in Obyczajowe, Opowiadania, Tom Hanks

Recenzja: Kolekcja Nietypowych Zdarzeń - Tom Hanks

at
kolekcja-nietypowych-zdarzen-tom-hanks

„Niech ta maszyna stanie się częścią pani życia. Częścią pani dnia.”s.231

Tom Hanks to znany, lubiany i doceniany autor. Ludzie uwielbiają go za rolę Forresta Gumpa. Ja szczególnie cenię go za takie produkcje jak: Filadelfia, Złap mnie, jeśli potrafisz, Terminal i oczywiście jak wielu książkoholików za Zieloną milę. Nic, więc dziwnego, że wokół jego zbioru opowiadań powstał taki szum. Ludzie są ciekawi, mają spore wymagania – nastawiają się. Ja postanowiłam tego nie robić. Opowiadania wbrew pozorom są trudną formą przekazu. Do tej pory trafiłam na 3 autorów, których uważam za mistrzów krótkiej formy – Lovecraft, Gaiman i Herbert (Frank, nie Zbigniew). Nie będę porównywać do ich utworów Kolekcji Nietypowych Zdarzeń, gdyż wypadła by nadzwyczaj słabo, za to opowiem Wam moje wrażenia z lektury 17 opowiadań autorstwa Toma Hanksa. Napiszę o pulsach i minusach tej publikacji nie zdradzając istotnych wątków fabularnych.

„Cisza! Dziennikarze pracują – taka tabliczka byłaby teraz w „Dzienniku/Heraldzie” zbędna. Od lat osiemdziesiątych pracujemy na komputerach, choć na początku nazywano je procesorami tekstu – myśmy nazywali tak siebie.” s.89

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń – o czym jest?

To zbiór opowiadań przedstawiający okruchy życia zwyczajnych ludzi. To opowieści skupiające się na wybranych wydarzeniach w życiu danych  osób. Kilku bohaterów jak: MDywiz, Anna, Steve Wong z opowiadania „Trzy tygodnie męki” spotkacie także później, ale w większości będą to jednorazowe występy. Kolekcja Nietypowych Zdarzeń to opowiadania obyczajowe, które spaja jeden element – maszyna do pisania. Pojawia się ona w różnych momentach tych historii i miałam wrażenie, że zawsze ma duszę – nie jest tylko przedmiotem użytkowym, a domownikiem, przyjacielem ratującym z opresji czy powiernikiem tajemnic.

„Ale nie było dudnienia grzmotu, klaskania Thora, które rozchodziłoby się echem po odległych kanionach.”s.94

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń – #uncommontype – bohaterowie

W opowieściach Hanksa – znajdziecie postaci z krwi i kości. Nie są one specjalnie idealizowane, mają swoje wady. To zwykli ludzie, którzy: poszukują pracy, próbują coś zmienić w swoim życia, pogodzić się z przeszłością, narzekają na zmiany, boli ich brak poszanowania dla tradycji czy zakochują się, marzą oraz cieszą codziennością. To zbieranina różnorodnych osobowości, idealnie wpisanych w otaczający je świat.

„Jej współlokatorki zaczęły ją traktować jak nie wyegzorcyzmowanego poltergeista, którego trzeba omijać szerokim łukiem.” s.162

kolekcja nietypowych zdarzeń recenzja książki toma hanksa

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń – klimat oraz styl zawarty w tych historiach

Jeśli miałabym określić dwoma wyrazami klimat książki Hanksa to byłby to: swojski i lekki. W tych opowieściach nie ma pośpiechu, nie ma ostrości i co mnie zasmuciło najbardziej: nie ma wulkanu emocji. Wszystko jest na jednym poziomie, bardzo stonowane. Bardzo brakowało mi takich zwrotów akcji czy wydarzeń, które mnie: wzruszą, rozbawią czy zezłoszczą. Nie zrozumcie mnie źle Kolekcję Nietypowych Zdarzeń czyta się szybko, napisana jest dobrze, przyjemnym i prostym językiem, ale jednocześnie są to dość jednostajne opowieści pod względem emocjonalnym. Czytając „Wigilię 1953 roku”, która zawiera m.in. wspomnienia z wojny powinnam czuć wzruszenie, smutek, a niestety odebrałam je jako coś lekkiego i zwyczajnego. To mój podstawowy zarzut do tych historii. Nie wiem czy to był zamierzony efekt, ale patrząc na to, jakie emocje Tom potrafi przekazać poprzez swoje role spodziewałam się czegoś innego. Czegoś bardziej intensywnego, ekscytującego, zaskakującego. Nie otrzymałam tego, ale nie zmienia to faktu, iż opowiadania te są dobrze napisane, przemyślane i spójne. Do moich ulubionych zaliczę: „Miejskie sprawy. Felieton Hanka Fiseta”, „Witaj na Marsie” czy „Oto refleksje mojego serca”.

„Podejmował właśnie siódmą próbę, obracał pokrętło w prawo, potem dwa razy do końca w lewo, potem z powrotem w prawo, kiedy oślepiający błysk pioruna rozświetlił szatnię bielą. I równie gwałtownie zapadł mrok, w którym pogrążył się cały świat chłopaka.”s.93

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń – podsumowanie

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń – Toma Hanksa to zbiór opowiadań o obyczajowym charakterze. Ukazujący codzienne sytuacje, okruchy życia grupki osób zawartych w 17 historiach. Spaja je motyw maszyny do pisania oraz chęć przeżycia. Przeżycia czegoś cudownego, odnalezienia swojego miejsca w świecie czy spełnienia marzeń. Zbiór dobry, spójny i przemyślany, ale jednocześnie jednorodny pod względem emocjonalnym. Brakowało mi w nim emocji, które wywrócą mój świat do góry nogami. Emocji, które spowodują, iż będę płakać czy śmiać się w głos. Osoby poszukujące tego w Kolekcji Nietypowych Zdarzeń mogą być zawiedzione. Komu polecę te opowiadania? Osobom lubiącym lekkie opowiadania obyczajowe opisujące proste, swojskie i codzienne historie zwykłych ludzi.

 

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl
Kolekcja nietypowych zdarzeń [Tom Hanks] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Share:
  • Pingback: cwty4n5omtxycn5tvcwxcrtwer()

  • Pingback: vye80e80mt5enfn5tcev5y6ec6()

  • Ta książka tkwi mi gdzieś w głowie. Z jednej strony chętnie bym przeczytała, z drugiej, boję się rozczarowania. Lubię opowiadania, lubię lekkie historie i czasami właśnie takich potrzebuję. No nic, czas pokaże, może kiedyś się zdecyduję na lekturę. 😉

  • Faktycznie wojenna historia powinna wywoływać więcej wzruszeń. I tak nie mamy żadnej ochoty na tę publikację.

Translate »