Czy dobrze znane, mityczne kreatury mogą stać się bardziej realne? [ Potomek – Graham Masterton ]

Print Friendly

potomek

 Graham Masterton to jeden z moich ulubionych pisarzy. Uwielbiam, gdy wprowadza do swoich powieści kreatury, potwory i mityczne postacie z różnych zakątków globu. Sam autor uważa świat mitów, kultów i legend za tak bogaty, iż możemy z niego czerpać nieprzerwanie. Pod jego piórem ożywały japońskie i koreańskie demony. Meksykańskie duchy i pradawne afrykańskie rasy. Potomek podejmuje temat strigoi – wampirów. Jednak nie spodziewajcie się tu postaci typu Lestat z powieści Anne Rice, Drakuli – Brama Stokera czy Edwarda ze Zmierzchu. Masterton chcąc stworzyć bardziej wiarygodną historię, zagłębił się w spisanych przypadkach napadów wampirów w Chorwacji, Serbii czy Rumunii [o czym dokładniej możecie przeczytać we wstępie do powieści]. Ich sposób odżywiania, intelekt, funkcjonowanie i możliwości zdecydowanie różnią się od wspomnianych wyżej postaci. Według mnie Masterton stworzył bardziej wiarygodną wersję tych stworzeń korzystając z dawnych podań, zabobonów, wierzeń, legend i spisanych poświadczeń.

Dlatego strzeżcie się:

„jeśli macie rude włosy, prowadziliście zdeprawowane, grzeszne życie, nigdy nie zawarliście małżeństwa, jesteście w swojej rodzinie siódmym dzieckiem tej samej płci, jeśli popełniliście samobójstwo albo zostaliście straceni w trakcie egzekucji lub jeśli przeklęła was wiedźma.” s.10

– istnieje ryzyko, iż powrócicie jako strigoi.

Fabuła. Potomek to niezwykle interesująca historia, w której Bóg, religia, dobro i zło ścierają się ze sobą. Wszystko to w otoczeniu II wojny światowej, podczas której nazistowskie Niemcy wykorzystują wampiry do zwalczania aliantów i ruchu oporu. Przeciw najgroźniejszemu z nich Duce – staje James Falcon, który szczęśliwie powraca z tej bitwy jako zwycięzca. Jednak 13 lat później powtórnie musi stanąć do walki, by rozprawić się z krwiożerczymi potworami buszującymi w Londynie. Zadanie to pozwoli mu na wyrównanie dawnych porachunków i odkrycie nowych elementów z mrocznej przeszłości. Fabuła powieści zachwyca połączeniem fantastyki z podaniami ludowymi i faktycznymi miejscami i wydarzeniami. To swego rodzaju połączenie Van Helsinga [2004] z Indiana Jonesem, w otoczeniu II wojny światowej i Anglii w okolicach 1957 roku. Książka pełna zwrotów akcji, wrogich przejęć i klimatycznych miejsc takich jak Antwerpia czy Londyn. Autor zahacza także o nazistowskich naukowców, eksperymenty wywiadu, relikwie czy elementy naukowe nie pozbawiając czytelnika wątków romantycznych, religijnych czy sensacyjnych.

Postacie. Bohaterowie tej historii to pełen wachlarz narodowości, zwyczajów, charakterów i podejścia do życia. Krwiożercze wampiry. Wojskowi. Policjanci. Tajniacy czy nieświadome, bezbronne ofiary. Wampiry w powieści są mroczne, żarłoczne i bardzo okrutne. Opisy ich praktyk to nie przelewki. James objawił mi się jako skrzyżowanie naukowca, wojownika i księdza, który toczy samotną walkę ze złem. Bardzo prawa i bezkompromisowa postać, choć ulegająca kobiecym wdziękom. Bardzo fajną postacią był także przewodnik kapral Little oraz Frank – pies tropiący strigoi. Postacie wprowadzające humor w powieści. W Potomku Mastertona nie mogło oczywiście zabraknąć seksownej kobiety – przewodniczki Jill, która mimo wykonywanego zawodu, jest przerażona sytuacją w jakiej się znalazła. Odrobinę nieporadna, szukająca swojego rycerza, co momentami mnie drażniło, ni mniej postać zdecydowanie wiarygodna, bardzo ludzka.

„Słowo „strzyga” pochodzi bowiem od rumuńskiego striga, czyli „czarownica”, a to słowo z kolei ma źródło w łacińskim wyrazie strega, które powstało od strix, oznaczającego sowę przywołującą wampiry”.s.88

Styl. Narratorem powieści jest Falcon, który w przystępny i wciągający sposób opowiada Nam swoje losy ozdabiając je sporą dawką nauki, religii, magii i zdrowego rozsądku. Opisy masakr, praktyk wampirów czy pościgów w trakcie wojny są scharakteryzowane bardzo realistycznie. Masterton nie bawi się w konwenanse, stosując dość szczegółowe opisy, co może nie przyprawia o mdłości, ale zdecydowanie może przerazić osoby o słabych nerwach. Jedynym elementem, który odrobinę mi przeszkadzał było częste powtarzanie faktów dotyczących wampirów. W ramach przypomnienia otrzymywałam powtórnie informacje dotyczące m.in. ich zwyczajów. Poza tym mimo tematyki powieść czyta się bardzo płynnie, wciąga od samego początku. Jeśli ktoś z Was czytał Suszę tego autora wie w jakim stylu napisana jest ta powieść.

„To właśnie ten mężczyzna pierwszy raz naszkicował dla mnie koło, jakie noszą martwe strzygi. Jest to ukośny krzyż symbolizujący pocałunek i wpisany w okrąg reprezentujący nieskończoność.[…] Kilku szacownych uczonych sugeruje, że J.R.R. Tolkien inspirował się takim kołem, pisząc Władcę pierścieni, a fizyczna i duchowa degeneracja Golluma jest paralelą tego, co się dzieje, z ludźmi, gdy zostaną zainfekowane przez strzygę”s.85-86

Wrażenia. Książka niesamowicie mnie wciągnęła i wzbudziła spory entuzjazm. Określiłabym ją jako niesamowicie pomysłową, spójną i klimatyczną. Autor po raz kolejny mnie nie zawiódł sprawnie prowadząc fabułę, łącząc idealnie fakty z przeszłości i teraźniejszości. Wszystkie powyższe elementy spowodowały, iż zainteresowałam się jeszcze bardziej tą tematyką i zaczęłam się zastanawiać ile jest prawdy w tych spisanych deklaracjach światków obcujących ze strigoi. Na pewno się temu przyjrzę. Lektura, którą warto poznać, i którą z czystym sumieniem polecę. Fani Mastertona będą na pewno zadowoleni, jednak osoby zainteresowane sposobem ukazania zagadnienia jakim są wampiry także nie powinny być zawiedzione – wszystko zależy od tego czego szukacie w tego typu lekturze. Potomek dołącza do ulubionych powieści tegoż autora.

| Sfinks | Susza | Rook |

Potomek [Graham Masterton]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 Mitologia w Literaturze,Czytamy Fantastykę,Wyzwanie Kryminalne,W 200 książek dookoła świata,Motyw zdrady w literaturze Wampiry vs. WilkołakiCzytam Opasłe Tomiska( s.328), Okładkowe Love, Historia z TRUPEM

Po naprawdę ciężkim weekendzie wróciłam w lepszej kondycji! Zapraszam Was do spędzenia tego tygodnia ze mną. Będzie kilka luźnych postów i obiecane przepisy! Tymczasem zapraszam Was na zimową herbatkę zrobioną własnoręcznie! Warto się rozgrzać przy tym wietrze! Ktoś ma ochotę na przepis?

20150110_192043~2

  • Pingback: Uznani za zmarłych czyli Graham Masterton i kryminał czy to się może udać? – OkiemMK.com – Blog literacko-kulinarny()

  • Pingback: Waśnie w świecie baśni, czyli Anioł Jessiki – Graham Masterton - OkiemMK - Blog o Książkach, Kulturze i Kuchni()

  • Jakoś nie do końca gustuję w twórczości tego autora. Jedyną jego książką, która mnie zachwyciła i do której wracam co jakiś czas, są „Zaklęci” 😀 Do dziś ich lektura sprawia, że boję się chodzić po ciemku po domu, a i do ścian staram się nie dotykać przez kilka dni 😛 Wracając jednak do „Potomka”, Twoja recenzja strasznie mnie zaintrygowała więc przy najbliższej wizycie w księgarni, na pewno zaopatrzę się w nią. 😀

  • To twierdzisz, że tam jest dużo o strigoi i o wierzeniach z nimi związanymi? Bo widzisz, ja już dawno temu jakoś zrezygnowałam z Mastertona, bo mnie męczył, drażnił i obrzydzał 😛 Ale taką mocno osadzoną w dawnych wierzeniach, to bym przeczytała!:D

  • Magda Charczuk

    Próbuje się przekonać do Mastertona. Jak na razie przeczytałam dwie książki i wciąż czuję pewien niedosyt. Fabuła „Potomka” mocno mnie zainteresowała. Byc może to jest to na co czekam.

  • Martyna K.

    Świadomie nie czytałam nic Mastertona, ale nie wiem czy kiedyś nie przewinęła mi się jakaś jego książka. Potoka z chęcią przeczytam ze względu na wampiry.

  • Antykwariat z ciekawą książką

    Już wspominałam pewnie, że Masterton wciąż czeka na swoją kolei. Mam jego „Suszę” na półce, po którą z pewnością w końcu sięgnę:) Nie mniej jednak czuję, że polubię jego twórczość:)

    • potrafi być nierównym autorem, ale Susza, Głód, Aniołowie Chaosu, Tengu czy Manitu są rewelacyjne!