Czarna Owca, Fiona Barton, Książki, Thriller/Kryminał

Moje wrażenia po lekturze thrillera psychologicznego Wdowa – Fiony Barton, czyli o całkiem innym spojrzeniu na świadków zbrodni

by -
moje-wrazenia-po-lekturze-thrillera-psychologicznego-wdowa-fiony-barton-czyli-o-calkiem-innym-spojrzeniu-na-swiadkow-zbrodni

20161006_165419_hdr-01

„Zło zależy od punktu widzenia.” Anne Rice

Od czasów liceum zawsze marzyła mi się praca psychologa, w szczególności interesowały mnie zagadnienia związane ze zbrodnią i zachowaniem ludzkim. Zwyciężyła pragmatyczność – wybrałam całkiem inne studia, które już na pierwszym roku stały się moją pasją, ale chęć zgłębiania natury ludzkiej pozostała. Pewnie, dlatego na OkiemMK i w mojej biblioteczce znajdziecie sporo pozycji dotyczących tej tematyki. Choćby: Psychopaci są wśród nas, Zbrodnia (nie)doskonała, To tylko dzieci. Narodziny dobra i zła czy Teoria zła – o empatii i genezie okrucieństwa. Poza tym uwielbiam wszelkiego rodzaju kryminały i seriale typu: Zabójcze umysły. Z tego powodu z ogromnym zaciekawieniem i nadzieją sięgnęłam po thriller psychologiczny Wdowa – Fiony Barton. I muszę przyznać, że ta książka nie tylko mnie nie zawiodła, ale i zaskoczyła. Brakuje mi tego typu powieści, a autorka idealnie wstrzeliła się w niszę. W sytuacji, gdy ktoś popełnia zbrodnię skupiamy się na nim i na ofierze, ale co z rodziną zbrodniarza?  Kim są? Czy wiedzieli? Zazwyczaj są potępiani, nawet, jeśli o niczym nie mieli pojęcia lub stają się lokalną sensacją. Jak było w tym przypadku?

Wdowa jest interesującym i nietypowym thrillerem, gdyż głos zabiera w nim żona zabójcy. Opowiadając swoją wersję historii nie tylko ukazuje siebie, ale i tworzy swego rodzaju profil psychologiczny nieżyjącego męża. Niezwykłe jest to jak wiele jesteśmy w stanie nie widzieć, by utrzymać idealny obraz rodziny, małżeństwa czy życia. Jak bardzo ktoś może zostać zmanipulowany, stłamszony czy wypierać pewne informacje. Wprawiony w bojach czytelnik, zainteresowany tematem uważnie śledząc tekst i wyłapując pewne zachowania i rytuały tego małżeństwa od razu zauważy, jak wiele w ich związku zgrzytało. Normalność była tylko pozorem.

Tytułowej wdowie w tej historii towarzyszą komisarz i dziennikarka. Przedstawiają różne perspektywy tej opowieści, ale uzupełniają się idealnie. Tworzą historię niejednoznaczną i przykrą. W tej powieści zbrodnia zaczyna się od drobnych oszust i kłamstw, które tworzą toksyczną sytuację, a ta, ponieważ nie zostaje w porę rozpoznana i niezastosowana jest prewencja prowadzi do strasznej zbrodni.

Wdowa wciąga od pierwszych stron. Czytałam tę książkę z zapartym tchem. Zarwałam noc, by poznać zakończenie. Historia jest spójna, konsekwentna i pobudzającą wyobraźnię. Skłania także do przemyśleń – zmusza by spojrzeć na sytuację każdej ze stron konfliktu, nie osądzać na początku. Fiona Barton, jako dziennikarka rozmawiała z wieloma skazanymi, ofiarami i rodzinami obu stron. Widać, że ta praca pomogła jej zgłębić tematykę i przekuć ją w ciekawy i wciągający tekst. Nie jestem w stanie porównać tej książki do innych kryminałów i thrillerów, gdyż przedstawienie historii oczyma żony-wdowy po zabójcy było dla mnie nowością. Czymś świeżym, co dodawało autentyczności całej opowieści.

Podsumowując, jeśli poszukujecie nieszablonowego thrillera psychologicznego, który ma Wam zapewnić nie tylko rozrywkę, ale i pozwolić na chwilę stać się żoną oprawcy i poznać jej myśli, dowiedzieć się, kim był i co naprawdę zrobił jej mąż oraz jak wyglądało ich życie to Wdowa Fiony Barton jest książką dla Was.  Polecam gorąco!

„W rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.” William Shakespeare, Hamlet, akt II, scena 2

  • O, faktycznie coś nowego. Z chęcią zapoznamy się z tym thrillerem.

  • Bartłomiej Michaliszyn

    Nie słyszałem jeszcze o tej książce, zachęciłaś mnie! To prawda, że rodzina sprawców jest zazwyczaj pomijana w kryminałach, chyba, że występuje w roli podejrzanego/świadka.

    Zapraszam do mnie.
    http://chlopodkultury.blogspot.com/2016/11/rewers.html

  • Ale mnie zainteresowałaś! Nie czytałam jeszcze książki, w której opowieść byłaby relacją żony mordercy. Myślę, że to kreatywne podejście i pozwala spojrzeć na oprawcę w osobliwy sposób. Pozdrawiam! 🙂

Translate »