Jan Jagoda, Literatura faktu i biografie, Władysław Zdanowicz

Kilka słów o Afganistan Relacja Borowika – Jan Jagoda, Władysław Zdanowicz [opinia]

by -
kilka-slow-o-afganistan-relacja-borowika-jan-jagoda-wladyslaw-zdanowicz-opinia

afganistam relacja borowika

Kulisy służby na placówce w Kabulu

Afganistan relacja Borowika to fabularyzowany dokument opisujący służbę funkcjonariusza BOR w latach 2007-2008 ochraniającego polską placówkę dyplomatyczną w Kabulu. Są to nie tylko jego subiektywne odczucia opowiedziane w pierwszej osobie, ale i rodzaj specyficznego pamiętnika, w którym nie doświadczycie frazesów czy lania wody. To konkrety, spontaniczne zapiski i lekka forma tekstu. Czyta się błyskawicznie. Dialogi są proste i wpisane w otoczenie. Bohaterowie nie wydają się podkoloryzowani. Idealnie odzwierciedlają moje wyobrażenia o tym miejscu i politykierstwu czy koneksjach i układach, które panują w rządzie oraz w tego typu placówkach. Zabierając się za tę książkę znajdziecie całą gamę osobowości od negatywnych po pozytywne. Egoistów, służbistów, pozerów, przekonanych o własnej wartości i wielkości, uważających się za lepszych, także ludzi z powołaniem, oddających się służbie bezgranicznie, tzw. urzędasów czy ludzi traktujących innych jak przedmioty. Swego rodzaju naga prawda o tym jak nasi politycy i urzędnicy potrafią podchodzić do swoich obowiązków. Poza tym oczywiście Afganistan relacja Borowika ukazuje pracę funkcjonariuszy BOR, żołnierzy, tłumaczy i pracowników dyplomatycznych.

Po przeczytaniu tej opowieści nie byłam w stanie podchodzić do niej inaczej jak do opowieści z autentycznymi wydarzeniami. Nie mam tak rozległych kontaktów z wojskowymi, ale za ze względu na wykonywany zawód mam kontakty z masą urzędników, polityków czy ogólnie polskimi władzami i wszelkiego rodzaju uchybienia, niewykonywanie obowiązków czy olewanie nie są mi obce. Już nie dziwią, choć w przypadku Afganistan relacja Borowika przerażają, gdyż tutaj dodatkowo osobistości te narażają także życie swoje i swoich podwładnych.

Bardzo interesująca opowieść. Z pewnością zszokuje osoby niemające do czynienia z tymi grupami osób. Znalazłam w niej kilka literówek i momentami była odrobinę chaotyczna, ale są to drobnostki i co warto dodać wiele z tych tekstów ją autorstwa wspomnianego funkcjonariusza, który nie jest pisarzem. Czytając ją otrzymujemy w pewnym stopniu surowy tekst, który został odrobinę wygładzony.

Ni mniej według mnie największym plusem tej opowieści są emocje. Dosłownie czułam zmęczenie, bezradność, stres, strach bohaterów. Widziała życie w takich placówce oczyma prostego żołnierza, to jak mało potrafi on otrzymać i jak bez żadnych skrupułów rzuca się na głęboką wodę nowicjuszy. Jak bardzo każdy z tych żołnierzy czy funkcjonariuszy chce przeżyć, wręcz czułam ich wolę walki. Ponadto po raz kolejny zobaczyłam, że kompetencja i profesjonalizm nie są odpowiednio nagradzane, a osoby, które potrzebują pomocy od naszego rządu zazwyczaj jej nie otrzymują – także z powodu bałaganu, jaki panuje w papierach i częstych zmian ludzi na poszczególnych stanowiskach. Niewyobrażalnie smutna i często niebezpieczna prawda. Bardzo autentyczna pod względem uczuć, działań i ich konsekwencji książka.

Komu Afganistan relacja Borowika powinna przypaść do gustu? Osobom lubiącym fabularyzowane dokumenty na kształt pamiętnika, w których polityka i wojna grają pierwsze skrzypce. Zabierając się za tę książkę wyszłam ze swojej czytelniczej strefy komfortu i przeżyłam ciekawą przygodę, upewniając się w kilka sprawach dotyczących natury ludzkiej. Gorąco polecam zainteresowanym.

Za książkę bardzo dziękuję autorowi.

 

 

Translate »