Albatros, B.A. Paris, Thriller/Kryminał

Za zamkniętymi drzwiami – B.A. Paris [opinia]

by -
za-zamknietymi-drzwiami-b-a-paris-opinia

za zamkniętymidrzwiamiopiniaokiemmkJak opowiedzieć o książce, której każdy element od fabuły po bohaterów może być dla potencjalnego czytelnika spoilerem? Opowieści, o której nie mogę zdradzić, kto jest oprawcą, a kto ofiarą? Historii, w której nawet opis otoczenia zdradza zbyt wiele?

Myślę, że najlepiej skupić się na emocjach, jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Zapraszam Was na wspólną podróż w świat Jacka i Grace z Za zamkniętymi drzwiami B.A. Paris.

Pierwszą rzeczą, która już na początku spodobała mi się w tej opowieści jest narracja. To, że poznajemy historię tego małżeństwa oczyma Grace było strzałem w dziesiątkę. Zapewniało odpowiednią dawkę emocji, jednocześnie B.A. Paris dawkowała Nam poszczególne elementy tej historii dzieląc rozdziały na „teraz” i „kiedyś”. Przez co powolutku wyłania się obraz tej dwójki i ich przepis na bycie „idealną” parą. Parą, która zakochała się w sobie, szybko wzięła ślub, zamieszkała w przepięknym domu i wkrótce ma zaopiekować się niepełnosprawną siostrą Grace. On uzdolniony prawnik walczący o prawa słabszych, ona kobieta sukcesu, która postanowiła poświęcić karierę dla męża – przepięknie maluje, wyśmienicie gotuje i do tego jest znakomitą krawcową, która ponad życie kocha siostrę. Jak się domyślacie nic w Za zamkniętymi drzwiami nie jest takie, na jakie wygląda. Muszę przyznać, iż wraz z rozwojem akcji nie traciłam zainteresowania tą książką. W pewnym momencie wiedziałam już, co się wydarzy i jakie relacje ich łączą, ale nie przeszkadzało mi to cieszyć się dobrze napisanym thrillerem. Autorka świetnie operuje słowami, konsekwentnie dąży do finału tej opowieści. Przez co często z niewyraźną miną czy wypiekami na twarzy śledziłam tę historię. Bałam się z bohaterami, cieszyłam, knułam czy rozpaczałam. To opowieść idealna dla osób zaczynających swoją przygodę z tym gatunkiem, gdyż nie zawiera drastycznych opisów, bazuje raczej na naszej wyobraźni.

Jednocześnie muszę zaznaczyć, iż jako osoba czytająca sporo takich historii oczekiwałam większych zwrótów fabularnych, czegoś mniej szablonowego wychodzącego poza ramy gatunku. Chciałam także odrobinę innego finału tej historii – obecny wydawał mi się odrobinę mało realny, choć w pewnych kwestiach pozostał otwarty. Niesamowicie żałuję, iż nie mogę Wam zdradzić więcej.

Podsumowując Za zamkniętymi drzwiami B.A. Paris to dobry thriller psychologiczny, który z pewnością spodoba się osobom zaczynającym przygodę z tym gatunkiem oraz tym, które lubią historie w lekko hollywoodzkim stylu. Opowieść przedstawiona oczyma bohaterki, którą czyta się błyskawicznie, brak w niej dłużyzn, dialogi nie są drętwe. Autorka bardzo dobrze oddała emocje towarzyszące głównym bohaterom nie przedstawiając drastycznych scen i bazując na znanych już schematach. Opowieść idealna by ją zekranizować, gdyż dostarcza rozrywki, pobudza wyobraźnię i tworzy specyficzny rodzaj napięcia. Polecam.

za zamkniętymi drzwiamiopinia

 

  • Aleksandra Bernatek

    Już sam początek Twojej recenzji sprawił, że książka mnie zaintrygowała. Czytam mało thrillerów, więc ta pozycja mogłaby przypaść mi do gustu 🙂

  • Ekranizację książki z pewnością bym się zainteresowała, powieść dobrze mi się czytało, świetnie się przy niej zrelaksowałam. 🙂
    Bookendorfina

  • Meg Sheti

    Będę na nią polować w bibliotece 😀 Często bywają nowości, więc może niebawem się pojawi!

  • Kocham Cię moje życie blog

    mam w planach przeczytać 🙂

  • Mam ogromną ochotę na tę historię, chociaż trochę obawiam się, że też będzie dla mnie zbyt mało zaskakująca. Jednak muszę się dowiedzieć jakim cudem bohaterka dała się zwieść takiemu facetowi i całkowicie mu podporządkowała.

  • Bardzo mi się podobała, ale też nie jestem jakąś znawczynią. Masz rację, ekranizacją była by super.
    M.

  • Mnie zabrakło jakiegokolwiek rozwinięcia wątków pobocznych. Poza tym fabuła jest bardzo prosta i przewidywalna. Byłam trochę zawiedziona, chociaż faktycznie czyta się ją bardzo dobrze☺

  • Historię rzeczywiście czyta się w tempie ekspresowym i przyznaję, że chociaż finał nie był do końca jasny, to jednak mi takie rozwiązanie pasowało. Zgadzam się też z tym, że opowieść jest tak skonstruowana, iż trudno napisać recenzję bez choćby minimalnego wejścia w treść fabuły. Ja posunęłam się nieco dalej, ale nie więcej, niż można wyczytać z samej okładki. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Translate »