in Aneta jadowska, Bookexpress, Fantastyka, Mistyka/Mitologie

Trzy powody, dla których warto sięgnąć po cykl o Nikicie Anety Jadowskiej.

at
nikita-anety-jadowskiej
„Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić?” Akuszer bogów

Zanim przejdę do trzech powodów, które uważam za te najbardziej istotne, jeśli chodzi o serię o Nikicie Anety Jadowskiej chcę wspomnieć o jej poprzednich książkach. Cykl o Dorze Wilk należy do moich ulubionych – kocham w nim praktycznie wszystko, mimo, że zauważam jego wady. Niezmiennie bawi mnie, wywołuje masę ciepłych uczuć i co najważniejsze jest ponadczasowy. Ukazuje świat, w którym jest miejsce dla każdego, a lojalność, miłość i honor są czymś niezwykle cennym. Odmienność może nie jest akceptowana przez wszystkich, ale co z tego, jeśli Ci, na których nam zależy są przy nas? Witkacy jest opowieścią bardziej smutną, pesymistyczną czy nawet lekko depresyjną, ale zahaczającą o tematy rodzicielstwa, odpowiedzialności i znowu samoakceptacji oraz zauważania, że inny nie znaczy gorszy. Nikita na tle tych serii jest ostrzejsza, mroczniejsza i bardziej „zamknięta”  – jak główna bohaterka. Na szczęście z każdym kolejnym tomem akcja się zagęszcza, intryga rozwija, a ilość magii, wierzeń i odwołań do różnych mitologii zachwyca. Podsumowując, jeśli szukacie czegoś bardziej rozrywkowego, zabawnego i z większą ilością wątków romantycznych sięgnijcie najpierw po Dorę. Jeśli wolicie coś stricte magicznego, z wątkami szamańskimi i odrobinę ponurą i pesymistyczną atmosferą oraz sarkazmem warto zwrócić uwagę na serię o Witkacym. Za to Nikita powinna spodobać się czytelnikom, którzy lubią fantastykę z wątkami sensacyjnymi, sporą ilością przygód i odwołań do różnych mitologii. A teraz przechodzę do trzech powodów, dla których warto sięgnąć po cykl o Nikicie Anety Jadowskiej.
cykl nikita aneta jadowska

1.Z każdym kolejnym tomem trylogii historia jest coraz lepsza

„Dziewczyna z dzielnicy cudów” jest swego rodzaju wprowadzeniem, które skupia się na genezie postaci, ukazuje nam jej świat i realia, w jakich żyje oraz skupia się na sensacyjnych wątkach tej opowieści. „Akuszer bogów” i „Diabelski młyn” są już bardziej fantastyką przygodową wzbogaconą o motyw drogi z masą nawiązań do mitologii, odwołań do różnych kultur i nici fabularnych, które przeplatają się przez całą tę opowieść. Z każdym tomem otrzymujemy więcej: akcji, magii, emocji, ale jednocześnie jest to wszystko bardzo wyważone. Nikita i Robin dają czadu, a towarzyszy im w tej podróży nie tylko cygański tabor czy młodociany smok, ale i nordyccy bogowie, berserk czy niespodziewani sprzymierzeńcy.

„-A właśnie, gdyby Baribal pytał, co robiliśmy w łazience tak długo, pamiętaj, że zabijanie cię podnieca i musiałem zaspokoić twoje żądze.
-Nie powiedziałeś im tego…
-Wolałem tę wersję niż to, że jesteś poważnie ranna i osłabiona. Czułem, że będziesz wolała wyjść na zboczoną niż na słabą.
-Nienawidzę cię czasami.
-Całe szczęście, że tylko czasami.” Akuszer bogów

nkitaanetajadowska

2.Masa nawiązań do mitologii, wierzeń i różnych kultur.

Z każdym kolejnym tomem serii otrzymujemy coraz więcej odwołań do różnych mitologii, wierzeń czy sztuk magicznych. Rogaty bóg, cykl życia w różnych kulturach, kult przyrody, magia taboru, obrzędy związane ze śpiewem, tańcem, elementy szamanizmu, spora dawka mitologii celtyckiej, nordyckiej i galijskiej czy magii wicca. Bardzo sporo odwołań dotyczących: życia, śmierci i odrodzenia. Łączenie przyrody z życiem. Wszystko to powoduje, iż opowieść ta jest bardzo ciekawa, jeśli lubicie tego typu klimaty. Mnie te elementy podobają się najbardziej, szczególnie, że Aneta Jadowska potrafi wplatać tego typu odwołania w opowieści jak nikt inny.

– Ucieleśnienia mocy życiowej przejawiającej się w przyrodzie –

„Aleks dla odmiany miał święta w głębokim poważaniu. Jego dom jako jedyny w okolicy nie był ozdobiony choćby jedną lampką. Mój przyjaciel grzebał w rozebranym na części silniku motocykla i mamrotał przekleństwa.
– Ho, ho, ho! – zawołałam.
– Pierdol się.
Przysunęłam sobie stołek do jego stołu roboczego.
– Co tam? Wstałeś lewą nogą czy cię giez użarł?
– Ulało mi się. Twoją głupotą – warknął i rzucił we mnie ścierką uwalaną smarem. – Wiele idiotyzmów w życiu popełniłaś. Że wspomnę tylko o wyprawach do Sawy, wstąpieniu do Zakonu czy rzuceniu się z fiordu. Ale Bezdroża? Wycieczka na Rubieże? Życie ci się znudziło?” Diabelski młyn

nikitaanetajadowskacykl

3.To opowieść o przyjaźni, ale i poszukiwaniu własnej tożsamości oraz walce ze swoimi słabościami.

„Słabe istoty pozorują się na silniejsze. Tylko te silne mogą sobie pozwolić na udawanie słabości.” Dziewczyna z dzielnicy cudów

Jeśli ktoś z Was czytał wcześniej serię o Dorze to poznał Nikitę zdecydowanie od złej strony. Bezosobową, zimną, wypraną z emocji. „Dziewczyna z dzielnicy cudów”, „Akuszer Bogów” i „Diabelski Młyn” pozwolą Wam poznać ją na nowo. Odkrywamy wiele jej tajemnic. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze los połączy ją z Dorą i wyjaśnią sobie kilka spraw. Myślę, że Nikita z „Diabelskiego młynu” zdecydowanie dogadałaby się z Jadą.

Robin – partner Nikity –  jest czystą kartką i wraz z nami odkrywa swoją tożsamość. Muszę przyznać, że jest bardzo intrygującą postacią, która potrafi zaskoczyć i to jego najbardziej lubię w tej serii. Jest jednocześnie słodki, dobry i śmiertelnie niebezpieczny.

Według mnie w przypadku obu tych postaci miał ogromne znaczenie cykl pór roku i stałość świata oraz przyrody. Niezmiennie towarzyszy im: życie, śmierć i odrodzenie. Wszystkie te elementy są obecne w ich istnieniu i występują w różnej formie, na różnych etapach ich życia.

Ponadto w miarę rozwoju opowieści na pierwszy plan wysuwa się poszukiwanie własnej tożsamości. Nie tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż Robin nie wie, kim jest, ale i Nikita określa siebie na nowo. Zaczyna zauważać, co tak naprawdę liczy się w życiu i decyduje się zaryzykować. Przez co cykl o Nikicie jest także opowieścią o przyjaźni i tym jak wiele może ona znaczyć w naszym życiu.

„– Jesteś nieznośnie radosna jak na mordercę – warknęła kasandrytka.
– Zabójcę – sprostowałam.
– A jaka to różnica? – zapytała z sarkazmem.
– Dopóki nikt mi nie zapłaci za zabicie ciebie, będziesz raczej bezpieczna. Chyba że mnie wkurzysz.
– Jesteś obrzydliwa!
– A jednak wciąż nie naciągam wdów i najuboższych, nie wkręcam nikogo w przepowiednie o nagrodach w niebiesiech za datki na dach świątyni, nie szantażuję klątwą, żeby wyciągnąć z ludzi oszczędności życia – powiedziałam spokojnie, wyłączając radio ułamek sekundy przed tym, jak rozległo się Last Christmas. Karma wciągnęła mnie trzy lata temu w whamageddon i nie chciałam odpaść z gry przed przesileniem.” Diabelski młyn

A Wy, za co lubicie książki Anety Jadowskiej? A może ich jeszcze nie znacie? Chcielibyście takie posty o innych seriach tej autorki?

cyklnikitaanetajadowska

Cykl o Nikicie: | Dziewczyna z dzielnicy cudów | Akuszer bogów | Diabelski młyn |

 | FP na Facebooku autorki |

Ilustracje zawarte w tym tekście są autorstwa Magdaleny Babińskiej

#dorawilk #witkacy #nikita #anetajadowska

Translate »