„Literatura musiała stać się polityczna, ponieważ każda inna postawa musiałaby wiązać się z intelektualną nieuczciwością” [ „Gandhi w brzuchu wieloryba” – George Orwell]

Print Friendly
Gandhi w brzuchu wieloryba George Orwell
Gandhi w brzuchu wieloryba, George Orwell, Fronda, 2014, s.487, fragment>>

 Zaprezentowane powyżej zdjęcie idealnie pasuje mi do George Orwella. Wyobrażam go sobie tak jak na okładce książki. Mężczyznę w garniturze z papierosem w ręku i szklanką kawy. Pisze na maszynie w obłokach dymu tytoniowego. Tworzy i snuje różne tezy. Analizuje teksty, filmy i bieżącą sytuację na świecie. Pragnie przekazać co jest ważne, chce by jego głos był usłyszany. Jest pewny siebie, lekko zarozumiały i stanowczy. Na ile książka Gandhi w brzuchu wieloryba odzwierciedla moje wyobrażenia o tym autorze? Ile jego w niej znajdziemy? Zapraszam na poniższy tekst.

„[…] to nie wojna jest taka straszna, tylko świat, jaki po niej nastąpi. Świat, w który wpadamy jak w bagno, świat nienawiści i sloganów.” Brak tchu

Opis. George Orwell to pisarz, felietonista i krytyk literacko-filmowy. Zasłynął dzięki antyutopijnej powieści Rok 1984 oraz Folwarkowi zwierzęcemu, będącym alegorią systemu totalitarnego.

„Do przyszłości, czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie. Do czasów, w których istnieje prawda (…) Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia pozdrawiam was!” Rok 1984

„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.” Folwark zwierzęcy

Gandhi w brzuchu wieloryba to zbiór esejów, reportaży, felietonów, recenzji i szkiców jego autorstwa. To swego rodzaju opowieści o przywarach naszego społeczeństwa, o braku wolności i walki o nią. Wreszcie to przekaz zaprezentowany poprzez mniejsze formy mający Nam ukazać jak bardzo polityka i sytuacja na świecie oraz w danym państwie wpływa na każdy z elementów naszego życia.

„Literatura musiała stać się polityczna, ponieważ każda inna postawa musiałaby wiązać się z intelektualną nieuczciwością”s.149 Granice sztuki i propagandy

Styl. Świat Przedstawiony. Wrażenia. Utonęłam w tej publikacji. Nie była to lektura, którą czytałam w tempie ekspresowym, a którą sobie dawkowałam. Nad każdym osobnym opowiadaniem czy felietonem „przystawałam” i analizowałam go, mogąc bez problemu dopasować wiele zjawisk i elementów w nich zawartych do dzisiejszych czasów, choć Orwell pisał przede wszystkim o czasach wojny i okresie międzywojennym. Pisał w sposób dosadny, konkretny, bez owijania w bawełnę. Nie bał się pisać o rasizmie, antysemityzmie czy nierówności klas społecznych. Bohaterami tego zbioru są nie tylko zwykli ludzie, ale i pisarze, myśliciele przywódcy narodów czy filmy lub książki. Każdy z elementów tej publikacji łączy się jakoś z polityką, społeczeństwem i ówczesnymi problemami, które często okazują się ponadczasowe.

„Jak uczy doświadczenie, ludzie mogą przystać na niemal każde ograniczenie, byleby tylko traktowano ich uczciwie.”s.158 Drogi doktorze Goebbels…

„Zachód uznaje pracę za cel sam w sobie, a jednocześnie przejawia obsesję na punkcie „wysokiego poziomu życia” s.204 Gandhi na Mayfair…

„Jednym z najskuteczniejszych instrumentów, jakie kiedykolwiek wymyślili bogaci przeciw ubogim, jest „duchowość”. Jeśli bowiem zdołacie przekonać człowieka żyjącego z pracy rąk, że pragnienie przyzwoitego poziomu życia jest „materializmem”, już go macie w garści.”s.213 Gandhi na Mayfair…

Orwell w bardzo wnikliwy sposób pisał o życiu i czasach, w których żył. Potrafił ukazać zależności i konteksty w dziedzinach, o których każdy z Nas nawet by nie pomyślał. W Sportowym duchu w ciekawy sposób ukazał jak w łatwy sposób wzbudzić wrogość, iż sport tak naprawdę nie jednoczy ludzi, a często pogarsza stosunki i wzbudza nadmierną rywalizację i agresję. Raffles i panna Blandish to według mnie genialna analiza powieści kryminalnej. To także ukazanie szerszego kontrastu i porównanie literatury angielskiej z amerykańską. Zamiłowania amerykanów do zbrodni i przemocy. Jeden z moich ulubionych tekstów.

„Natomiast w Ameryce, co ma odniesienie zarówno do realnego życia, jak i fikcji literackiej, skłonność do tolerowania zbrodni, a nawet do podziwiania zbrodniarza, dopóki nie opuści go powodzenie, jest znacznie wyraźniejsza”s.293 Raffles i panna Blandish

„Zwykli ludzie, ogólnie rzecz ujmując, nadal żyją w świecie absolutnego dobra i absolutnego zła, z którego intelektualiści już dawno uciekli” s.299 Raffles i panna Blandish

Cała publikacja pełna jest tekstu, który chciałoby się cytować wielokrotnie czy ukazywać jako przykład literatury w krótszej formie, która mówi o: przekonaniach, uprzedzeniach, przesłaniach politycznych, społecznych i religijnych, osądach etycznych czy porządku społecznym. Jego recenzje miały w sobie jakąś głębię, choć osobiście uważam, iż były to teksty dla osób czytających już wcześniej te książki czy znających twórczość danego pisarza, gdyż były to wnikliwe analizy, ale zawierające sporo spoilerów.

„Odważył się – była to bowiem kwestia zarówno odwagi, jak i techniki literackiej – ujawnić debilizmy wewnętrznego „ja” i dzięki temu odkrył Amerykę, którą każdy ma pod nosem”s.58 W brzuchu wieloryba

„Dowodzi to niemożliwości powstania wybitniejszej literatury, dopóki świat, doznawszy wstrząsu, nie zmieni swego oblicza”s. 109 W brzuchu wieloryba

Ponadto Gandhi w brzuchu wieloryba ukazuje w wielu tekstach nieufność Orwella w stosunku do brytyjskiej inteligencji, jego zamiłowanie do socjalizmu demokratycznego czy całkowitą krytykę systemów totalitarnych. Na jego liście kryptokomunistów i poputczików możemy znaleźć m.in. Johna Steinbecka, który w uwagach wpisany jest jako nibypisarz, pseudonaiwny, co kolejny raz dowodzi, iż Orwell nie bał się wyrażać własnego zdania i przed jego krytyką nie mógł się ukryć nikt. Nikt nie był bezpieczny. Za najsłabszy element książki Gandhi w brzuchu wieloryba uważam recenzje filmów, które według mnie nie są tak wnikliwe i dokładne jak recenzje książek. Jakby brak im kontekstu i odpowiednich argumentów. Za przykład może posłużyć poniższy cytat.

„Aktorstwo warte jest tyle co fabuła, choć Ann Sothern i Reginald Gardiner grają nieźle”s.138

Podsumowując Gandhi w brzuchu wieloryba to podróż intelektualna po uprzedzeniach, przeświadczeniach i systemach rządzących światem. Orwell miał niesamowity dar. Nienawidząc czasów, w których żył i obawiając się przyszłości – serwował prawdziwą strawę duchową i społeczną w przenikliwy i polemistyczny sposób. Ubierał tak słowa, iż dla mnie osoby nie interesującej się polityką stawała się ona czymś ważnym. Zdecydowanie sprostał moim wyobrażeniom, a ta książka to nie tylko opowieść o jego poglądach, ale i o nim samym. Publikacja nie spodoba się wielbicielom romansów czy lektur lekkich i szybkich, ale każdemu kto lubi podejście bez ogródek do dobra i zła na tym świecie. To także świetny sposób na podszkolenie się z tego jak winna wyglądać recenzja, felieton czy esej. Polecam wszystkim zainteresowanym.

„Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.” The Freedom of the Press

W 200 książek dookoła świata,Europa da się lubićCzytam Opasłe Tomiska, Okładkowe Love, Historia z TRUPEMCzytamy Polecane Ksiażki
  • To jedna z tych pozycji, które chciałabym przeczytać i chciałabym mieć u siebie.

  • Dobrze, że autor nie bał się pisać o tylu różnych rzeczach i to na tyle różnych sposobów. Mam nadzieję, że znajdę książkę w bibliotece.

  • Antykwariat z ciekawą książką

    Ten zbiór felietonów to jednak chyba nie dla mnie, choć od czasu do czasu uda mi się po jakiś na szczęście sięgnąć (głównie w Twoim Stylu:)) Jego „Folwark zwierzęcy” już dawno obiecałam sobie poznać.

  • Pingback: Najnowsze promocje książkowo-kuchenne odc. 2 – wchodzicie na własną odpowiedzialność! - OkiemMK - Blog o Książkach, Kulturze i Kuchni()

  • jesienny deszcz

    Dziwną mieszankę oferuje nam G. Orwell. Czytałam jedną jedyną książkę polityczną: „Trafny wybór” – J.K Rowling i poleciałabym ją także wielbicielom książek psychologicznych ze względu na ciekawą analizę ludzkich zachowań. Bardzo mi się podobała, choć momentami była dość wulgarna. Wracając jednak do Orwell’a to z przedstawionej przez Ciebie recenzji wynika, że tekst ma sporo plusów. Lubię jednak czasem przeczytać coś lekkiego, także nie wiem jak ustosunkować się do tej pozycji. ;]

    • myślę, że warto spróbować tego autora, jak nie tę to np. Rok 1984

      • jesienny deszcz

        Brzmi kusząco. 🙂

  • Martyna K.

    Nie czytałam nic Orwella. To na pewno jest niecodzienna lektura, ale myślę, że chciałabym się z nią zmierzyć.