Mroczne Tajemnice – Nora Roberts

Print Friendly

Tajemnica. Przerażające sny pojawiające się od dzieciństwa. Samobójstwo ojca – to wszystko spotkało i spotyka Clare Kimball rzeźbiarkę, która wyjechała z Emmitsboro do Nowego Jorku by zawojować świat sztuki. Będąc u szczytu sławy Clare wraca na stare śmieci, by zmierzyć się z przeszłością i rozwikłać tajemnice, przed którymi uciekała przez całe dotychczasowe życie. W okolicach miasteczka dochodzi do potwornego morderstwa, które może mieć jakiś związek z przeszłością rodziny panny Kimball. Cameron Rafferty, szeryf Emmitsboro – przyjaciel z dzieciństwa – stara się rozwiązać tę nietypową, zawiłą i nie jasną sprawę – w trakcie zauważa, że zło może kryć się w wszędzie, a zaufaniem nie można obdarzać każdego – nawet osób, które się kocha…
Mroczne Tajemnice – wznowienie książki Bogowie Zła z 1995 r. to mocno intrygująca i niepokojąca opowieść z elementami okultystycznymi. Ukazująca prawdę o ludziach i ich zachowaniach. O pędzie razem z tłumem i braku kręgosłupa moralnego w momentach, gdy należałoby go mieć. O słabościach ludzkiego charakteru. O władzy jaką może dawać wspólnota. To także wizja małego miasteczka, które zdecydowanie nie jest takie na jakie wygląda. Końcówka dość mocno mnie zaskoczyła i ucieszyła…Czemu? O tym musicie przekonać się sami, ale na pewno nie pożałujecie, bo historia wciąga, bohaterów nie da się nie polubić, a motywy kierujące mordercą lub mordercami są zaskakująco ludzkie i mocno wypaczone. Romans pomiędzy głównymi bohaterami występuje, ale jest kwestią poboczną. Polecę tę lekturę każdemu, kto lubi kryminał, thriller z wątkiem romantycznym czy tez bez niego.
Tytuł: Mroczne Tajemnice
Autor: Nora Roberts
Data i miejsce wydania: Warszawa 2011
Wydawnictwo: Prószyński
Ilość Stron: 613
poprzednia nazwa książki Bogowie Zła z 1995 roku
  • Małgorzata Zaczytana

    Kurde…sporo pozycji Nory Roberts mnie ominęło ostatnimi czasy – muszę pobuszować troszkę po Twoim blogu i…zorientować się, czego szukać w bibliotece 🙂
    A muzyka boska – bardzo mi się podoba 🙂

  • Jeszcze w ręku żadnej książki Roberts nie miałam. I zawsze mi się zdawało, że to typowa kobieca literatura – romans, miłość i same banalizmy. Ale ja tu widzę coś zgoła innego. Chyba w końcu muszę sięgnąć po jakiś tytuł tej autorki.

  • Ja także pozdrawiam i jakby co to pytaj!! i uważaj co wypożyczasz na pierwszą jej książkę;)

  • Nigdy nie czytałam Nory, ale chyba powinnam! 🙂 Dzisiaj idę do biblioteki, niewykluczone, że coś tej autorki wypożyczę 🙂
    Pozdrawiam

  • haha! a no widzisz najlepsze na koniec tygodnia;P

  • ja je czytam w wolnych chwilach są lekkie, przyjemnie i na raz;))a kryminały czy z elementem fantastycznym są meega;)

  • Czytałam i też mi się podobała ta książka, wciągająca fabuła, intryga ciekawa. Roberts ma lekki i przyjemny styl, ale najbardziej lubię ją w tej wersji kryminalnej, bo takie typowe harlequiny do mnie nie przemawiają. 🙂

  • ok;)

  • Nie, nie jest to książka dla mnie. Zdecydowanie.

  • pewnie, że tak! tylko poczytaj i wybierz taką tematykę, która Cię zachwyci;))

  • Widzę, że muszę poczekać do pt:) Czekam więc:)

  • Na pewno, każda z nich jest jakby całkiem inna.

  • Nora Roberts – jak słyszę te dwa słowa to przychodzi mi na myśl moja mama zgłębiająca treść książek tej autorki, no cóż, i ja muszę się z nią bliżej zapoznać. 🙂

  • Strasznie jestem ciekawa!

  • to bardziej idzie w stronę thrillera;D ale warto! naprawdę!

  • Ha!
    tej Nory jeszcze nie znam:)
    Ale lubię cosik kryminału+ cosik romansu, więc to lektura jak najbardziej dla mnie :DD

  • trudno…mam nadzieje, że chociaż post się podobał

  • polecam najpierw się rozenać a dopiero potem wypożyczać jeśli nie lubisz typowych harlequinów bo je też pisała

  • zbliża się wielkimi krokami;))))))

  • Nory nie czytałam od dawna szczerze było to tak dawno, że nie pamiętam tytułu, a nie miałam zwyczaju też zapisywać tytułów co uważam teraz za głupie, ale człowiek uczy się na błędach,a do autorki chętnie powrócę, może podczas wizyty w bibliotece coś znajdę ciekawego 🙂 Pozdrawiam :0

  • o „Ręka…” strasznie jestem ciekawa!

  • Nie przepadam za twórczością tej autorki, więc tym razem podziękuję:)

  • jeszcze tylko 2 z biblioteki i zabieram się za „Dolores…” ;DDDDDDDDDDDDDD

  • Aaaa! Wpadłam w ekstazę z tego tytułu. 😉 Czekam na Kinga… 😀

  • aha następny post książkowy to Ręka Mistrza…;DDDDDDDDDDDDDDDD

  • uważam że warto spróbować;)) i dziękuję to największy komplement;)) gdybym umiała się czerwienić to bym teraz się zaczerwieniła;PP

  • sięgaj sięgaj i czekam na wrażenia…mam nadzieje że się nie zawiedziesz;))

  • Może dzięki Tobie w końcu się wezmę i zacznę czytać jej książki. 🙂

  • Bardzo sugestywnie i intrygująco napisałaś :)Nora Roberts już na mnie czeka, ale sięgnę w pierwszej kolejności wedle Twoich wskazówek po Trylogię kręgu 🙂

  • pisze pisze;) Mogę coś polecić jak masz ochotę;))

  • O, nie wiedziałam, że Nora pisze też takie mroczniejsze rzeczy. A melodia ładna 😉 Pozdrawiam

  • muszę muszę! A Ty się za nią w końcu zabrałeś??

  • Oj kusisz tą Norą, oj kusisz, kusicielko 😉

  • Ja miałam to samo! aż zajrzałam do Ciebie żeby sprawdzić czy mam tak samo;DDDD a co do książki to wybrałam ta dla Ciebie – każda z tych 3 jest inna a wiem że lubisz takie „życiowe” tematy;) myślę, że Trylogię Kręgu odebrałabyś inaczej;))

  • Jestem po 60 stronach „Życia na sprzedaż” i uczucia mam mieszane (więcej zdradzę dopiero w poście w Twoim weekendzie w Czytelni):D Ale jedno muszę przyznać pani R. – pisze naprawdę wciągająco! Pozmieniali te komentarze, że aż myślałam że wcisnęłam w ustawieniach komentarze z G+, ale nie – sami pozmieniali!

  • wiem, że Ty lubisz…dlatego czytaj i pisz recenzję;D

  • spróbuj spróbuj….Tobie polecę Trylogie Kręgu lub Trylogię znak Siedmiu

  • I każdemu kto uwielbia Norę Roberts! Zdecydowanie jestem na tak 🙂

  • Wiele słyszałem o Norze Roberts, ale jeszcze nie miałem okazji jej przeczytać. Chyba najwyższy czas. 🙂