Kerry Lonsdale, Obyczajowe, Romanse, Znak

„Nigdy nie zapomnę” Kerry Lonsdale – słodko-gorzka opowieść, która pozytywnie mnie zaskoczyła.

nigdy-nie-zapomne-kerry-lonsdale-slodko-gorzka-opowiesc-ktora-pozytywnie-mnie-zaskoczyla

Mało jest książek obyczajowych, które zaskakują mnie pozytywnie. Zazwyczaj są one schematyczne lub banalne, a ich podstawowym plusem jest lekkość i szybkość czytania. Sięgając po Nigdy nie zapomnę – Kerry Lonsdale spodziewałam się lekkiego romansu z tajemnicą w tle, a otrzymałam ciekawą, złożoną i pełną zwrotów akcji obyczajówkę z zakończeniem, które poruszyło moje serce. Nie byłam w stanie podejść do tej historii obiektywnie, na każdym kroku utożsamiałam się z głównymi bohaterami i trudno mi było nie cieszyć się z nimi, nie rozpaczać czy odczuwać bólu lub strachu przed nowymi doświadczeniami czy postawieniem kolejnego kroku na ścieżkach ich życia. Na uznanie zasługuje także warsztat autorki – lekki, niewyszukany, ale wywarzony język idealnie dopasowany do postaci i historii. Aż dziw, że to debiut Kerry Lonsdale.

Wracając jednak do samej fabuły – już z samego blurba dowiadujemy się, iż będzie to słodko-gorzka opowieść. Głowna bohaterka Aimee traci miłość swojego życia. W dniu pogrzebu Jamesa podchodzi do niej tajemnicza kobieta i informuje, ją, że jej narzeczony nie umarł. Cały świat wręcz krzyczy do Aimee, by pogodziła się ze stratą i zaczęła od nowa. Ona jednak nie może zapomnieć o miłości swojego życia i ruszyć dalej dopóki nie przekona się czy zagadkowa kobieta mówiła prawdę.

Nigdy nie zapomnę to interesujące studium żałoby, jaką odczuwamy po stracie bliskiej osoby. Tego jak trudno Nam się z tym pogodzić, zostawić za sobą poprzednie życie i rozpocząć nowy rozdział. Mimo trudnej tematyki jest to dość lekka lektura, która w przyjemny i zajmujący sposób pozwala zapoznać się z historią nie tylko dziejącą po pogrzebie Jamesa, ale i przed nim. To także opowieść o ich miłości, wspólnym dorastaniu czy tajemnicach i problemach rodzinnych. Może się wydawać, iż to wszystko naładowane jest masą negatywnych emocji, a tymczasem mnie książka ta podniosła na duchu. Nie płakałam na niej jak obiecywały napisy na okładce, ale poruszyła kilka czułych strun w moim sercu. Autorka dobrze oddała emocje targające poszczególnymi bohaterami.

Co do postaci w Nigdy nie zapomnę są one po prostu ludzkie. Z wadami, lękami i niepewnością. Ta opowieść to historia ich drogi. Pytanie tylko czy jest to droga ku szczęściu czy zgubie. O tym dowiedzą się Ci, którzy po nią sięgną.

Pisząc ten tekst zastanawiałam się nad wadami tej książki i w sumie ich nie znalazłam. Nie zrozumcie mnie źle. Książka ta nie jest arcydziełem, nie zmieniła mojego życia, ale zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie – przedstawioną historią, kreacją bohaterów i zakończeniem, które poruszyło moje serce. Było bardzo realistyczne. Jednocześnie powieść ta była spójna, logiczna i przemyślana. Chciałabym by na naszym rynku pojawiało się więcej takich obyczajówek.

Podsumowując Nigdy nie zapomnę – Kerry Lonsdale do przemyślana, dobrze napisana i wzbudzająca emocje powieść obyczajowa z tajemnicą w tle. Opowieść o słodko-gorzkiej miłości i związku z masą zwrotów akcji i realistycznym zakończeniem. To także książka traktująca o stracie, bólu z tym związanym i próbach pogodzenia się z nieszczęściem. Powieść przyjemna w odbiorze, lekka i na jeden wieczór. Polecam.

  • Dobrze, że książka Cię pozytywnie zaskoczyła. Może skusimy się na nią w wolnym czasie.

Translate »