowia, nie bój się ♥

  • pandeMonia

    Na pewno wszystko będz

  • prosperiusz

    Ja również Marto trzymam za Ciebie kciuki 🙂

  • madziusia

    Życzę wszystkiego, co najlepsze 🙂

  • Wszystkiego dobrego, również trzymam kciuki. 🙂

  • ksiazkowka

    Tusiu, wiesz, że ja będę sercem i duchem z Tobą. Trzymam kciuki najmocniej jak potrafię… 🙂 Ale i tak wiem, że wszystko będzie dobrze. 🙂

  • Marto, mogę zapewnić i kciuki i modlitwę. A Ty myśl pozytywnie, poczytaj odprężającą książkę, wyśpij się. Buziaki, będzie ok 🙂

  • maribel

    Strasznie Ci współczuję, być może moje problemy nie są aż tak poważne, jak Twoje, ale wiem co to znaczy zmagać się z chorobami „tamtych części ciała”. Tzrymam mocno kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze, trzeba myśleć pozytywnie. 🙂
    Bardzo dobrze, że opisałaś swój przypadek, może to zmobilizuje kobiety, aby bardziej zwracały uwagę na to co się dzieje z ich ciałem.
    Pozdrawiam Cię cieplutko, trzymaj się!

  • Kochana, trzymam kciuki najmocniej jak się da!
    I pamiętaj co mi obiecałaś, następna wizyta w Poznaniu, to wypad na kawę! 🙂

  • KulturkaMaialis

    Życzę dużo zdrowia 🙂 Na szczęście ja mam mądrą lekarkę i posyła mnie na tyle badań, że nie wiem sama, czy wszystkie są konieczne…

  • Asia Szarańska

    Trzymam mocno kciuki!!

  • Marcin

    Nie znamy się osobiście, ale szczerze życzę Ci ultraszybkiego powrotu do zdrowia…

  • Radek

    Życzę Ci żeby wszystko poszło dobrze i żeby ta choroba się od Ciebie odwróciła. Oczywiście będę się modlił…

  • Aga CM

    Zatem pójdę się przebadać. A Tobie życzę wszystkiego co najlepsze…

  • Cyrysia

    Bardzo ci współczuje. Wiem, przez co przechodzisz, gdyż sama przez to przechodziłam i musiałam przejść dwie operacje w ciągu pół roku.
    Trzymaj się, wszystko będzie dobrze! Jestem myślami z tobą.