Fantastyka, J.R.R. Tolkien, Wiersze/Poematy

Upadek Króla Artura – J.R.R. Tolkien

upadek-krola-artura-j-r-r-tolkien

Upadek Króla Artura to poemat napisany staroangielskim metrum stworzony przez J.R.R. Tolkiena. Tolkien kochał legendy arturiańskie i spędził wiele czasu na ich analizie. Miały ona dla niego znaczenie symboliczne. Choćby wyciągnięcie Exkalibura, którego motyw mamy także we Władcy Pierścieni, kiedy to Frodo wyciąga z kawałka drewna Żądło. Tolkien przekształcił tę legendę nadając jej bardziej mroczny wyraz – pełen nieuchronnego losu i powagi w każdym zdaniu. W przepiękny sposób opisał zamorskie wyprawy Artura do pogańskich krain, ucieczkę Ginewry oraz jej miłość do udręczonego sytuacją Lancelota, sylwetkę Mordreda – zdradzieckiego bratanka i syna, a także wielką morską bitwę. Poemat niestety nie został skończony.

Poemat Upadek Króla Artura – to prawdziwy majstersztyk, który (jeśli lubicie poematy) jest czymś cudownym i niezwykle cennym. Wręcz magicznym. To co mi się nie podoba to to, iż nie zostałam poinformowana, że na 263 strony przypada tylko 83 poematu Tolkiena (z czego połowa tych stron to angielska wersja poematu) reszta to uzewnętrznienie, przemyślenia i rozważania jego syna Christophera Tolkiena. Dalsza część książki to bardziej praca naukowa, w której syn rozkłada utwór ojca na czynniki pierwsze. Pisze o poemacie w tradycji arturiańskiej, jego związku z Silmarillionem i o ewolucji tegoż poematu. Na końcu otrzymujemy jako dodatek wiersz staroangielski.
Całościowo książkę odbieram bardzo dobrze, ale nie jest ona tym czego się spodziewałam. Poemat Upadek Króla Artura zdecydowanie polecam przeczytać w obu językach – szczególnie fanom Tolkiena, jego twórczości i osobą lubiącym poematy w staroangielskim metrum. Co do reszty to już musimy lubić tego typu „opisy”. Ja potraktowałam je jako ciekawostkę z Tolkienowskiego świata, o której dość sporo już wiedziałam.
A jak wy odbieracie tego typu zabiegi? Jak widzieliście tę książkę zanim ją Wam opisałam?

„Potem gniew opadł       i wściekłość ustała,
wahać się począł        i wyrzucać sobie,
że Stół Okrągły         rozłupał na poły.
           Żałował dumy,           przeklinał swą dzielność,
       która przyjaciół        zabić mu zwoliła.” s.53

 Tytuł: Upadek Króla Artura

Autor: J.R.R. Tolkien
Data i miejsce wydania: Warszawa 2013
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość Stron: 263
Seria: –
Share:
  • polecam Listy jeszcze chyba w matrasie są taniuskie;)

  • To bede musiała nadrobic bo Tolkiena nie znam 😛

  • tak trzeba mieć;)

  • w takim razie jeśli nie pasuje ta polecam Listy Tolkiena na matrasie ostatnio były tanio a warto bo w nich Tolkien opowiada o swoich książkach, jak je tworzył itp.

  • Rudzianka

    mój chłopak bardzo lubi „Władcę Pierścieni” i „Hobbita”, chciałabym mu tą książkę kupić na Boże Narodzenie, ale nie jestem pewna czy mu podpasuje…

  • kasia23112511 (K-czyta)

    O proszę, nie znałam tego utworu Tolkiena 🙂 W sumie to czytałam jedynie „Władcę pierścieni” i „Hobbita”, ale o paru innych słyszałam 🙂 W każdym razie chyba nie mam na razie natchnienia na kolejne książki 🙂

  • Sebastian Kukla

    „Listy” już zamówione i dodatkowo książka „J.R.R Tolkien – człowiek i twórca” 🙂

  • Szczerze to chyba nie wyobrażam sobie zaczynać od czegoś innego 🙂 Dzięki za ostrzeżenie. Sagę Millenium tak niefortunnie zaczęłam – czytałam w PKSie pierwszą część i tak mnie wynudziły pierwsze strony, że szybko o dalszym czytaniu zapomniałam. A wszyscy mi mówią, że tutaj też problem po prostu tkwi w początku.

  • zacznij od Władcy Pierścieni…tylko się nie zraź pierwszymi 100 stronami…potem jest jak z górki a pozostałe 2 tomy są mega;)

  • mika

    No to już w ogóle powinnam się zakopać pod ziemie…

  • Wstyd sie przyznać. Ale Tolkiena jeszcze nie przeczytałam. Myślę, że wypożyczę na święta, aby dostatecznie się rozkoszować. Chociąz nie wiem czy do tego czasu wyrobię się z tym, co czeka na półce u mnie w domu 😉

  • Sebastian Kukla

    No to chyba będę musiał sobie zamówić 🙂

  • ja całkiem sporo czytam w języku angielskim…mam za sobą zmierzch i kilka części Pottera…więc zgadzam się z Tobą….niestety z innymi językami bym sobie nie poradziła;P

  • dzięki

  • spoko;)

  • i dodatkowo „Legenda…” Tolkiena też jest tańcza, a List Tolkiena na stronie księgarni Matrasa ostatnio zakupiłam po 19,99zł z 56zł – jeszcze są: http://www.matras.pl/listy-179687.html

  • Katarzyna Meres

    Całkiem ciekawa książka 🙂 Ja uważam, że książki w ogóle powinno się czytać w oryginalnym języku, bo w nim wszystko lepiej brzmi – zdaję sobie jednak sprawę, iż byłoby to dla nas bardzo trudne i wręcz niewykonalne. Ale w sumie czasami można przeczytać coś w oryginale 🙂 Wtedy tekst zyskuje na wartości i przekazie 🙂

  • Miłośniczka Książek

    Mimo mojego uwielbienia w stosunku do Tolkiena, tym razem to nie dla mnie pozycja.

    Recenzja dodana do wyzwania „Czytam Fantastykę”

    dzięki za podesłanie linka 🙂

    pozdrawiam!

  • Sebastian Kukla

    Dobrze wiedzieć 😉

  • Wiesz, to się zwie „chłyt marketingowy” 😛 Tu czegoś nie napiszę, tu coś dopiszą i ludziska – w tym ja – kupują 😀

  • mnie też Dyśka, ale nie lubię jak ktoś mnie nie informuję…a poza tym poemat jest rewelacja!!!

  • jest jeszcze jedna w tym wydaniu;)

  • słuchałam;D są świetne…. nie przeszkadzają mi opracowania ale chciałabym aby mnie o nich informowano;) a tu zero informacji;)

  • ;))

  • trzeba lubić;)

  • Władca jest godny polecenia…co do poematu to jeśli nie przepadasz to lepiej zostawić na później;PP

  • a co czytałaś jego twórczości??

  • jeśli lubisz legendy arturiańskie i poematy to jak najbardziej tak;)

  • ;DD

  • na Prószyńskim jest sporo tańsza;)

  • myślę że warto po Władcę sięgnąć lub np. Hobbita;)

  • ;))

  • 😉

  • myślę, że dla fanów to świetna sprawa…mnie się podobało bardzo tylko uważam, że powinni informować!!

  • zacznij od Hobbita i Władcy;))

  • jest super;))

  • szkoda bo naprawdę warto;)

  • spędzam nadal;P jeszcze 3 mi zostały;))

  • Kupiłam sobie kiedyś Beowulfa i tam było tak samo: długi wstęp i opracowanie. Mnie się to podoba, ale rozumiem, że ktoś, kto zobaczył książkę w księgarni i liczył na długą opowieść, może być zawiedziony. 😉
    A legendy arturiańskie uwielbiam! Wspominałam ci już o Heather Dale – jej piosenki nawiązują do niektórych wydarzeń (i postaci), a czasem nawet je reinterpretują. Myślę, że by ci się spodobały. 🙂

  • mika

    I ja tego jeszcze nie mam?! Jak to się stało, że mi to dzieło umknęło?! Aż mi wstyd…

  • DominikaAnna

    Nieeeeee. Lubię Władcę Pierścieni, ale na to się nie pokuszę

  • Może i majstersztyk, ale kompletnie nie z mojej bajki. 😉

  • Mnie ten zabieg nie przeszkadza i właściwie, po tym wszystkim, co już wiem o twórczości Tolkiena, to się nawet tego spodziewałam. Wszak za mną już kilka innych utworów Tolkiena wraz z omówieniem jego syna. Ja tam to lubię 😀 Dzięki temu mam możliwośc poznac bliżej tą twórczośc pisarza, która byc może gdyby nie jego syn, nigdy nie ujrzałaby światła dziennego?

    Na 200% nie jest to lektura dla nie-fanów Tolkiena, bo moga się sromotnie rozczarowac, jeśli oczekują czegoś na kształt „Władcy Pierścieni”!

  • Miałam kupować na prezent, ale chyba to rozważę…

  • Tyle się nasłuchałem o Tolkienie, że przynajmniej mam już pewność, że książka raczej nie trafi w mój gust 🙂 Paradoksalnie im więcej dobrego o nim słyszę tym mniej mam ochotę na lekturę 😛

  • Tym razem nie czuje się na siłach, aby zmierzyć się z tematyką tej książki, dlatego spasuje.

  • tosia

    Tolkien do mnie nie przemawia 🙂

    naczytane.blog.pl

  • awiola

    Cóż, ja niestety niewiele wiem o Tolkienowskim świecie, więc nie sądzę by to była lektura dla mnie.

  • To coś dla mojego narzeczonego 🙂

  • Sebastian Kukla

    Oglądałem ostatnio w Empiku 🙂 Bardzo mnie ciekawi ta książka i na pewno sięgnę niebawem po nią 🙂

  • Kiti

    Ja nie czytałam jeszcze nic Tolkiena i nie wiem, czy mam ochotę to zmieniać;)

  • Ja podziękuję 😀

  • Avrea

    moze i ja sięgnę ..

  • Wiedźma

    Szkoda, że tak mało Tolkiena w Tolkienie… Ale i tak przeczytam 🙂 Bo to w końcu mistrz fantasy 🙂 A obok tego obojętnie przejść nie umiem 🙂

  • Tolkiena jeszcze nie ruszyłam, ale ruszę, tą także może kiedyś, chętnie.

  • prosperiusz

    Piękne wydanie 🙂

  • Aga T

    Tym razem się nie skuszę

  • ksiazkowka

    Z Mistrzem czas ostatnio spędzałaś widzę. 🙂

Translate »