Albatros, Baśnie, Fantastyka, Graham Masterton, Horror, Młodzieżowe

Waśnie w świecie baśni, czyli Anioł Jessiki – Graham Masterton

by -
wasnie-w-swiecie-basni-czyli-aniol-jessiki-graham-masterton
aniołjessiki
Anioł Jessiki, Graham Masterton, Jessica’s angel, Albatros, 30 kwietnia 2015, s.208

[dropcap]G[/dropcap]raham Masterton to jeden z moich ulubionych autorów. Wśród jego najlepszych powieści mogłabym wymienić: apokaliptyczną Suszę, dynamicznych Aniołów Chaosu czy Potomka, który skupiał się na nieznanych mi legendach o nosferatu. Do jakiego gatunku zaliczyć można powieść Anioł Jessiki? Czy ze względu na swoją fabułę można ją nazwać baśnią w stylu oryginalnych opowieści braci Grimm?

Fabuła. Jessika to czternastolatka, która w wypadku straciła rodziców i nie odzyskała pełnej władzy w nodze. Teraz mieszka z dziadkami w starym domu. Wierzy w magiczny świat, który poza kalectwem jest pretekstem do prześladowań w szkole. Pewnego dnia w wyniku drwin spada ze schodów. Po przebudzeniu zaczyna słyszeć głosy wołające o pomoc. Skąd dochodzą? Zagadkę skrywa kwiecista tapeta. Jessika nie zdaje sobie sprawy jak niebezpieczna może być ta przygoda.

„Ja nie wierzę w magię – odparła pani Crawford, uśmiechając się. – Ale wierzę w inne światy… W światy po drugiej stronie lustra, odbite w tafli lodu lub wody cz we wzorach na tapetach.”s.74

Świat przedstawiony. Bohaterowie. Wrażenia. Pierwsze co mnie uderzyło w tej powieści to realizm codziennego życia Jessiki oraz podobieństwo do Alicji w krainie czarów, bo świat za szarą i wyblakłą tapetę to największe lęki dziecięcych koszmarów i wyobrażeń. Ściany pokryte kwiecistymi wzorami ukazują baśniowy świat, który nie jedno dziecko by przeraził. Mówiące kwiaty, drewniane wilki, kamienne anioły czy świetliste wróżki. Postacie przerażające lub pozytywne, bo świat za tapetą to walka dobra ze złem. To także miejsce, w którym każde dziecko ma możliwość zmierzenia się ze swoimi lękami. Z cieniami, które skrywa noc, gałkami, wieszakami i kapeluszami, które przybierają przerażające kształty czy stworami z szaf. Bardzo barwny i niepokojący obraz świata dziecięcych koszmarów. Uważam, że to pozycja, która może przestraszyć młodszego czytelnika. Ja jako starszy odbiorca historii nie odczuwałam lęku czy strachu podobnie jak przy baśniach braci Grimm, które miałam okazje czytać powtórnie po latach. Przez co książka nie zrobiła na mnie oczekiwanego wrażenia i na pewno nie będę jej tak pamiętać jak katastroficznej Suszy czy Sfinksa, który zachwycał mnie odwołaniami do mitologii czy mitów istniejących na świecie. Anioł Jessiki nie przypasował mi tematycznie i choć może to być częściowo spowodowane tym do kogo opowieść jest kierowana to np. młodzieżowy Rook tegoż autora nawiązujący do voodoo czytałam z o wiele większym zaciekawieniem i przyjemnością.

Za to opis prześladowań był bardzo realistyczny. Czytając o tym czułam oburzenie i złość na to jaką bezwzględnością wykazują się dzieci. Autor ukazał także problem tego jak ważna jest akceptacja w grupie i jak łatwo ulec bardziej wyszczekanym jednostkom. Ponadto życie Jessiki to kolejny element baśniowego świata wg Grimmów – pełen nieszczęść i niewiadomych. Podobały mi się opisy życia rodzinnego czy sposób radzenia sobie z przeciwnościami losu jakie przyjęła Jessika. To dobra, ciepła i uczynna osoba. Taka, która nie pragnie się mścić i łatwo wybacza. Prawdziwy wzór do naśladowania umieszczany w baśniach. Postać na wskroś dobra, którą niestety spotykają złe rzeczy.

„Dziadek milczał przez chwilę, a potem powiedział: – Wiesz, niektórzy uważają, że ponieważ nie pamiętamy niczego z tego. Co się działo, zanim się urodziliśmy, nie będziemy też niczego czuli, jak już się przekręcimy. Ale przecież jeśli namalujesz wróżki, to one nie istniały przedtem. A potem rysunek już istnieje i nawet jeśli go wyrzucisz, nadal o nim pamiętasz. I pamiętają o nim wszyscy, którzy go widzieli. Tak długo, jak żyją ludzie, którzy o nas pamiętają, tak długo żyjemy. Może odchodzimy w niebyt dopiero wtedy, gdy nie żyje już nikt, kto nas znał. Może w ten sposób Bóg reguluje ruch i chroni nas przed tłumami.”s.82

Jej dziadkowie to „stare, dobre” małżeństwo, które w uroczy sposób kłóci się co wieczór. Bardzo ciepłe i kochające wnuczkę osoby.  Inne postacie mają według mnie znaczenie symboliczne. Reprezentują lęki, marzenia czy pragnienia. Jessika „zdobywa” nie tylko wrogów, ale i pragnie przyjaciół. Ta historia nie skończyła się tak jak chciałam. Nie było to złe zakmastertonończenie, po prostu Masterton standardowo nie dał mi prawdziwie szczęśliwego końca. Za to bohaterowie wyszli z niego silniejsi, co jest zdecydowanym plusem. Tutaj widzimy odejście od tradycyjnej formy baśni. Happy end nie istnieje w oczywistej formie, nie wszyscy otrzymują to na co zasłużyli. Język powieści jest nieskomplikowany, dialogi nie ciągną się – są raczej proste. Przez co książkę czyta się szybko i płynnie. Zawiera także typowe dla baśni elementy jak morał, liczne drogowskazy dobra i zła, niemniej brakowało mi mrocznej atmosfery i swego rodzaju niepewności, która towarzyszy takim książkom.

Podsumowanie. Anioł Jessiki to powieść dla młodzieży, która zawiera w sobie składniki baśni braci Grimm, w ich oryginalnej formie. Jest odrobinę straszna, symboliczna i barwna niczym Alicja w Krainie Czarów, tylko tym razem czytelnik ma okazję wejść za tapetę, a nie wpaść w króliczą norę. Według mnie będzie to przyjemna lektura dla dorosłych lubiących baśniowe historie. Za to istnieje szansa, iż ze względu na swoją formę i rodzaje lęków zrobi większe wrażenie na dzieciach i młodzieży, i to im tę powieść polecę.

Share:
  • ksiazkowka

    Czyli tak jak myślałam – po Grahama raczej znów nie sięgnę.

  • Podoba mi się ta książka. Bardzo.

  • Bardzo lubię ,,Alicję w Krainie Czarów”, ale nie czytam strasznych powieści, a ta książka wyjątkiem nie będzie.

  • Szkoda, że ta powieść nie wypada tak dobrze, jak można się tego spodziewać. Fabuła jest ciekawa i też miałam zamiar niedługo po tę książkę sięgnąć, ale w obecnej sytuacji chyba poczekam jeszcze i zabiorę się za lepsze powieści Mastertona.

    • polecam szczególnie Suszę 😉 Aniołowie Chaosu – czytałam lata temu, ale wtedy byłam zachwycona 😉

  • Pani Lecter

    Czytam teraz ”Dziecko ciemności” Grahama Mastertona i ciężko mi uwierzyć, że to ten sam autor, który napisał bajeczkę dla dorosłych.

    • ja jeszcze nie czytałam, ale mam w planach. Czy opinia jest na blogu;) Jak tak to podeślesz mi link?

  • Sylwia Węgielewska

    Fakt, „Rook” był lepszy 🙂 Ciekawszy 🙂 „Anioł Jessiki” dla dorosłego jest dość słabym „horrorem” 🙂 Młodszych może i przerazi, ale do mnie nie trafił 🙂

    • Jak nie czytałaś to Susza powinna Ci się spodobać! Bardzo lubię tego autora, ale efektu wow mi nie zapewnił tą pozycją.

Translate »