Rytuał Ciemności – Eric Giacometti & Jacques Revenne

Print Friendly

W Rytuale Ciemności zderzają się ze sobą dwie niezwykłe i tajemnicze siły: Masoneria oraz Towarzystwo Thule. Archiwistka Loży Wielkiego Wschodu Francji – Sophie zostaje zamordowana podczas przyjęcia w francuskiej ambasadzie. Podobny los spotyka innego członka masonerii – Marka – archeologa pracującego w Jerozolimie, gdzie prowadził badanie nad tajemniczą inskrypcją wyrytą na kamieniu. Obie ofiary zostały zamordowane w sposób nawiązujący do śmierci Hirima – legendarnego założyciela wolnomularstwa – budowniczego świątyni Salomona, który nie chciał zdradzić tajemnicy architektonicznej budowli i otrzymał 3 uderzenia: w ramię, kark i czoło. Komisarz i jednocześnie wolnomularz Antoine Marcas oraz szefowa ochrony ambasady Jade rozpoczynają wyścig z czasem i poszukując osób odpowiedzialnych za te zbrodnie trafiają na zabójców należących to tajemniczego Thule Gesellschaft – najgroźniejszego wroga masonerii jeszcze z czasów II wojny światowej. Wolnomularskie archiwa zrabowane przez III Rzeszę, które do nich powróciły, tajemnicze inskrypcje – jakie sekrety skrywają? Kto się ich obawia? Czemu warto za nie zabić? Czytając Rytuał Śmierci zdecydowanie znajdziecie odpowiedzi na każde z tych pytań.
„Myli się ten kto uważa że diabeł nie istnieje…Zło jest tutaj, wśród nas. Czai się gdzieś na dnie świadomości. I tylko czeka na uwolnienie. Jest jak Wąż, który czyha w człowieczej architekturze…Jest złym bratem…i domaga się aby mu podać hasło. I poznało je. ” s.21
Książka panów  Erica Giacometti & Jacquesa Revenne to skarbnica wiedzy na temat materiałów masońskich, naukowych i historycznych połączona z całkowicie fikcyjną fabułą. To nie tylko czasy współczesne, ale także wyprawa do III Rzeszy. To historia masonerii i wiele szczegółów dotyczących Czarnego Zakonu – Towarzystwa Thule, do którego należało wielu essesmanów. Tule używało swastyki jako swego znaku. Było organizacją, która okazywała osobliwe pogaństwo. Mieszankę wierzeń wywodzących się ze starych nordyckich mitologii oraz teorii rasistowskich.
„Przestrzeń, duch, śmierć i spuścizna indoeuropejskich nordyków.”s.97
„Do nas strach nie ma przystępu” s.107
 
Tymczasem dla niewtajemniczonych – masoneria inaczej wolnomularstwo to międzynarodowy ruch mający na celu doskonalenie jednostki i jednoczenia „myślicieli” różnych narodowości, religii i poglądów. To nurt mający na celu dążenie do zmian w społeczeństwie. Owiany mgiełką tajemnicy. Pełen rytuałów i obrzędów, rozbudowanej symboliki. Tajemnice masonerii są częścią jej legendy. Może właśnie dlatego często ruch ten jest i był oskarżany o teorie spiskowe. Faktem jest, iż w masoneriach spotykamy przede wszystkim osoby wysoko postawione: biznesmeni, urzędnicy państwowi, śmietanka towarzyska… Trudno mi uwierzyć, iż nie ma tam żadnego kumoterstwa i układów. Te istnieją wszędzie. Wielu wykorzystuje znajomości i chce na nich korzystać. Szczególnie w świecie polityki i biznesu. O wielu z tych kwestii przeczytacie w książce, gdyż w niej są to zdecydowanie „sprawy” sporne.
„Pragnienie zgłębienia sekretów jest w duszy ludzkiej głęboko zakorzenione, nawet najmniej ciekawy umysł rozpala się na myśl, że posiądzie informacje niedostępną dla innych” s.27

 

Nie jest to kryminał/thriller, który pędzi szaleńczo. Dla mnie zbrodnie w książce były zdecydowanie na drugim planie. Pierwszy plan nieprzejednanie zapełniała historia, która została świetnie i z rozmachem skonstruowana. Motywy zbrodni i morderców są utkane wręcz w szaleńczy i pełen determinacji plan. A cel? Wręcz mityczny. 
„Ciało odchodzi od kości” s.293
 
Podsumowując Rytuał Ciemności to bardzo dobra książka, w której nie doświadczymy wartkiej akcji, ale poznamy wiele zaskakujących faktów i historii. Uchylimy rąbka tajemnicy dotyczącego Masonerii i Towarzystwa Thule. Poznamy nie jedno oblicze zbrodni, okrucieństwa i spaczenia charakterów. To zdecydowanie książka z wątkiem historycznym, którą czyta się dobrze i szybko jeśli pasjonuje nas historia połączona z mistycyzmem, tajemnicą i zbrodniami. To książka dla osób lubiących poznawać historie organizacji owianych tajemnicą z wprowadzonym wątkiem historycznym i kryminalnym.
Tytuł: Rytuał Ciemności
Autor: Eric Giacometti & Jacques Revenne
Data i miejsce wydania: 2013
Wydawnictwo: Książnica, GW Publicat
Ilość Stron: 341
Seria: Zbrodnia i wtajemniczenie
  • W takim razie ciekawa jestem czy recenzja też zaintryguje. Wg mnie warto jak najbardziej do niej zajrzeć.

  • ja właśnie zauważyłam że Cię nie miałam w blogrollu już to zmieniłam i zaraz wpadam przeczytać o rytuale babilońskim, bo czuję się zaintrygowana;DD

  • U-wiel-biam(!) takie tematy. W ogóle to po przeczytaniu Rytuału babilońskiego stwierdziłam, że przeczytam chyba wszystko co ma słowo rytuał w tytule 😉 Bo to jakby słowo-wytrych, zapowiadające ciekawą akcję.

  • ja tam lubiłam szukać informacji w książkach i było zdecydowanie mniej plagiatów…;DD

  • ok;)

  • super! ja też o niej słyszałam ale pierwszy raz czytałam o niej tak sporo;)

  • Katarzyna Meres

    O ja! W liceum byłam bardzo zainteresowana masonerią! Koniecznie zapisuję i jak tylko znajdę czas to wypożyczam i czytam!

  • Wiem, że tyle tego jest teraz w internecie, tak jak i innych informacji. Nie to, co lata temu, jak szukałam na takie tematy informacji. Internet to mieli wybrańcy 😀

  • to mogę czekać na reckę?

  • jest inna niż wszystkie które czytam do tej pory;)

  • spoko Kochana

  • to tematyka która trzeba lubić

  • trudno

  • to świetnie;)

  • na pewno bardziej spójnie;)

  • teraz tak skomentowałaś/ Jak nie jesteś zalogowana to klikasz literkę „g” w czerwonym kółko i będziesz pisać jako Ty w swoim koncie g+, ale w tym tygodniu postaram się napisać posta jak się zalogować itp w disqus

  • kasandra Rudzielec

    Początkowo byłam trochę zdystansowana do tej książki, ale ostatnio coraz bardziej mam na nią chrapkę:)

  • Dla mnie książka brzmi ciekawie, nawet bardzo 🙂

  • No nie wiem, nie do końca mnie ta książka przekonuje – jakbym dorwała ją w łapki, to pewnie dałabym jej szansę. Nie mówię Nie :)).

  • Lustitia

    Pachnie Danem Brownem, którego nie za bardzo e-e, ale kurcze, co mi tam – uwielbiam te spiskowe tematy! I zdradź mi proszę co zrobić, żeby w tym nowym wydaniu bloga dodawać komentarze jako ja Lustitia, a nie człowiek duch incognito… 😀 Bo co zabiorę się za komentowanie to ta niemoc informatyczna mnie przerasta! A już tak duzo Twoich wpisów nie skomentowałam, bo sie naumieć nie potrafię! 🙁

  • ksiazkowka

    Eeeee to nie, nie czuję tych klimatów. 🙂

  • Tym razem nie czuję się zainteresowana 🙂

  • Aga T

    Zaciekawiłaś mnie jestem skłonna dać jej szansę

  • mika

    Brzmi ciekawie, na pewno będzie lepiej niż u Browna

  • ciesze się na ten entuzjazm;) w takim razie wystarczy po nią sięgnąć;)

  • mnie też nie ale tu w ogóle nie przeszkadza;)

  • spoko;)

  • haha! a czemu, aż tak Cię ona interesuje;)

  • tak to świetna lekturka jeśli chodzi o łączenie fikcji z prawdą… a co do tej prawdy to można sporo w necie znaleźć choćby o wolnomularstwie i Thule;)

  • tak myślę że to Twoja tematyka;) połączenie historii i fikcji literackiej;)

  • ta ja też je pamiętam;) właśnie czytałam Twój post rano i jakbyśmy się umówiły;P myślę, że historia tych Panów jest trochę bardziej prawdopodobna – przynajmniej jeśli chodzi o masonerię i Thule – tylko samo rozwiązanie tajemnicy było dla mnie czymś nie do końca realnym;) – niż Kod LD, ale to już kwestia sporna. Najbardziej zdziwił mnie fakt (bo trochę o Thule i masonerii poczytałam), że w Polsce jest kilka lóż wolnomularskich;)

  • nie to zdecydowanie nie horror;) i dobra sensacja ale bez wartkiej akcji…jak lubisz teorie spiskowe i tajemnice to lektura dla Ciebie;)

  • Cóż, tym razem raczej nie dla mnie. 😉 Historia mnie nie lubi.

  • malutkaska7

    O masonerii aż chce się czytać. A na dokładkę jeszcze wątki związane z III Rzeszą! Idealnie dla mnie. 🙂

  • Nie wiem czy się skuszę. Przeczytałam sporo książek w tym stylu i zwyczajnie mi się przejadły na jakiś czas:)

  • Tym razem jednak nie skuszę się na powyższą książkę. Jakoś jej fabuła nie do końca mnie przekonuje, dlatego nie będę na siłę się zmuszać.

  • Kiti

    Niestety, ale tym razem nie dla mnie.

  • Też miałem ochotę na tę książkę 😀 Myślałem że to raczej coś ocierającego się o horror, ale dobrą sensację również nie pogardzę. Tym bardziej, że Paulina recenzując książkę Silvy narobiła mi dziś chęci na powrót do lektur, które dawniej czytałem 😀

  • awiola

    Wystarczy jedno magiczne słowo pod tytułem masoneria i już jestem kupiona.

  • Chętnie bym przeczytała, szczególnie jesli autorzy zgrabnie łączą fikcję z prawdą – albo prawie prawdą, bo któż wie, że jakiekolwiek fakty są w 100% potwierdzone jeśli chodzi, np. o masonerię 🙂 Z Twoje recenzji wynika, że to zręcznie napisana książka, więc, dodam do przyszłych lektur 🙂

  • prosperiusz

    To zdecydowanie moje klimaty 🙂 Będę się rozglądał za książką 🙂

  • Ach, i pamiętam te dni, gdy z wypiekami na twarzy zaczytywałam się jako bodajże 19-letnie dziewczę w Kod da Vinci, w te spiski, w te tajemnice, w to Opus Dei i w te mordy. Podobało mi się wtedy. I tak sobie myślę, że dawno nie czytałam czegoś, co w jakiś sposób byłoby podobne – choć „Upadły anioł” odrobinę się może kojarzyć, jedynie jednak w kwestii dzieł sztuki, bo poza tym dzieli te książki cały Styks, co by nie powiedzieć Amazonka – tu widzę jednak więcej podobieństw. Nie wiem, czy przeczytam, ale mieć na uwadze będę 😉 Masoneria jeszcze gdzieś mi się przewinęła, ale zabij mnie – nie pamiętam. Oj, Ty lubisz takie książki, lubisz 😉 I znając nasz zbieżny gust kto wie, czy nie sięgnę. Pozdrawiam 🙂