Literatura faktu i biografie, Lydia Cacho, Muza

Niewolnice Władzy – Lydia Cacho

by -
niewolnice-wladzy-lydia-cacho

Niewolnice Władzy to rodzaj dziennika zawierającego zbiór reportaży i relacji dokumentujących proceder handlu żywym towarem. Lydia Cacho to niezwykle ceniona reporterka, która doświadczyła tortur, gwałtu i pobicia i już wtedy podejrzewała, że była to „kara” za jej pracę. Nie poddała się i stworzyła Niewolnice Władzy, które składają się z 12 rozdziałów i wniosków tworzących przerażające studium handlu ludźmi, przemocy seksualnej i „seks – interesu”. Ta książka to współczesna mapa wyzysku ludzi. Podróż po Turcji, Izraelu, Palestynie, Japonii, Kambodży, Birmie oraz Argentynie i Meksyku.
„W oblicz seksizmu, nierówności oraz wojny dziewczynki są całkowicie bezbronne”s.53
Niewolnice Władzy to niezwykle poruszająca książka. Napisana cudownym i przejmującym językiem, w którym widać ból jaki odczuwała autorka pisząc te historie. To obrazy wyzysku dzieci, dziewcząt i chłopców, kobiet w celach seksualnych. Ukazująca różnorodne kultury i zawarty w nich seksizm, dyskryminacje, pogardę oraz nietolerancję. Skrajna bieda, brak edukacji seksualnej, brak wychowania w miłości, brak możliwości nauki, zatrudnienia, zachęcanie i zmuszanie do prostytucji przez rodzinę – to wszystko powoduje, iż handel żywym towarem kwitnie i rozrasta się z roku na rok. Zarówno sytuacja społeczno – ekonomiczna jak i inaczej postrzegana seksualność i męskość sprawiają, iż przemoc dla tych ludzi jest jedyną formą kontaktu. Tradycje, męska nieczułość, brutalność, chęć wykazania się swoją męskością, wyzysk – to musi się zmienić. Potrzebna jest męska rewolucja, w której podstawą będzie sprawiedliwość i szacunek, a mężczyźni przestaną być niewolnikami męskiej kultury, której nawet nie kwestionują. Bo to oni są główną klientelą: wojskowi, politycy, księża, nauczyciele, aktorzy, urzędnicy, policjanci. To władza i urzędnicy, którzy stają się klientami są jednocześnie przeszkodą, gdyż to oni zezwalają na ten proceder nie tylko poprzez korzystanie z usług, ale także przyjmując łapówki, chroniąc i „opiekując” się organizacjami zajmującymi się tym procederem. To m.in. dzięki nim ofiary stają się wyrzutkami społecznymi – same bez możliwości pomocy od ludzi, którzy powinni egzekwować prawo i chronić niewinnych. Niektórzy z nich uważają, iż handel ludźmi to zjawisko kulturowe wynikające z biedy i seksizmu – inni, że te kobiety i dzieci same się proszą o taki los, iż to lubią. A alfonsi – oni nie boją się policji, gdyż mogą ją kupić – za to z bossami mafijnymi jest inaczej – oni nie pytają tylko zabijają, karzą.
„Podczas gdy jedni tworzą popyt na niewolników, inni zajmują się ochroną, promocją zaopatrzeniem rynku obrotu ludzkim towarem lub odnawianiem zapotrzebowania na ludzki surowiec” s.10
 
Jednak najbardziej przerażającym faktem jest dla mnie to, iż 43% kobiet przyznało, iż do celów seksualnych sprzedały je własne matki. Choćby ta historia: ojciec sprzedał 13-letnią i 14-letnią córkę dwóm 17-letnim braciom za 1600 dolarów. Po roku młodsza dziewczynka trafiła do szpitala: krwawiąca, maltretowana, do tego w ciąży. Lekarz wzywa policję. Bracia zostają aresztowani pod zarzutem molestowanie nieletnich, jednak:
„Sędzia uznał, że skoro ojciec sprzedał dziewczynki, które następnie splamiły swój honor (ponieważ straciły dziewictwo) to jedynym wyjściem jest zamążpójście. Proces odbył się w obecności sprawców, ale ofiary nie zostały wpuszczone na salę sądową i nie mogły złożyć zeznań. Sprawę zamknięto a dziewczynki poślubiły swoich oprawców”s.54
 

To pokazuje w jak strasznych, niesprawiedliwych i brutalnych państwach i obyczajach żyją dzieci i kobiety. W Iranie i Iraku zgodnie z nakazami religijnymi mężczyźni są właścicielami kobiet i sprawując pełną kontrolę nad ich losem. Młode dziewczyny, dzieci sprzedawane są przez rodziny i osoby szanowane w ich społecznościach. Czytając tę książkę musiała sobie robić przerwy, płakałam, złościłam się, czułam bezsilność i zaczęłam się zastanawiać jak to jest w naszym kraju? Myślałam co można zrobić, gdy na świecie rządzą układy, a kobiety mimo wyzwolenia w krajach prężnie rozwijających się nadal są dyskryminowane i traktowane jak „produkt seksualny”?
„W odróżnieniu od kobiet czy broni – narkotyków nie można po prostu użyć i odsprzedać” s.44
Podsumowując Niewolnice Władzy to książka, obok której nie przejdziecie obojętnie, rozedrze Was na pół, wyczuli na niesprawiedliwość, dyskryminacje i nieodpowiednie podejście do seksu, nadmierną władzę i źle postrzeganą tradycję. To książka, którą polecę każdemu, ale w szczególności ludziom korzystającym z takich usług. Powinni się oni zastanowić czy nie przyczyniają się do rozwoju zjawiska handlu ludźmi.
Tytuł: Niewolnice Władzy
Autor: Lydia Cacho
Data i miejsce wydania:  20-11-2013
Wydawnictwo: Muza SA
Ilość Stron: 352
Seria:
Share:
  • Pauli

    widziałam, widziałam..co prawda ja jakiś miesiąc temu zrezygnowałam z Disqus, bo za długo się ładowały komentarze, ale może coś miałam po prostu źle ustawione

  • domyśliłam się, ale wolę sprawdzić;)) wiesz mam na blogu taką serię Jak to Zrobić? jest jak zalogować się w Disqus za pomocą G+ i jak dodać swój adres bloga by inni go widzieli;) zapraszam;)

  • Pauli

    Już mnie odwiedziłaś w Szyszkowym Lesie 🙂 ale zapraszam zawsze 🙂 http://www.szyszunie.pl

  • tak tragedia! jeśli prowadzisz bloga proszę o jego adres;))

  • Jeśli będzie w bibliotece to z chęcią 🙂

  • Ola_w

    Świetna recenzja, książkę właśnie czytam…..temat trudny ale warty zgłębienia. Interesuje mnie ta tematyka, czy mogłabyś polecić inne pozycje.

  • mam to samo;DD

  • Kolejny „must-read” tytuł. Ja nie wiem, chyba przestanę przechadzać się po blogach – wystarczy że jestem uzależniona od wychodzenia z biblioteki z całym naręczem, nawet jak sobie założę, że nic nie wypożyczał z tej filii dzisiaj 😛

  • może warto sprawdzić??

  • jeśli lubisz i czytasz tego typu książki często to może inaczej na nie patrzysz…ja odebrałam ją właśnie tak! i bardzo żałowałam tych dziewczyn…czytałam sporo o tym procederze i sam jego fakt jest przerażający

  • Jestem w połowie tej książki i niestety póki co muszę stwierdzić, że spodziewałam się, że przy takiej tematyce to będę się wścikać, płakać, buntować sama w sobie przeciwko opisanej rzeczywistości, … a póki co nawet łzy nie uroniłam. Nie wiem na ile moje zdanie może się zmienić po doczytaniu książki do końca, ale póki co, w przeciwieństwie do Ciebie, jestem zawiedziona

  • Z tą tematyką w literaturze się nie spotkałam, ciekawy temat, ale nie jestem pewna czy dla mnie.

  • magda
  • tak ja też o tym myślę! jeśli prowadzisz bloga to proszę o jego adres;)

  • ciekawy i ważny

  • polecam bardzo!

  • Bardzo ciekawy temat książki.

  • Nic poza tym, co gdzieś tam się kiedyś usłyszało – że dziewczyny za pracą do Niemiec wyjeżdżały, bo kumpel kumpla załatwił robotę, i trafiały do burdeli. Był fajny numer Focus Śledczy właśnie na ten temat – ogólnie o siatce przestępców zajmujących się handlem żywym towarem. Ciekawe i przerażające.

  • magda

    świetna recenzja, a książkę koniecznie muszę przeczytać, ciekawi mnie tematyka, zawsze jak czytam o takich rzeczach zastanawiam się na czym ten świat stoi?

  • Katarzyna Meres

    O jej… No niestety, tak już jest. Warto, warto. Na pewno ją przeczytam 😉

  • kingaczyta.blogspot.com

    Koniecznie muszę przeczytać!

  • ja czytając miałam wiele przykładów gdzie niestety nie żałowali i sprawiało im to jeszcze przyjemność! często to tłum „porywa” ludzi – podsyca do takich działań…. straszny temat, ale książkę warto przeczytać;)

  • w książce jest napisane tylko, że poślubiły oprawców nic więcej, aha i że takich przypadków jest więcej a oprawcy rosną w siłę
    tak jest sporo takich organizacji…nawet kilku „klientów” uratowało dziewczyny….
    i ostatnio w sporej ilości seriali o tym wspominają : Agenci NCIS, Poza Granicą, Zabójcze Umysły…dobrze że mówi się o tym więcej i ukazuje zło w tym zawarte, żeby tylko jeszcze klienci zmienili podejście…

  • dzięki Dysiu taki był cel i cieszę się że mimo tematu tekst jest dobrze odbierany;)

  • dzięki! za miłe słowa! to czekam na recenzję

  • tak szkoda! polecam i pozdrawiam

  • tak! niestety ma się coraz lepiej

  • mnie do końca nie dołowała bardziej złościła z bezsilności…i smuciła

  • im dalej tym ciemniej!;( pozdrawiam i czekam na recenzję;)

  • warto pozdrawiam;)

  • jest wyjątkowa choć nie dla osób mocno wrażliwych ja polecam ją bardzo;)

  • dzięki już poprawiłam, a o stronie nie słyszałam – tak to straszne! a książkę polecam i uwielbiam takie komentarze mimo faktu że temat jest trudny…ja już wcześniej spotkałam się z tym tematem, ale konkretne przykłady są przerażające…a typowo o Polsce coś wiesz??

  • tak brak słów…Dzięki Ewuś;))) xoxo

  • uważam że warto;)

  • pewnie!

  • dzięki Basiu! tak jest przygnębiająca;)

  • Alenda

    Muszę przeczytać

  • Kiti

    Też będę kiedyś czytała tą książkę.
    Szkoda tylko, że tak to wygląda.

  • prosperiusz

    Świetny, potrzebny tekst, książkę muszę przeczytać, to przykre, że ten proceder ciągle ma się dobrze 🙁

  • Wiedźma

    Właśnie czytam „Niewolnice władzy”. Jestem dopiero na początkowych rozdziałach, ale powiem szczerze, że jestem w szoku i zdaję sobie sprawę, że im bardziej się zagłębię w książkę, tym z większymi okropnościami się zetknę…

  • Marto! Świetnie napisana recenzja! Nie pozostawi nikogo obojętnym na książkę, o której napisałaś!

  • Ja zawsze po takiej lekturze, jestem rozbita i wciąż zadaję sobie pytanie „Co to za świat???” Czytałam trochę tzw. mocnych książek, ale to był zazwyczaj thrillery, horrory czy kryminały, a one jednak w mniejszej bądź większej części są wymysłem autora; nieważne, że sugestywnym. W przypadku „niewolni”, czy innych tego typu publikacji, wiem, że to 100% rzeczywistości! Rzeczywistości, która, kto wie, może rozgrywa się gdzieś obok mnie, a ja nic nie wiem … Tak, to też mnie przeraża, że mogę nie wiedziec o czyjeś krzywdzie gdzieś blisko mnie 🙁

    Ta historia dwóch dziewczynek, którą przytoczyłaś. Nie wie, czy o nich, czy może o podobnym przypadku, było swego czasu dośc głośno w mediach. I … nic to nie pomogło, nie wiem, czy ktokolwiek pomógł tym dziewczynom. Czy w książce jest coś na ten temat?

    Bo jest sporo organizacji, prywatnych osób, które NAPRAWDĘ pomagają takim dzieciom, kobietom. Przepraszam teraz nie pamiętam żadnej nazwy. Ale wiem, że jest pewna kobieta, która przygarnia te dzieci i kobiety w krajach arabskich, zdaje się, że w Indiach i jeszcze gdzieś. Stworzyła im dom, cały ośrodek i ona walczy o nie, często z narażeniem życia. Robi wszystko by mogły się kształcic i uciec fatalnej przyszłości

  • Katarzyna Meres

    Trafiłaś idealnie w mój gust, ale to już pewnie wiesz. Podziwiam autorkę, że odważyła się mówić! To bardzo cenne. Nie rozumiem dlaczego ludzie postępują tak tragicznie i… bezmyślnie. Po fakcie każdy żałuje – wiem to na podstawie książki, którą niedawno czytałam, a której recenzja będzie wkrótce: Honor albo śmierć. Mężczyźni, którzy zabili kobiety z powodu splamienia honoru żałują do końca życia i chcieliby cofnąć czas. Nie wiem, dlaczego traktuje się kobiety gorzej od zwierząt… Jak można sprzedawać własne dzieci i sprawiać im ból? Ten świat stoi na cienkich nitkach… Nie cierpię takiego okrucieństwa…

  • Meg Sheti

    Właściwie to nie miałam na nią wybitnej ochoty, ale po Twojej recenzji myślę, że może się okazać całkiem ciekawa.

  • Koniecznie muszę przeczytać. To po prostu straszne. Ta męska rewolucja – przydałaby się, bo właśnie – ręka rękę myje, i co z tego, że nie wszyscy korzystają z usług bezpośrednio, ale właśnie poprzez łapówkarstwo, korupcję, układy proceder wciąż kwitnie. Dramat tych kobiet jest po prostu nie do wyobrażenia. Jestem z reguły tolerancyjna, ale nigdy nie zrozumiem tego „poślubiania oprawców”, co jest takie typowe dla krajów muzułmańskich, czy wielokrotnie spotykałam się z tym, że zgwałconą kobietę ukamieniowano, ponieważ była nieczysta… To tam właśnie, w tych nieucywilizowanych patriarchalnych krajach arabskich wciąż taka kultura, aż chciałoby się napisać w cudzysłowie „kultura”, że mężczyzna może, że kobieta może być gwałcona przez męża, ojca, braci – bo do nich należy, nie mieści mi się to w głowie.

    A sprzedaż dziewcząt – czy to z krajów dawnego ZSRR, czy nawet Polski, Szwecji, Węgier itd, to takie pospolite! Proceder kwitnie, dzieje się wciąż i wciąż, i nie wiem, czy jest jakikolwiek sposób, by przerwać ten łancuch terroru. grozy i bezprawia, straszliwe mnie to boli i straszliwie mi żal tych dziewcząt.

    Btw, nie wiem, czy słyszałaś o tej akcji: http://wyborcza.pl/1,75477,14669639,Gwalt__To_twoja_wina__kobieto__Indyjscy_aktorzy_szydza.html
    Widziałam też inną akcję – zbiór zdjęć kobiet, które zostały zgwałcone, stały z kartkami, na których było napisane, co gwałciciel do nich powiedział – czyli „sama się o to prosiłaś”, „lubisz to” itd. Ale nie mogę znaleźć linka:/
    Zjadłaś „a” w słowie „Braci” i w ost. akapicie „obok, której” – przecinek jedno słowo wcześniej.

  • Zastanawiałam się czy przeczytać, czy nie przeczytać, w końcu zrezygnowałam, ale może jednak wrócę do tego pomysłu 🙂

  • Avrea

    ciekawa pozycja !

  • ksiazkowka

    Świetnie opisałaś tę książkę, mimo że była tak trudna i wymagająca… Ech, brak słów…

  • Wspaniały tekst, czytała i się wzruszałam. To musi być bardzo przygnębiająca książka, a najgorsza jest bezsilność.

Translate »