BookExpress: Zwycięzca bierze wszystko – Aneta Jadowska [ seria o Dorze Wilk ]

Print Friendly

zwycięzca bierze wszystko jadowska opiniaOstatnimi czasy czytywałam książki dość ciężkie – wykańczające emocjonalnie. Dlatego tym razem postanowiłam sięgnąć po coś rozrywkowego, coś, przy czym się pośmieję i zrelaksuję. W moje ręce trafiła seria o Dorze Wilk – Anety Jadowskiej. I nie myliłam się to idealny lektura by się pośmiać, a akcja i bohaterowie wciągnęli mnie niczym tornado pochłaniające wszystko, co spotka na swojej drodze. Zwycięzca bierze wszystko to trzeci tom serii o wiedźmie, która sprawuje swego rodzaju pieczę nie tylko nad światem ludzi, ale i magicznych. Do całego tego kramu włącza się także system „boski”. W tej części spotkamy nie tylko stare bóstwa, ale i anioły, demony i czarty. Jeśli chodzi o całą serię to tomy skupiające się na systemie boskim, a nie magicznym uważam za najlepsze. Wilkołaki, wampiry itp. już dawno się przejadły. Dla mnie są wtórne i jest ich wszędzie pełno. Za to połączenie wiedźmy z aniołami, demonami i innymi osobnikami z tego wymiaru niezwykle mnie interesuje.

Zwycięzca bierze wszystko to świetna lektura, która potrafi zawładnąć czytelnikiem. Czytając ją, co chwilę śmiałam się, otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia i zastanawiałam się jak można mieć jednocześnie tyle szczęścia i nieszczęścia, co Dora.

Głównym atutem Zwycięzca bierze wszystko są dla mnie bohaterowie. Postacie nietuzinkowe, zabawne, niejednorodne. Tworzą wokół siebie sporo zamieszania, jednocześnie nie sposób ich nie polubić, nawet, jeśli wydają się negatywnymi osobnikami. W tej książce nie spotkacie osób dobrych lub złych. Tutaj nikt nie jest tym, na kogo wygląda. Postacie z mitologii, religii czy różnego rodzaju wierzeń nie są przedstawiane w oczywisty sposób. Przykładem mogą być Abbadon, Baal czy Rafael, z którymi będzie miała okazję spotkać się Dora. Jeden będzie walczył z nią na miecze, zmusi do Sądu Ostatecznego, znowu inny przybędzie na ratunek. Który jaką funkcję obejmie – musicie przekonać się sami.

Co do głównych bohaterów, czyli Dory (wiedźma), Mirona (diabeł) i Joshua (anioł) to niespotykany trójkąt. Pełen nierozerwanych więzi i chemii, która zdecydowanie spodoba się paniom. Ich wzajemne relacje, rozmowy i przygody są pełne napięć, sporej dawki akcji i humoru – lekko sprośnego, ale nieprzesadzonego.

Drugim atutem powieści są dialogi – zabawne, naturalne, bez dłużyzn i bardzo wciągające. Praktycznie każda interakcja pomiędzy postaciami powoduje, iż chciałoby się zostać czyimś kumplem lub kogoś unikać.

To, co uważam za zbędne w tej historii to zbyt duży obszar umiejętności i powiązań, jakie posiada główna bohaterka. Dla mnie byłaby wystarczająco wyjątkowa, gdyby ograniczyła powiązania do jednej czy dwóch klas postaci. Więcej Wam nie napiszę by nie spoilerować. Jednakże trzeba przyznać autorce, iż konsekwentnie buduję tę postać i historię. Nic tutaj nie jest przypadkowe, a świat jest na tyle obszerny, by pozwolić jej rozkwitnąć i zaskoczyć po raz kolejny. Aż się chce zanucić za Jakubem Ćwiekiem „She’s got balls” mając na myśli oczywiście Dorę. Autorka w ciekawy sposób przedstawia historię Dory wplatając w nią wątki i postacie dobrze znane z wiary katolickiej, różnego rodzaju mitologii czy wierzeń. Akurat fabułę z Zwycięzca bierze wszystko uważam za najlepszą z pierwszych 3 części. Jest przemyślana, nie ma w niej chaosu, a całość nie tylko przedstawia fantastyczne wątki i postacie, ale i przemyca ważne elementy osobowości ludzkiej – ukazuje, co tak naprawdę powinno się dla Nas liczyć. I co najważniejsze, iż nie należy oceniać ludzi po okładce.

Podsumowując Zwycięzca bierze wszystko to nie tylko pozytywna, rozrywkowa i lekka fantastyka, ale i jazda bez trzymanki. Książka, który pochłania czytelnika. Niekoniecznie musi nam się spodobać fabuła, ale język i styl autorki zapadają w pamięć i niosą tony zabawy i śmiechu. Według mnie koniecznym jest także rozpoczęcie przygody z tą serią od początku. Ja już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po tom 4, w którym będzie więcej Baala. Przyznam się Wam, iż dość dobrze znam tę postać z różnych gier, książek czy filmów, ale jej wersja u Anety Jadowskiej po prostu mnie zauroczyła. Polecam gorąco każdemu, kto szuka rozrywki. Lektury lekkiej, przyjemnej i bardzo wciągającej. Takiej, przy której czas leci z prędkością świetlną, a bohaterowie zapadają w pamięć, nie irytują, a umilają czas swoją obecnością.

P.S. Już niedługo zaprezentuję Wam swoją opinię o pierwszych dwóch tomach. Zapraszam gorąco!

BookExpress to nowa seria z opiniami i wrażeniami po przeczytaniu danej ksbookexpressiążki bez rozpisywania się o fabule powieści, naładowana emocjami, subiektywnym spojrzeniem i zdecydowanie nieprofesjonalne. W tej serii nie znajdziecie książek, które otrzymuję od wydawnictw czy autorów. Będą to lektury dawno przeze mnie zapomniane, odkładane na później lub zakupione w przypływie książkoholizmu.