Harlan Coben – Sześć lat później

Print Friendly
Jake Fisher jest inteligentny, uparty, ale i niepoprawnie zakochany. Ta pogoń za niespełnioną miłością wpędza go w kłopoty. Sześć lat temu patrzył jak ukochana opuszcza go dla innego, żądając by wykreślił ich ze swojego życia – nie dzwonił, nie pisał. Dziś Jake nadal cierpi, nadal kocha Natalie i dlatego zauważa swoją szansę, gdy widzi nekrolog męża ukochanej-Todd’a. Wiem brzmi to dość melodramatycznie, ale spokojnie od tego momentu akcja się zagęszcza, a my zaczynamy dostrzegać główny wątek tej opowieści. Na pogrzebie okazuje się, że Todd ma inną żonę i to od 10 lat, znajomi Jake’a nie pamiętają jego ukochanej, a ludzie, których poznał dzięki niej nie znają i nie pamiętają ani Natalie, ani Jake’a. Pan Fisher rozpoczyna śledztwo na własną rękę, drążąc, pytając i narażając się jednocześnie na potworne niebezpieczeństwo. Zauważa za wiele powiązań, za wiele sytuacji i zdarzeń łączących się z osobami będącymi graczami w tej rozgrywce – co jest zdecydowanie podejrzane. Szuka odpowiedzi na pytania: Kim była Natalie? Czy naprawdę istniała? Co się z nią stało? Zwariował, a może to część jakiejś grubszej intrygi?

„Wiem, że to bez sensu, ale rozpacz potrafi igrać z człowiekiem i jeśli dasz jej choć odrobinę swobody znajdzie Ci rozmaite alternatywne odpowiedzi” s.11

 
Sześć lat później to dobry kryminał i świetna sensacja w jednym. Literatura zdecydowanie rozrywkowa. Pełna zwrotów akcji, intryg i zagadek, które prowadzą Nas ku wystrzałowemu finałowi. Książkę czytało mi się ekspresowo ze względu na fabułę, język i zdarzenia w jej zawarte. Kreacje postaci są dość ciekawe. Natalie – tajemnicza, a Jake – inteligentny, nieprzejednany, ale i momentami na początku denerwujący – choćby ze względu na ckliwość i rozpacz związane z utraconą miłością oraz nieprzemyślane działania, by ją odzyskać. Poza tym Sześć lat później to świetna książka, przy której porwie nas akcja i wciągnie historia. Wątek z zaginioną osobą i nieznajomością jej prawdziwego oblicza jest dość popularny w filmach i literaturze, choć tu odnajdziemy przyczyny tego stanu różne od tego co dotychczas czytałam, co jest plusem. Samo zakończenie nie zaskakuje, ale droga jaką musimy przebyć do finału bawi i cieszy.
Podsumowując Sześć lat później to sensacja ze zdecydowanym wątkiem kryminalnym – pełna akcji, pogoni za ukochaną i zagadek oraz intryg, które dostarczą Nam rozrywki. Polecę ją lubującym się w tych gatunkach.
Sześć lat później, Six Years – Harlan Coben,

Warszawa, 26 luty 2014, s.463

  • Sylwia Węgielewska

    Z tego, co widzę, to coś w sam raz dla mnie 🙂

  • Marta Jac

    Uwielbiam Cobena. Można powiedzieć, że to z nim zaczęłam moją przygodę z kryminałami 🙂

  • Miqaisonfire.wordpress.com

    Bardzo lubię Cobena, ale ta jego powieść jeszcze przede mną 🙂

  • Nie kojarzę w tym monecie tego filmu, ale zobaczę później co mi wujek google powie na jego temat 🙂

  • tak ta kreacja bohatera nie jest niby rewelacyjna przez to mazgajenie, ale i tak ciągnie do jego książek;P

  • tak on ma po prostu podobny styl i sposób budowania postaci…

  • świetnie;) pozdrawiam

  • tak on raczej tego typu książki pisze i są fajną rozrywką;)

  • może może;)

  • i ja mam ten problem;P

  • tak masz racje świetna rozrywka zapewniająca chwilę odpoczynku

  • super Cyrysiu!

  • zdecydowanie!

  • <3

  • wszystko zależy od naszych gustów;)

  • o to fajnie i ja lubię od czasu do czasu w oryginale poczytać;)

  • I ja lubię;)

  • bywa i tak;)

  • I ja lubię ten motyw, choć jest go dość sporo;) fajnym filmem była bodajże Zapłata w którym także występuje motyw utraconych wspomnień, przebłysków…

  • to fajnie;)

  • oki:)

  • trudno tak bywa, nie każdemu musi odpowiadać styl…

  • fakt;)

  • <3

  • tak rozrywka gwarantowana!

  • 😉

  • fajnie!

  • świetnie!

  • super!

  • to tym bardziej powinno przekonać kilka osób i polecam sięgnąć po inne książki

  • super! proszę o dodanie adresu bloga jeśli go posiadasz;)

  • Nesbo jest świetny!

  • ja też je znam i wszystkie lubię;)

  • dla mnie także;)

  • na pewno warto;)

  • trzeba lubić;)

  • nic tylko czytać;P

  • Dominik

    Nie jestem i nigdy nie byłem molem książkowym. Szczerze przyznam, że nie czytam bardzo często. Tę pozycję jednak wciągnąłem w jeden dzień i mogę zdecydowanie polecić.

  • Agnes Recenzentka

    Chętnie sięgnę 🙂

  • monalisap

    Dawno nic nie czytałam Cobena- Twoja recenzja jego kryminału brzmi zachęcająco, więc jestem na tak.

  • Zastanawiam się niedawno nad zakupem tego tytułu, ale w końcu się nie zdecydowałam. Następnym razem chyba się skuszę:)

  • Madzia

    Uwielbiam książki Cobena i na pewno przeczytam : )

  • kasia23112511

    Cobena bardzo lubię i jego ksiażki traktuję jako dobrą rozrywkę. Może nie są to pozycje głęboko zapadające w pamięć, ale zawsze dobrze spędzam przy nich czas. Po „Sześć lat później” na pewno sięgnę 🙂

  • martucha180

    Kiedyś zaczytywałam się w powieściach Cobena. Bardzo lubię jego styl, więc i ta książka znajdzie się na mej liście książek do przeczytania 🙂

  • Cobenowi nigdy nie mówię nie:) Na pewno przeczytam, bo to dobra rozrywka jest.

  • Natalia Nowak-Lewandowska

    Kurcze, jestem chyba jedyna, która nie może się wczytać w tego autora 🙁 próbowałam od jego pierwszej książki, Bez skrupułów zdaje się, i nie idzie…

  • Andra D

    Jest coś ciekawego w tym tytule, ale jeszcze zastanowię się nad tą lekturą

  • Kiti

    Nie czytałam nic Cobena, ale wciąż mam w odległych planach zapoznanie się z jego twórczością.

  • Uwielbiam książki i filmy, w których główny bohater musi odnaleźć kogoś bliskiego i okazuje się, że osoby o takim imieniu nie ma albo, że nikt ze znajomych jej nie pamięta. Zazwyczaj są to dość sztampowe historie, ale i tak lubię ten dreszczyk niepewności na początku. Cobena lubię poczytać od czasu do czasu, więc tym bardziej sięgnę po „Sześć lat później” 🙂

  • Przeczytałam 3 książki autora, lubię sięgać po jego powieści od czasu do czasu. 🙂

  • Twórczość Cobena dopiero przede mną. Mam nawet 2 książki po angielsku – „The woods” oraz „Promise me”. Może się wreszcie za nie zabiorę 😉

  • magda

    To zdecydowanie mój gatunek, chociaż mam obawy co do tego autora. Czytałam jedną jego powieść- Bez pożegnania i nie powaliła mnie na kolana, chociaż skrycie na to liczyłam. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku 🙂

  • Madzia

    Coben <3

  • mam tylko jedną jego książkę na półce, ale strasznie korci mnie ten Pierwszy śnieg. Chyba powinnam poświęcić mu więcej czasu 😉

  • Cobena bardzo chętnie poznam tym bardziej, że od dawna mam chrapkę na jego twórczość 😉

  • Lubię Cobena. Czyta się go dość łatwo, jest idelany do autobusu czy pociągu.Zapewne zakupię tę książkę – po wypłacie ; p

  • Wstyd się przyznać, ale nie czytałam nic tego autora… Muszę to kiedyś zmienić, choć na pewno nieprędko to nastąpi. Za dużo wybrałam sobie innych książek do czytania 😀

  • DominikaAnna

    Powiem szczerze, że Coben mnie do siebie nie przekonuje. Może kiedyś dam mu jeszcze szansę

  • Czyli taki znak rozpoznawczy Cobena – sensacyjne czytadełko z masą akcją 😉 W sumie dlatego się przed nim wzbraniam. W ramach eksperymentu kiedyś go sprawdzę 🙂

  • Beata G.

    Ja się lubuję i w tym gatunku i w tym autorze 🙂 przeczytam na pewno 🙂

  • To mazgajenie postaci Cobena mnie denerwuje 🙂 Ale i tak zawsze sięgam po kolejną książkę, mam dość serii z Myronem, więc „Sześć lat później” znajduje się dość wysoko na liście.

  • Oj nęcicie mnie siostry nęcicie tym Coben'em. Nic, tylko czytać.

  • Lubię Cobena, ale miałam zawsze wrażenie jakiejś powtarzalności fabuły. Jednak po dłużej przerwie może się skuszę znów na niego, bo się go dobrze czyta

  • mamajagi

    Lubie Cobena,to jeden z moich ulubionych autorow! A z przeczytanych ksiazek „bez pozegnania” moja ulubiona! Na liscie mam kilka ksiazek Cobena,ktore chce przeczytac! Ale teraz jestem na etapie Jo Nesbo i czytam 4 pozycje;)

  • madziusia

    Znam starsze pozycje Cobena jak „Nie mów nikomu”, „Bez pożegnania”, „Tylko jedno spojrzenie” itd. Nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po te wydawane ostatnio:)

  • awiola

    Coben to dla mnie sprawdzona marka. Na pewno przeczytam.

  • Lubuję się w tym gatunku, ale ostatnimi czasy coś mało czytam, a o Cobenie to nie wspomnę, czytałam jego jakąś książkę wieki temu, nawet nie prowadziłam zapisów z przeczytanych lektur, dlatego też nie mogę przypomnieć sobie tytuły, ale wrócę na pewno do tego autora.

  • Katarzyna Meres

    Kiedyś próbowałam czytać jakąś jego książkę, ale mi nie wyszło. Może spróbuję wkrótce jeszcze raz 🙂

  • ksiazkowka

    Coben to mistrz literatury rozrywkowej okraszonej sensacją i thrillerem. 🙂