Piekło Otwarte – Gard Sveen [opinia]

Print Friendly

piekło otwarte opinia okiemmkZawsze doceniam wielowątkową fabułę w kryminałach, ale muszę przyznać, iż poza tym powieści te musi mi się dobrze czytać. Nawet najlepszą historię mogą zepsuć niezręczne słowa. Tak po części odbieram Piekło Otwarte Garda Sveena.

Odnalazłam w niej wszystko – straszną zbrodnię powiązaną z przeszłością, wielowątkową fabułę, konsekwentną i trzymającą w napięciu historię, a także przemoc, kłamstwa, korupcję i sekrety, które niszczą duszę, a jednak nie czytało mi się jej tak dobrze jak powinno. Wyczuwałam jakąś toporność w języku, niektóre dialogi i opisy powodowały, że lektura tej opowieści dłużyła mi się. Nie jestem w stanie idealnie sprecyzować co mi zgrzytało, ale lektura nie szła mi gładko, a i przerwy, które musiałam przy niej robić nie były problemem.

Podobnie z bohaterami: zarówno śledczy i główny bohater Tommy, jak i pomagająca mu Susanne byli momentami bezbarwni. Ni mniej idealnie wpisywali się w otoczenie tej historii jak i zabójca – szarzy, rozdarci, skryci, smutni, surowi i pełni zamętu.

Muszę także przyznać, iż Tommy nie wzbudza mojej sympatii, a raczej pogardę. Dowiadujemy się, iż jako policjant jest on napiętnowany ze względu na fakt, iż znęcał się nad żoną. W tej chwili chodzi na terapię, ale jakoś ciężko mi przyjąć do wiadomości, iż ktoś taki nadal pracuje w policji i to przy tak ważnych sprawach. Może zrozumiałabym więcej, gdybym wcześniej przeczytała pierwszą część cyklu – Ostatni pielgrzym.  Czytaliście? Jest to głębiej wyjaśnione?

Ni mniej dwie rzeczy w tej historii warte są uwagi. Styl pisarski jednemu będzie odpowiadał innemu nie. Po pierwsze intryga i fabuła – naprawdę przemyślana, dopracowana i wielowątkowa. Sveen bez przypadkowości i z konsekwencją godną pozazdroszczenia łączy teraźniejszość i przeszłość. Zderzając ze sobą bestialskie morderstwo młodocianej prostytutki ze zbrodnią sprzed lat. Tę sprawę zamknięto – zbrodniarz został ujęty i skazany. Odsiaduje wyrok. Pozostaje pytanie kim jest zabójca z teraźniejszości, który wręcz perfekcyjnie odwzorowuje zbrodnie. Do tego wszystkiego dodać możemy mroczny, ponury i lekko osowiały klimat Oslo.

Drugim elementem są opisy morderstw i miejsc zbrodni – niemal czuć ból ofiar, czuć także targające głównym bohaterem emocje, a jest ich sporo. Miejsce zbrodni odwiedzamy już na początku tej powieści i od razu uderzyło we mnie jak ten autor potrafi pisać – tak by było czuć beznadziejność tej sytuacji, poczucie straty i bestialstwo zbrodni – i zastanawiałam się potem czemu cała książka nie jest napisana w takim klimacie?

Ciekawie przedstawione jest także zakończenie, które zwiastuje, iż nie jest to koniec tej historii, a właściwie części wątków w niej zawartych. Muszę przyznać, iż bardzo intrygujące zakończenie i obiecujące całkiem sporo.

Tak naprawdę ciężko mi jest napisać coś więcej o tej historii bez spoilerów. Myślę, że fani kryminałów i thrillerów winni sprawdzić samemu czy im się ta historia spodoba.

Podsumowując Piekło otwarte to kryminał z wielowątkową i dopracowaną fabuła i mrocznym klimatem, który może spodobać się fanom gatunku i tego typu opowieści. Ja w każdym razie chcę sięgnąć po pierwszą część serii i sprawdzić czy odbiorę ją podobnie jak Piekło otwarte.

Jestem ciekawa czy Wy mieliście styczność z tym autorem? Jak zareagowaliście na tę opowieść? I czy podobał Wam się język powieści, czy nie znaleźliście w nim dłużyzn?

  • Gosiaczek

    Już sam tytuł intrygujący 🙂

  • Jeśli zdecyduję się na czytanie to na pewno poszukam najpierw pierwszej części. Ale przyznam, że nie jestem zbyt zainteresowana tą powieścią. Toporny język i dziwny styl mogą zepsuć nawet najlepszą zagadkę kryminalną, więc jeszcze się zastanowię.

  • monalisap

    Na razie nie planuję czytać, nie mam ochoty na mroczne klimaty.

    http://wybranyswiathistorii.blogspot.com/

  • Nie czytałyśmy, ale na chwilę obecną nie interesuje nas ten cykl.

Translate »