Moja Fantastyczna Czwórka

Print Friendly
top 5 -10- 15malyMoi drodzy jak już większość z Was wie przebywam w szpitalu, a ten pościk jest zaplanowany i jeśli mi się uda to wpadnę i podyskutuję z Wami na bieżąco, jeśli nie będę miała możliwości – nadrobimy to później;) Jak wrócę ze szpitala będę nadrabiać powoli zaległości, odwiedzać Was, w miarę możliwości komentować, a tymczasem zapraszam do dyskusji nad moją Fantastyczną Czwórką;) Fantastyka to jeden z moich ukochanych gatunków literackich, a Ci Panowie to Mistrzowie w każdym calu. Oczywiście czekam na wasze Fantastyczne Czwórki i jestem ciekawa czy Wy ich znacie, kochacie – za co i dlaczego? Ja uwielbiam ich za fantazje i światy oraz mitologie, które stworzyli. Za barwnych bohaterów, odrobinę szaleństwa i honor przebijający się przez orszaki zła, które oczywiście występują w ich powieściach. Nie Potrafię i Nie Chcę Wyznaczać Im Miejsc.
Przedstawiam Wam :
 
J.R. Tolkien
 
Tolkiena chyba nie muszę Wam przedstawiać. Okazuje się, iż Tolkien początkowo chciał z Władcy Pierścieni zrobić książkę dla dzieci, i dlatego możemy uważać pierwsze 150 stron za dość nużące i bez typowej dla filmu  akcji. W książce wszystko łącznie z językiem zostało stworzone przez Tolkiena. I choćby za to należą mu się brawa. jeśli macie ochotę poczytać o moich wrażeniach z Drużyny Pierścienia oraz Upadku Króla Artura zapraszam tutaj>>
 
 
Neil Gaiman
 
Neil Gaiman – laureat Hugo, Nebula i World Fantasy Award. W Polsce znany jest także z Chłopaków Anansiego, Koraliny, Nigdziebądź. Amerykańscy Bogowie, M jak Magia, Dym i Lustra, Rzeczy Ulotne, Wilki w Ścianach. Neil zawsze ubiera się na czarno, wszystko co nosi, od T-shirtu po płaszcz jest czarne. Prawie zawsze nosi ciemne okulary. Uwielbia koty. Przyznaje się do młodzieńczej fascynacji amerykańska Nową Falą SF z lat 70-tych. Ma troje dzieci i żonę Mary. Jest Brytyjczykiem, ale od 92 roku mieszka i pracuje w stanach.
Neil Gaiman to jeden z moich ulubionych autorów fantasy. Jego książki są pełne wyobraźni. Potrafią być przerażające, niepokojące. Wiele z jego pozycji przeczytałam i bardzo polecam.Większość z Was zna pewnie „Koralinę” czy „Gwiezdny Pył” na podstawie, których powstały filmy. Mojej ulubiona pozycja to „Chłopakach Anansiego”. O jego książkach u mnie poczytacie tutaj>>
 
 
 
Frank Herbert
Jego powieść Diuna otrzymała nagrody Hugo i Nebula, porównywana jest to Władcy Pierścieni – jeśli chodzi o bogactwo wykreowanego świata. W moim wydaniu książki znajdziecie także ok 50 stron – dodatków o ekologii i religii Diuny, o celach i motywach Bene Gesserit oraz terminologię cesarstwa. Jeśli chcecie o niej poczytać zapraszam tutaj>>
 
 
R.A. Salvatore
R.A Salvatore tchnął życie w drowy z gry D&D i ukazał nam cudowny, bizantyjski i okrutny świat Mrocznych Elfów. Oprócz przelewu krwi i scen bitewnych tak obecnego w życiu drowów z Podziemi – Salvatore – opisuje miłość, zemstę, dojrzewanie, lojalność, więzy rodzinne, prawdziwą przyjaźń i podążanie za własnymi ideałami. Pokazuje nam, iż nie musimy być marionetkami, żyć w marazmie czy żyć jak inni. Możemy wybrać inna drogę.
Świat Forgotten Realms, czyli Zapomniane Krainy jest wszechobecny w fantastyce. W filmach, grach czy książkach. W obrębie tego świata mamy także jakże sławne Dungeons & Dragons, które zasłynęły jako fabularna gra fantasy. Ojczyzna jest Pierwszą z 13 ksiąg Legendy o Drizzt’ie. Jest także częścią Trylogii Mrocznego Elfa autorstwa R.A. Salvatore. Więcej o tej serii przeczytacie tutaj>>
 
 
 
Kto nie zna, a kocha fantastykę powinien się wstydzić;P Oczywiście żartuję i gorąco namawiam do zapoznania się z ich powieściami. Ja pisarzy i pisarki z gatunku jakim jest szeroko pojęta fantastyka mogłabym wymieniać bez końca…Nie można np. zapomnieć o Terry’m Pratchett’cie… 
  • Pingback: Czytelnicze TOP 10, czyli lista moich ulubionych książek - OkiemMK - Blog o Książkach, Kulturze i Kuchni()

  • nie wiem czy dla mnie to pisarz przeciętny, ale Drizzt jest po prostu rewelacyjną postacią a świat FR jest magiczny;)) szkoda, że w Polsce jest tak mało popularny…w USA go kochają;) myślę, że Herbert wpadły Ci w gusta…;)

  • super to teraz jeszcze Herbert i Pan S. zostają;))

  • Harrisonowi muszę się przyjrzeć;)) I jeśli mogę zapraszam do wyzwań i konkursów;)

  • dziękuję i polecam;)

  • Gaimana polecam szczególnie Chłopaków Anansiego, Niegdziebądź i Karolinę…to autor, którego się kocha lub nie lubi;PP

  • to fajnie, że Tolkiena poznałaś, ale Herbert jest dość nietypowy, więc;))

  • toż to obowiązek zerknąć do nich i dać się wciągnąć;)

  • ;DD

  • o kurcze to może warto spróbować??

  • dzięki postaram się skorzystać;)))

  • polecam i to bardzo;)

  • dzięki postaram się skorzystać;)

  • skuś się skuś;) i sama przekonaj;D

  • os spróbuj;)

  • dzięki Dysiu xxx moc całusów;))

  • haha kryminały i ja kofam;))

  • ja lubię okładki fantasy…oldskoolowe;))…to które mi często nie pasują to te sifi;)

  • oj tak;D

  • a dzięki mam ją w planach właśnie dzięki Tobie

  • dziękuje;) Kochana xxxx
    no widzisz fantastyka to nie jest jednak ona;))

  • Lewisa mam całkiem sporo książek i na pewno po nie sięgnę…gdyż Narnia jest rewelacyjna choć podejrzewam, ze jak uda mi się z dzieciaczkami to im będę czytywać narnię;)

  • super;))

  • o tego pana nie znam;)) zerknę na niego;)

  • a zerknij na jego Dritzt'a to po prostu rewelacyjnie stworzona kreacja…jedna z moich ulubionych;))
    co do reszty to potwierdzam w każdym calu;)

  • widzisz to tak bywa, że czasu nie ma i nie do końca chcemy sięgać po coś co nas nie zachwyca gdy mamy coś co z chęcią czytamy;) ale i tak polecam;)

  • i ja ją uwielbiam, a zaraził mnie nią mąż;))

  • Tolkien to mistrz i genialny pisarz. W książkach Salvatore zaczytywałem się onegdaj, ale to już bardzo dawno. Zresztą w całej serii Forgotten Realms. Pierwsze trzy serie o Drizzt'ie przeczytałem chyba po 3 razy, ale teraz z perspektywy czasu i wielu innych przeczytanych książek, sądzę że Salvatore to jednak pisarz przeciętny. Choć Drizzt jest nadal jedną z moich ulubionych postaci literackich 🙂

  • Natalia Lena

    A ja właśnie wędruję z Frodo i kompanią – ,,Władca Pierścieni” u mnie na czytelniczym warsztacie. Po za tym, też przepadam za Gaimanem, choć moja kolekcja jest nieco mniejsza, mam bodajże pięć tytułów, a szóstą historię – Koralinę, znam w wersji bajkowej 😉

  • Ulotna

    Jedyne co czytałam, to Tolkien'a

    co do reszty z przyjemnością poznam książki tych autorów ☺
    p.s. wracaj do zdrowia! ☺
    ~~~~

    http://literary-land.blogspot.com/

  • Kiti

    Nie czytałam nic tych autorów, a fantastykę bardzo lubię;)

  • Evik

    Wracaj do zdrowia!

    A ja teraz czytam „Zwiadowców”. 10 tom. Wsiąkłam. Co do Neila Gaimana – nie mam jeszcze wyrobionego zdania. „Ocean na końcu drogi” tylko czytałam.

  • kasia23112511

    Przyznaje się bez bicia, że fantastyka nigdy nie była moim ulubionym gatunkiem. Zwykle nie ciągnie mnie do niej więc raczej niewiele w tym temacie czytam. Ale Tolkiena znam z „Hobbita” i „Władcy Pierścieni” – w obu przypadkach to była ciekawa i przyjemna przygoda 🙂

  • Agnes Recenzentka

    Fantastyczna czwórka – potwierdzam 🙂

  • Wiki

    Nie czytałam żadnego z tych autorów 😉

  • Kornelia Pikulik

    Znam i cenię Tolkiena, ale resztą towarzystwa też chętnie poznam:)

  • Monika Basia

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award 🙂 Zapraszam : http://mbzapisanekartki.blogspot.com/2014/02/mdream-liebster-blog-award.html

  • Radosław Kowalski

    Nominuję Cię do Liebster Blog Awards 😉

    Więcej info, u mnie ;D

    http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-awards.html

  • martucha180

    Ja też 🙂

  • Wspaniała ta Twoja fantastyczna czwórka 🙂 Oczywiście, że ich znam i oczywiście, że ich cenię 🙂
    Dużo dużo zdrowia Ci życzę! :*

  • Nie czytam fantastyki … ale jej nie skreślam. Ja jestem z tych kryminalnie uzależnionych 🙂

  • ksiazkowka

    Czwórka wspaniałych wręcz. 🙂

  • Gaimana kocham, ale fantastyki nigdy nie uznawałam za „swój” gatunek, sama nie wiem dlaczego.. Mam w planach nadrobienie w tym względzie wiele. Zawsze jak już się na coś skuszę, to jestem zadowolona. A jeśli chodzi o to co mnie odstrasza od tych książek np. w księgarni, to estetyka okładek – nie podobają mi się, szczególnie w dużej ilości, nie potrafię niczego wybrać i tyle.
    Życzę powrotu do zdrowia, szybkiego!

  • prosperiusz

    Marto, polecam Ci „Sagę o Rubieżach” Liliany Bodoc, myślę, że byłabyś zadowolona z lektury 🙂

  • Chciałam krzyczeć, a gdzie Roberts:))
    Ale dojrzałam, że to ci fantastyczni.
    Wspaniałych Walentynek życzę ci kochanie. Ślę buziaki xxx.

  • Gosia

    A ja nie jestem pasjonatką takiej literatury – choć bujanie w obłokach nie jest mi obce, wolę teksty realistyczne, osadzone w rzeczywistości raczej wiarygodnej:) Ale uwielbiam Pewnych Dwóch Panów – i pewnie nie będę odkrywcza jeśli podam, że jednym jest Tolkien a drugim Lewis. Na tego pierwszego otworzyłam się raptem kilka lat temu – kiedy wszechobecny boom i szał minął a ja w spokoju mogłam odkryć „o co tak naprawdę chodzi”. I ujrzałam – świat wartości, intertekstualności, alegorii i głębokiego szacunku do tych wszystkich tekstów, które były przed i którym udało się utorować drogę choćby nawet „Hobbitowi…”. Z kolei Lewis ze swoją Narnią stworzył miejsca pełne symbolizmu, które prowadzą wprost do dziecięcej fantazji i magii. Na innych „fantastów” nie jestem w stanie się otworzyć:)
    Serdecznie pozdrawiam:) Życzę szybkiego powrotu do domu, do zdrowia i zaczytania się w nasze snute tu opowieści/wynurzenia:)
    Gosia (z Zielono Mi)

  • monweg

    Tolkien i Gaiman to też moja bajka 🙂

  • madziusia

    Tolkiena bardzo cenię i szanuję:) Z pozostałymi Panami nie miałam jeszcze styczności… Kilka miesięcy temu natknęłam się na „Tiganę” Guya Gavriela Kaya i przyznam, że ma w sobie spory potencjał. Kupiłam nawet dwie inne jego książki. Podobno pracował z Ch. Tolkienem przy redakcji wydanych pośmiertnie utworów Tolkiena.

  • Wiedźma

    Z panem Salvatore jakoś nie jest mi po drodze, a to przecież klasyka, jakby na to nie popatrzeć… 🙂 No i kumpel mnie molestuje z pytaniem czy już coś jego autorstwa przeczytałam 😛
    Z Herbertem miałam do czynienia dwa razy, przy Sadze Diuna, której przeczytałam dwa pierwsze tomy 🙂
    Pan Gaiman i Mistrz Tolkien… Absolutny klasyk i moi ulubieńcy 🙂 Tak, jak pisałam w „moim pierwszym razie z…” to dzięki Tolkienowi uwielbiam powieści fantasy 🙂

  • Salvatore.. Herbert… Mijam się z nimi nieustannie. Gaimana znam z filmów jedynie. Ogólnie zagorzałą fanką tego gatunku nie jestem, ale Tolkiena cenię za cały świat który wykreował, przez cały ten język jego świat staje się wyjątkowo realny..
    A z moich młodszych lat pamiętam i niesamowicie kocham i cenię Michaela Ende za jego „Niekończącą się historię” czy ekranizację „Niekończącą się opowieść”, do której współtworzył scenariusz.

  • maribel

    Salvatore. Nie wiem dlaczego, jak zobaczyłam jego nazwisko od razu zaczęło mi mocniej bić serducho, być może dlatego, ze go po prostu uwielbiam, a za serie o Drizzt'cie mocno bym go wyściskała!